Przedmiot: synonimicznie określany takoż pojęciem „rzecz” stanowi po prostu materialną cząstkę świata, a zatem nie posiada korelacji spirytualnej odnoszącej się do duchowości człeczego bytu.

Mając na względzie jurydyczną kazuistykę przywołać należy cywilistyczną definicję rzeczy (przedmiotu) ujętą treścią art. 45 k.c:

Rzeczami w rozumieniu niniejszego kodeksu są tylko przedmioty materialne.

W funkcjonalizmie stosunków społecznych dokonano dychotomicznego podziału rzeczy na :

-ruchomości

i

-nieruchomości.

Ruchomość definiowana obok nieruchomości jest jako rodzaj rzeczy. Ruchomość jak sama wskazuje, podobnież jak (nie mylić z QNIEM Romanem !!!) tautologicznie tenże zakres pojęciowy ujmując jest rzeczą ruchomą, a kodeks cywilny podobnież jako innszy akt prawny nie zawiera jakiejkolwiek ścisłej definicji tego pojęcia. Ruchomość stanowi po prostu …… i tak się umówmy przeciwieństwo nieruchomości.

Ruchomość jest zatem tym, co nie jest nieruchomością lub prawem, czyli rzeczą, którą można fizycznie przenieść.

Nieruchomości natomiast są to części powierzchni ziemskiej stanowiące odrębny przedmiot własności (grunty), jak również budynki trwale z gruntem związane lub części takich budynków, jeżeli na mocy przepisów szczególnych stanowią odrębny od gruntu przedmiot własności.

Każda rzecz zarówno ruchoma jak i nieruchoma winna posiadać odniesienie do jej właściciela, aczkolwiek w obrocie prawnym funkcjonuje takoż pojęcie rzeczy nie stanowiących czyjejkolwiek własności.

Właścicieli nieruchomości; zwłaszcza o znacznej materialnej wartości; górnolotnie nazywa się posesjonatami.

Przywołać w tymże miejscu nam zatem wypada ……. i to nie do stajni, tym bardzie Augiasza, pojęcie „konia”.

Koń, jaki jest, każdy widzito słynna XVIII-wieczna sentencja autorstwa ks. Benedykta Chmielowskiego, autora „Nowych Aten”, czyli swoistego kompendium wiedzy o otaczającym świecie. Autor tejże wspaniałej sentencji i niczym nieskażonej ornamentyką definicji konia nadał publikacji niezwykle długi podtytuł: „Akademiia wszelkiej sciencyi pełna na różne tytuły jak na classes podzielona, mądrym dla memoryjału, idiotom dla nauki, politykom dla praktyki, melankolikom dla rozrywki erygowana”.

Oprócz w/w skojarzeń odnoszących się stricte do rzeczy, a zatem paralelnie również do tytułowego przedmiotu jako synonimicznego zamiennika pojęciowego korelujemy „przedmiot” z taką funkcją edukacyjną jak np. przedmioty humanistyczne, matematyczne czy socjologiczne. Obejmujące szerokie spectrum tychże nauk; różne specjalistyczne ich dziedziny stanowią o dorobku cywilizacyjnym społeczeństw stanowiąc jednocześnie kanwę do dalszych badań empirycznych.

Na tzw. wywiadówkach rodzice informowani są co do stopnia percepcji egzemplifikacyjnie wymienionych szkolnych przedmiotów przez ich progenitury, zapewne doznając szczególnej rodzicielskiej satysfakcji, gdy tenże stopień percepcji jak największej liczby przedmiotów pozostaje się być znaczącym.

Ok. Zatem zagadnienia odnoszące się do przedmiotu w postaci takoż zamiennej rzeczy mamy pokrótce omówione i skomentowane, a co z koniunkcyjnym w tytule po(d)miotem ??? Podmiot w naszym ojczystym języku stanowi wyrażenie stricte niejednoznaczne, albowiem odnoszące się do różnorakich znaczeń, a poniżej przedstawiamy zakres tychże znaczeń jak np:

podmiot gospodarczy

podmiot (językoznawstwo)

podmiot (psychologia)

podmiot (filozofia)

podmiot (prawo)

osoba fizyczna

osoba prawna

podmiot prawa międzynarodowego

podmiot liryczny

podmiot zbiorowy.

(za:wikipedia)

Bliżej jednak nie będziemy się koncentrować na „podmiocie”, albowiem jak wielu już się z czytających domyśla; w istocie rzeczy delejtujemy w tymże miejscu jedną z tegoż wyrazu literkę „d”; aby wykreować całkowicie w innym semantycznym znaczeniu przeurocze słówko: POMIOT.

Od czasów fysfolenia w 1945r od szwabskich okupantów przez komuszą Armię Zdradziecką TEGOKRAJU (to definicja specjalistki od dinozaurów tow. Kopaczki) definicja pomiotu dotychczas skorelowanego osobościowo z czartem, czy łajdakiem zasadnie implikacyjnie musiała się takoż aktualnie odnosić do „pomiotu komuszego” !!!

