1. Uważam, że trzymanie karpia w wannie jest fajne. Po pierwsze dzieci dzięki temu mają szansę poznania życia ryb. Po drugie nie trzeba się wtedy kąpać, co jest dobre w myśl hasła: częste mysie skraca życie, skóra się ściera człowiek umiera.

2. Karpia można zabić humanitarnie. Na przykład uderzeniem młotkiem w głowę, szybkim poderżnięciem głowy, w ostateczności bardzo mocnym ciśnięciem nim w podłogę. Ale to trzeba umieć zrobić. Większość wieśniaków z wielkich miast nie ma o tym zielonego pojęcia.

3. Karp jest smaczny, pod warunkiem, że nie ma ości. Na naszym uniwersytecie wyhodowano właśnie karpia bez ości, ale jest to utrzymywane w tajemnicy. Już nawet Japończycy przylecieli, żeby się z tym fenomenem zapoznać. I tym karpiem nasz uniwersytet otworzy oczy niedowiarkom.

Bardzo sie cieszę na myśl, że niebawem zjem karpia. Mniam, mniam.

Carpie ziem!