Kolejna szkodliwa decyzja nowego rządu.

Argumentacja, że dalekowschodni teatr wojenny nie ma znaczenia dla Polski jest skrajnie infantylna!

Ma, gdyż właśnie od rozwoju sytuacji w Azji, w tym także pod kątem ściśle analityki wojskowej – zależy planowanie naszych kluczowych partnerów: USA i Korei Południowej, co przekłada się wprost na alkokacje sił i środków wojskowych dostępnych w innych regionach świata.

Nie jest tak, że służby zajmujące się ogólną „problematyką bezpieczeństwa” są w stanie przeprowadzić zaawansowanej analizy dysklokacji wojsk i techniki wojskowej w odległym regionie i ocenić tego konsekwencje dla naszego regionu. Nie są również w stanie samodzielnielnie określić znaczenia wojskowego nowych technologii rozwijanych specyficznie na potrzeby wojskowe azjatyckiego teatru wojennego, czy rozpatrzyć możliwości ich adaptacji do sytuacji w Europie.

Wreszcie – chodzi też o pozbawienie się możliwości skonfrontowania różnych poglądów w ramach szerszej grupy analityków bezpieczeństwa.

Wszystko ma na celu tylko jedno – pod pozorem „optymalizacji kosztów” przeprowadza się planowe opróżnianie państwa z kompetencji w zakresie myślenia strategicznego. Ma być prosto i bez kontrowersji. W razie potrzeby poprosimy o pomoc specjalistów niemieckich…

Czytaj więcej.