Aż sam sprawdziłem!

Rząd brytyjski a konkretnie kierowane przez Eda Milibanda Ministerstwo Energii pisze do obywateli Albionu, że pompy ciepła są jak perpetuum mobile – że wytwarzają więcej energii niż zużywają!

Na Wyspach taki urzędowy optymizm towarzyszy kolejnej fali radosnej twórczości w zakresie transformacji energetycznej: gigantycznych subsydiów do wiatraków, wygaszaniu krajowego przemysłu naftowego i gazowego – o węglu nawet nie wspominając – Wielka Brytania właśnie zamknęła swoją ostatnią elektrownię węglową.

Ceny energii dla przemysłu wzrosły czterokrotnie a dla odbiorców indywidualnych – trzykrotnie w ciągu minionych 4 lat a Wielka Brytania znalazła się w gronie 10 państw o najwyższych cenach energii na świecie.

Ale minister Miliband cieszy się z tego, jak szybko i sprawnie w Anglii postępuje dekarbonizacja. Ale sama dekarbonizacja, to za mało – ma być jeszcze lepiej! Laburzystowski rząd zabrał się za brytyjski program jądrowy rozkręcony przez Torysów i ogłosił, że na Wyspach więcej elektrowni jądrowych już nie będzie. Mają być tylko solary i wiatraki – nic innego!

No ale ponieważ pompy ciepła „wytwarzają więcej energii niż zużywają”, to najwyraźniej w Excelu wszystko się spina…

A teraz poważnie – wyobrażacie sobie jaki rechot wybrzmiałby we wszystkich „wiodących” mediach światowych, gdyby z podobnym komunikatem wystąpił gdzieś rząd prawicowy? Że np. „nowa technologia kotłów węglowych pozwala na wytwarzanie większej ilości energii niż wynika z praw fizyki”? A tutaj – cisza.

Tak wyglądają współczesne realia globalnego „Ministerstwa Prawdy”. Niewygodne fakty się przemilcza a na ich miejsce załadowuje jeszcze więcej utopijnego optymizmu. Kto ma wątpliwości, ten „faszysta”!