20 listopada 2025 roku o godzinie 6:00 rano w zakładach Valeo w Chrzanowie, Trzebini i Mysłowicach rozpoczął się strajk generalny. Protest prowadzony jest przez pracowników produkcyjnych zrzeszonych w Wolnym Związku Zawodowym „Sierpień 80”. Jak podkreślają związkowcy, strajk jest konsekwencją braku postępów w negocjacjach z zarządem i wielomiesięcznej eskalacji konfliktu płacowego.

Twarde postulaty i narastająca frustracja

Pracownicy domagają się przede wszystkim podwyżki wynagrodzeń zasadniczych o 1 000 zł brutto, wprowadzenia dodatku stażowego, zwiększenia dodatku za pracę w systemie czterobrygadowym, dopłat do posiłków i transportu oraz poprawy warunków pracy.

Według związków zawodowych sytuacja na halach od dawna wymaga interwencji. Część pracowników zgłasza problemy związane z tempem pracy, presją oraz obciążeniem fizycznym.

– „Ludzie mdleją przy maszynach. Nie można nawet na chwilę usiąść, a menedżerowie wciąż nas poganiają. Słyszymy tylko: ‘szybciej, szybciej’ i magiczne słowo ‘norma’” – relacjonowała jedna z pracownic zakładu w Chrzanowie.

Początek strajku: determinacja i hasła o godności

Strajk generalny rozpoczął się od wstrzymania produkcji na pierwszej zmianie. Teren zakładów szybko zapełnił się protestującymi, którzy trzymali transparenty z hasłami takimi jak:

„Szacunek zaczyna się od wypłaty”

Atmosfera była zdecydowana, ale spokojna. Związkowcy podkreślali, że dzisiejszy dzień może przesądzić o dalszej przyszłości tysięcy zatrudnionych.

– „Dzisiaj od zmiany ‘A’ rozpoczynamy strajk. Zarząd po dwugodzinnym strajku ostrzegawczym nie rozpoczął rozmów. To jest moment, w którym decydujemy o swojej przyszłości” – mówił związkowiec z „Sierpnia 80”.

Katarzyna Jamróz, przewodnicząca zakładowych struktur związku, już wcześniej zapowiadała zaostrzenie protestu.

– „W sytuacji takiej jak nasza, gdy pracodawca nie podejmuje rozmów, nie widzimy innej możliwości niż rozpoczęcie strajku generalnego” – podkreśliła.

Stanowisko firmy

Zarząd Valeo przypomina, że w 2025 roku wprowadzono już podwyżki wynagrodzeń. Firma zapewnia również, że jej priorytetem jest bezpieczeństwo pracowników oraz utrzymanie ciągłości operacyjnej zakładów. Nie przedstawiono jednak nowych propozycji, które mogłyby przerwać trwającą akcję protestacyjną.

Możliwe skutki dla branży

Valeo jest jednym z kluczowych dostawców komponentów dla europejskiego sektora motoryzacyjnego. Długotrwały protest może wpłynąć na harmonogramy produkcji zarówno w Polsce, jak i u producentów współpracujących z polskimi zakładami.

Eksperci zwracają uwagę, że jeśli dialog nie zostanie szybko wznowiony, konflikt może eskalować, a strajk przedłuży się na kolejne dni, powodując znaczne straty.

Co dalej?

Związkowcy deklarują gotowość do rozmów, ale tylko wtedy, gdy zarząd zaproponuje konkretne rozwiązania. Strajkujący zapowiadają utrzymanie protestu do skutku.

– „Nie walczymy o luksusy. Walczymy o normalne życie i o to, żeby praca w Valeo przestała być wyścigiem z normą, a stała się pracą godną człowieka” – mówi jeden z pracowników.

Burmistrz Trzebini wspiera

„Mieszkańcy poprosili mnie o wsparcie. Jestem z Wami!” – poinformował Burmistrz Trzebini Jarosław Okoczuk.

– „Wierzę, że uda się osiągnąć porozumienie w Valeo. W Trzebini wiemy jak ważny jest dialog – dlatego, choć czasem burzliwie, rozmawiamy i wzajemnie konsultujemy wiele spraw. Jestem przekonany, że i w tym przypadku uda się w wyniku dialogu osiągnać porozumienie pomiędzy stroną społeczną a pracodawcą. Trzymam kciuki, bo Valeo to ważny lokalnie pracodawca, w którym pracuje również sporo mieszkańców gminy Trzebinia” – podkreśla Burmistrz Trzebini.

– „Podczas spotkania z pracownikami zadeklarowałem, że jestem do dyspozycji – jeśli potrzebny będzie mediator lub spotkanie na „neutralnym” gruncie – zapraszam do Trzebini. Każda strona będzie czuła się u nas komfortowo” – deklaruje samorządowiec.

– „Możecie na mnie liczyć” – zapewnia Jarosław Okoczuk.