THL 20.02.202, Toruń wywozi trzy punkty z Oświęcimia.
Gdy emocje w Oświęcimiu sięgnęły zenitu, Unia i KH Energa Toruń podarowały kibicom prawdziwy hokejowy spektakl. W TAURON Hokej Lidze rywalizacja między tymi zespołami rzadko bywa nudna, a 20 lutego 2026 potwierdziła, że ta liga ma w sobie ducha i charakter godny europejskich standardów.
Spotkanie rozpoczęło się od zrywu gospodarzy, którzy szybko objęli prowadzenie — ich ofensywna determinacja wydawała się zwiastować wieczór triumfu. Jednak Toruń, choć długo w cieniu gospodarzy, nie zamierzał składać broni. W drugiej tercji goście najpierw odrobili stratę, a potem przejęli inicjatywę, udowadniając, że dysponują siłą ognia, której nikt w lidze nie lekceważy.
Trzecia tercja to już klasyczny thriller — Unia doprowadziła do remisu, publiczność na trybunach drżała z ekscytacji, ale to właśnie goście znaleźli sposób, by zadąć decydujący cios. Gol do pustej bramki w końcówce meczu był jak lód w sercu kibica i triumf na wagę trzech punktów.
Choć statystyki mogą mówić, że to tylko kolejne zwycięstwo w tabeli, dla fanów hokeja był to wieczór, który przypomina o tym, dlaczego tak bardzo kochamy ten sport: bo liczy się walka do ostatniej sekundy, a triumf jest słodszy, jeśli zdobyty jest w najtrudniejszym momencie.
Na trybunach dominowali miejscowi, lecz obecna była także garstka kibiców przyjezdnych z Torunia, którzy — choć nieliczni — potrafili przebić się ze swoim dopingiem w kluczowych momentach drugiej tercji. Ich radość po drugim trafieniu gości była wyraźnie słyszalna w sektorze gości.
Bramki po kolei:
🏒1:0 – Daniel Olsson-Trkulja (UNIA)
🏒1:1 – Rusłan Baszyrow (THK)
🏒1:2 – Rusłan Baszyrow (TKH)
🏒2:2 – Daniel Olsson-Trkulja (UNIA)
🏒2:3 – Robert Arrak (TKH)

Zostaw komentarz