To przerażające, że po latach badań i ostrzeżeń wciąż musimy mierzyć się z tak dramatycznymi danymi.
Instytut Matki i Dziecka przeprowadził badania, które nie pozostawiają złudzeń – 50% kobiet w ciąży spożywa alkohol. 10% z nich robi to regularnie, wypijając co najmniej cztery drinki tygodniowo.

Skutki? Nieodwracalne. Alkohol jest neurotoksyczny. Przenika przez łożysko do rozwijającego się układu nerwowego dziecka, powodując trwałe uszkodzenia mózgu. Nie ma bezpiecznej dawki alkoholu w ciąży – nawet najmniejsza ilość stanowi ryzyko. Skutkiem jest FASD (Spektrum Płodowych Zaburzeń Alkoholowych) – choroba nieuleczalna, która skazuje dzieci na całe życie z problemami neurologicznymi, zaburzeniami rozwoju i trudnościami adaptacyjnymi. Na 300 tys. urodzeń aż 1000 dzieci rodzi się z FAS. To dramat, który można było w 100% przewidzieć i któremu można było zapobiec.

Pamiętacie Państwo burzę, jaka przetoczyła się przez media, gdy Jarosław Kaczyński powiedział, że jeśli młode kobiety będą pić tyle samo co mężczyźni, „to dzieci nie będzie”? Wtedy wielu uznało to za skandaliczny atak na kobiety. Dziś, w świetle twardych danych, Jego słowa nabierają innego – gorzkiego i prawdziwego – wymiaru. Bo problem nie znika, a ofiarami są najbardziej bezbronni. Nie chodzi o politykę, chodzi o zdrowie i przyszłość naszych dzieci.

Potrzebujemy zmiany. Edukacji, świadomości i odwagi, by mówić o tym głośno – bez względu na to, kto i kiedy poruszył ten temat.

Każda kobieta w ciąży powinna wiedzieć: alkohol to nie jest żaden prezent ani nagroda dla siebie. To trucizna dla Twojego dziecka.

Autor: Joanna Maria Mazurkiewicz
Pracownik administracji państwowej i samorządowej z 30 letnim stażem (w tym 23 letnim stażem pracy w Kancelarii Sejmu RP), byłam członkiem KPN i dyrektorem biura Klubu Parlamentarnego, prywatnie żona zmarłego w 2008 r. senatora RP dr Andrzeja Tadeusza Mazurkiewicza i matka 3 synów.