Od zarania tegoż fyzfolenia zgodnie z perfidną polityką i strategią całkowitego uzależnienia TEGOKRAJU od Kremla prowadzoną przez Sowiety rękoma polackich kolaborantów kreowano w różnych środowiskach społecznych (katoli i kleru nie wyłączając, a wręcz przeciwnie) postawy nikczemnego serwilizmu wobec nowego okupanta. Złajdaczono m.in. ponad 3 mln obywateli TEGOKRAJU jako członów zbrodniczej partyi PZPR celem serwilizacji całego społeczeństwa . Powstały komusze klany i mafie, które na wiele dziesiąciolocia oddały w pacht Moskwie wielopokoleniowy dorobek RP. Powyższe klany i mafie w postaci właśnie POMIOTÓW KOMUSZYCH nadal świetnie funkcjonują w aktualnych uwarunkowaniach społeczno-politycznych RP. Opanowały do cna struktury bezpieczniackie i gospodarcze destabilizując w znaczącym stopniu aktualne życie społeczno-gospodarcze.

Nie bez kozery przywołać należy w tym miejscu w satyrycznym odniesieniu różniaste znaczące komusze pomioty w rodzaju szczególnych łajdackich dynastii takich jak: cimoszki, środule, olejarki, tulejki, liski, szczury, millerki itd. Zainteresowanych należy odesłać do lektury RESORTOWYCH DZIECI – autorstwa m.in. D. Kani – co pozwoli na zapoznanie się z ogromem pajęczej sieci różnorakich powiązań tychże ściśle ze sobą powiązanych komuszych pomiotów z dalece idącą szkodą dla wizerunku i interesów RP.

W tym miejscu zgodnie z tzw. „nowym felietonowym świeckim zwyczajem” permanentnie przywołując sukcesową upierdliwość senatora Katona repetycyjnie będziemy konstatować:

Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie.

Kan.1374.

Kto zapisuje się do stowarzyszenia działającego w jakikolwiek sposób przeciw Kościołowi (quae contra Ecclesiam machinatur), powinien być ukarany sprawiedliwą karą; kto zaś popiera tego rodzaju stowarzyszenie lub nim kieruje, powinien być ukarany interdyktem.

Podobnież wzorem zatem tegoż Katona należy ustawicznienie adresować pod adresem himalajskiego hipokryty, jeszczeć fuhrera (takowo rzeką w Szwabolandii o przewodniku) czyli BORYSŁAWA stale aktualne wezwanko:

Pokaż nieugięty gieroju stygmat swojej bohaterszczyzny i oznajmij swojej czeredzie przekaz dnia:

tak reżimową kasiorę z Kaśką biorę, brałem i brać będę …… i co mi zrobicie jak nie posiadam waszego barejowskiego (film „MIŚ”) płaszcza, no co ??????

Tertium non datur !!!!!!!!!!

I tenże konieczny „nowy świecki zwyczaj” tj. ustawicznie aż do znudzenia lub też ……… do uleczenia wielu; w pozbyciu się bielma na oczach przedstawicieli polactwa koniecznie przypominać ma przykład Katona.

Komicznych kabareciarzy w osobnikach p. Czaskowski, BORYSŁAW, czymilicjanierski pomiot Owsik jako ober ciuli takoż nie możemy tracić z horyzontu i wzorem Katona upierdliwie uświadamiać i przypominać różnorakim ciulom o tym ciągłym ich wyciulowywaniu (alboć inakoj używając lamparciego ozora).

Finansowe coroczne popieranie (szczególnie przez katoli) rzekomo charytatywnego Owsika, który tym samym od 30 lat luksusowo on sam i jego liczna czereda całorocznie luksusowo funkcjonuje; jest ewidentnym przykładem i dowodem na przypadek schizofrenii i negliżu umysłowego. Ten żul ustawicznie zwalcza Kościół, a więc także Wasz katolski system wartości!!!!

AKCJA WSPIERANIA ZDROWIA jest godna do nawet w ciągu całego roku jej zdecydowanego popierania, ale nie kosztem całkowicie zbędnego haraczu płaconym w hałaśliwym theatrum zarówno hipokryzji jak i umysłowego negliżu. Czy do hołyszy i golców dociera, że ten bezczelny ciul robi Was w ciula ogałacając właśnie Wasze dary serca na koszty prowadzenia rzekomo koniecznie aż przez cały rok (np. żonusi pensyjka to li tylko 12 000 zł/m-c !!!!) przynoszącej mu profity jakoweć fundacji.

Popierajcie, płaćcie !!!!!! ale wyłącznie przelewem, czyli bez kosztownego pośrednictwa kogokolwiek na wybrany jakikolwiek !!!! „zdrowotny” cel.

Ponownie: cel takiej akcji jest szlachetny i godny popierania!!!!, ale w całkowitym oderwaniu od nadużyć i całkowicie zbędnym i wręcz karygodnym finansowaniu „filantropijnego świentego świeckiego” tow. Owsika.

Słynny pisarz M. Twain niezwykle trafnie skonstatował, że:

Łatwiej oszukać ludzi, niż przekonać ich że zostali oszukani.

Różniaste, a w szczególności katolskie ciule pragniecie być nadal OSZUKIWANI przez polityczne indywidua, kreatury i zwyczajne qrwy??????

Najwyższa pora to odium oszukiwanych ze wstrętem porzucić, komfort psychiczny zapewniony !!!

KATON NASZYM WZOREM!!!

I to byłoby na tyle jak onegdaj konkludował śp. prof. J. T. Stanisławski.

14.02 2021