Dzisiaj mój tata miał szczepienie. To co zobaczyłem w poczekalni, jak się zachowywali seniorzy poprzez propagandę telewizora jest naprawdę dla nich niebezpieczne.
Moją uwagę zwróciło to, jak wypełniano kwestionariusz wstępnego wywiadu przesiewowego i to, jak te starsze osoby do tego podchodzą. Nie ważne dla nich było czy są jakiekolwiek przeciwwskazania do zaszczepienia, tylko to jak trzeba to wypełnić, żeby się zaszczepić!
Usłyszałem rozmowę między seniorami „Pani wszystkie muszą być skreślone na tak, bo inaczej nie zaszczepią, mówili w telewizji” i taka wiadomość przekazywali sobie pacjenci między sobą. Mój tata nie był lepszy, mając szczepienie na 12.20 zwiał przede mną już po 11-tej. Gdy odnalazłem tatę siedział już pierwszy do szczepienia. Na pytanie kto wypełniał ten formularz, odpowiedział mi, że tej kobiety (pacjentki) już nie ma, poszła do domu.
W kieszeni miał kartkę o chorobach oraz lekach które zażywa, nikt o to nawet nie zapytał. Pani doktor tylko zapytała, jak się pan czuje, pomiar temp., osłuchanie i … proszę siadać. Żadnej kontroli po szczepieniu, ludzie wychodzą zaszczepieni od razu i idą do domu! Nie wspomnę już o reszcie reżimów sanitarnych. Do lekarza, tylko przez tel. a w punkcie szczepień-eldorado!
Czy to jest normalne?!
P.S. Do moich dzieci; jak dożyję takiego wieku, to proszę, żeby nie pozwoliły mi mieć telewizora!
Zostaw komentarz