Nazywano ją Lilką, więc trudno się dziwić, że zainteresował mnie jej los.
Urodziła się 3 marca 1924 roku. Na fotografii ma tylko 27 lat, choć wygląda na dwa razy więcej. Zanim w ubeckiej katowni zrobiono to zdjęcie, jej przełożony Edward Taraszkiewicz „Żelazny” pisał:
„… Koleżanka „Lilka” w pracy podziemnej czynna jest od czasu okupacji niemieckiej bez przerwy – do czasu obecnego. W czasie swej konspiracyjnej pracy kol. „Lilka” udzielała aktywnej pomocy dla oddziałów ś.p. „Ordona” i „Jastrzębia”, pracując jako łączniczka i członek wywiadu. Oprócz tego w domu kol. ”Lilki” był swego czasu szpital polowy oddziału „Ordona” gdzie kol. „Lilka” pracowała jako sanitariuszka. […] Gdyby mi sądzonem było przetrwać do wyzwolenia Polski, przedstawię koleżankę „Lilkę” do odznaczenia „Złotym Krzyżem Zasługi” za Jej poświęcenie osobiste i ofiarną pracę dla dobra Polski Podziemnej”.
W październiku Taraszkiewicz zginął, a Lilkę i jej narzeczonego Józefa Domańskiego „Łukasza” aresztowało UB. Po koszmarnym śledztwie Wojskowy Sąd Rejonowy w Lublinie skazał oboje na karę śmierci.
Podczas procesu Lilka mówiła „wobec Boga, Ojczyzny i ludzi mam czyste sumienie, bo nikomu nic złego nie zrobiłam”. To oczywiście nie miało żadnego znaczenia, bo przecież chodziło o władzę, a nie jakąś kobietę winną-niewinną.
Domański prosił władze by przed śmiercią zezwolono na zawarcie małżeństwa z Lilką. Wbrew obyczajowi nakazującemu realizować ostatnią wolę skazanego na śmierć. mjr Juliusz Surażski odmówił.
12 stycznia 1953 r. Domańskiego zgładzono i pochowano anonimowo w miejscu nieznanym.
Lilce karę śmierci zamieniono na dożywocie, a po amnestii z 1956 roku na 15 lat więzienia.
Potem żyła w wielkiej biedzie i zapomnieniu. Dopiero w 1990 r. znajomy wysłał jej list do Jacka Kuronia, wtedy Ministra Pracy, Opieki Społecznej i Spraw Socjalnych. Lilka pisała: „W pamiętnym 1951 roku została aresztowana cała moja rodzina. Matka została skazana na 10 lat więzienia, ojciec Zygmunt Ozga na 10 lat więzienia, a brat Zdzisław na 5 lat więzienia”. W liście mowa również o karze pozbawienia rodziny całego mienia, czyli gospodarstwa (10 hektarów), inwentarza i budynków.
Po interwencji Ministerstwa Sąd Wojewódzki w Lublinie postanowił unieważnić wyrok Wojskowego Sądu Rejonowego w Lublinie z 14 sierpnia 1952 roku. W uzasadnieniu stwierdzono, że Regina Ozga – Nowaczewska działała na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego.
To musiało być dla niej bardzo ważne zwycięstwo moralne. Jednak Lilka nie doczekała się żadnej rekompensaty materialnej mimo nędzy w jakiej żyła przez lata sparaliżowana po wylewie.
Zmarła w 1994 roku.
Fot. arch. UB – Regina Ozga „Lilka” aresztowana 6 X 1951, skazana na karę śmierci zamienioną na dożywotnie więzienie.
Autor: Liliana Sonik
Urodzona 30 sierpnia 1954 r. w Krakowie – polska filolog, wychowanka DA Beczka, po śmierci Stanisława Pyjasa założycielka Studenckiego Komitetu Solidarności, publicystka, dziennikarka, publikowała w „Tygodniku Powszechnym”, „Rzeczpospolitej”, „Dzienniku Polskim”, „Głosie Wielkopolskim”, „Gazecie Wyborczej”, „Znaku”. Pracowała w Radio France Internationale i TVP.
Zostaw komentarz