W starożytnym Egipcie : Ra – bóg słońce, Ozyrys – bóg Ziemi, Horus – bóg Nieba, Ptah – bóg stwórca, w Rzymie : Jowisz i Junona, w Grecji : Zeus i Hera, u Azteków „binarny” Ometeotl, u Inków – Wirakocza. Germanie posiadali Odyna i Thora, Słowianie : Światowida i Swarożyca. Rzecz jasna byli to bogowie primus inter pares, a w tle „funkcjonowało” dziesiątki dalszych bóstw i bogiń mniejszej rangi.

Współcześnie różnorakie credo m.in. obejmuje populację islamską (Allah), buddyjską (Budda), czy judejsko- chrześcijańską.

Procentowo przedstawia się to następująco :

Chrześcijaństwo obejmuje ponad 1/3 ludzkości tj. 33,43%, islam 24,35%, hinduizm 13,78%, buddyzm 7,13%, sikhizm 0,36%, judaizm 0,21%, bahaizm 0,11%

Natomiast agnostycy czyli osoby deklarujące się jako bezwyznaniowi jedynie 9,42%.

To wymowne liczby, albowiem w sposób jednoznaczny wskazują, że niecałe 10% populacji obejmujących tzw. „żarliwych” ateistów, a także dewiantów różnej maści i proweniencji politycznej i seksualnej tj. lewactwo, marksistwo-lenistwo, pedalstwo, pedo i zoofilstwo, binarne MARGOTY, etc…….. usiłuje uzurpować sobie niczym nie uzasadnione przywileje jak np. aprioryczną abolicję popełnianych przez nich czynów kryminalnych …….. albowiem rzekomo ich nie popełniają, gdyż są „binarnymi” osobnikami (lub osobniczkami).

Atrybut posiadania „binarności”, czy też innej dewiacji seksualnej, względnie politycznej stanowić ma fundament absolucji, czyli rzeczywistej bezkarności. Każda inna osoba pozbawiona takiego códofnego atrybutu winna zostać bezwzględnie ukarana.

Niestety także i w RP medialni cwelebryci roztaczają nad dewiantami ochronne parasole kreując im otoczkę ekstraordynaryjności. Exemplum : żydowski pedofil, reżyser pt. Romek Polański skutecznie unikający celi +.

O tempora, o mores.

Powyższy wywód ma (rzecz jasna dla mało zorientowanych w temacie osób) przybliżyć co nieco kwestie inferencji różnorakich wierzeń na kreację standardów aksjologicznych, modele wychowawcze, kulturowe, a także typowych zachowań społecznych.

32 rozdział KSIĘGI WYJŚCIA

Gdy Mojżesz przebywał na Górze Synaj, by otrzymać Dekalog, pozostawił Izraelitów samych na czterdzieści dni. Ci, bojąc się, że opuścił ich na dobre (niejako wraz z samym Bogiem), poprosili Aarona o stworzenie wizerunku Boga, który wyprowadziłby ich z Egiptu, któremu mogliby oddawać cześć i który by ich dalej prowadził przez pustynię. Aaron nakazał zebranie kolczyków Izraelitów, następnie przetopił je i stworzył posąg złotego cielca, a także ołtarz, przed którym następnego dnia złożono ofiary i bawiono się.

Bóg Jahwe stwierdził wtedy, że lud sprzeniewierzył się mu i zaplanował jego wyniszczenie. Zaniechał tego po gorących prośbach Mojżesza. Jednak sam Mojżesz po zejściu z Synaju nie był w stanie opanować swego gniewu, zniszczył trzymane w rękach tablice Dekalogu. Posąg spalił w ogniu, starł go na proszek, wrzucił do wody i nakazał Izraelitom jej wypicie. Zażądał także wyjaśnień od Aarona, który przyznał się do stworzenia cielca. Następnie Mojżesz zebrał synów Lewiego i nakazał im zabicie pozostałych mężczyzn (około 23 tysięcy).

Latyńska paremia : natura herret vacuum niezwykle trafnie od starożytności wywodzi, że w miejsce unicestwionych artefaktów czy wartości aksjologicznych w sposób niejako automatyczny kreowane są inne; skutecznie zajmując tym samym opróżnione miejsce.

W czasach rewolucji francuskiej katedra Notre Dame została przemianowana z katolickiej świątyni na tzw. Świątynię Rozumu, a truchło Żyda W. Uljanowa do dzisiaj służy jako obiekt komuszej celebry. Nihil novi sub sole.

Wróćmy zatem do naszego tytułowego złotego cielca, czyli młodego byczka.

Cytowany wyżej fragment Pisma św. odnoszący się do ludzkich zachowań, a spuentowanych stopieniem złotych kolczyków ( ile ich było???) aby wymodelować postać „cielca” jest wielce symptomatyczny i nadal w swojej generalnej wymowie niezwykle aktualny w czasach nam współczesnych.

Natura ludzka, by uniknąć braku perspektyw szuka religii stworzonej o własnych siłach: jeśli Boga nie można zobaczyć, to uczyńmy boga na naszą miarę. W przypadku bożka nie ma niebezpieczeństwa ewentualnego powołania, które wymagałoby wyrzeczenia się własnego poczucia bezpieczeństwa, ponieważ bożki «mają usta, ale nie mówią» (Ps 115, 5). Bożek jest pretekstem do tego, by postawić samych siebie w centrum rzeczywistości, adorując dzieło własnych rąk.

Sukces, kobiety, seks, władza i pieniądze – tczyste emanacje wielkich bożków. To są nieprzeparte pokusy wszech czasów! Czym jest złoty cielec – to symbol wszystkich pragnień, które dają złudzenie wolności, a zamiast tego zniewalają, bo bożek zawsze zniewala. Wiara w bożka to efekt braku zaufania Bogu, pokładania w Nim naszego bezpieczeństwa, pozwolenia, aby nadał On autentyczną głębię pragnieniom naszego serca. Pozwala to nam również znosić słabość, niepewność i brak perspektyw. Odniesienie do Boga czyni nas mocnymi w słabości, niepewności, a także braku perspektyw. Bez prymatu Boga łatwo popadamy w bałwochwalstwo i zadowalamy się nędznymi pocieszeniami.

Zarzucając elementy fideistyczne musimy się bezwzględnie liczyć z tym, że zamiennie składać będziemy ustawicznie upadlające hołdy mamonie i jej dysponentom; czyli z reguły szafarzom różnorakich politycznych ciepłych posad, hochsztaplerom i cynikom w rodzaju hyrzego rója.


Nota bene – Lolo Pindolo czyli Zegarmistrz Światła Purpurowy (aktualnie niesłusznie politycznie aresztowany) wyszedł na pokładaniu wiary i nadzieiKaczora Donalda jak Himmilsbach z językiem angielskim.

Zamiast kościelnej świątyni jakże często w gronie całej familii odprawiamy niedzielne kupieckie nabożeństwa w centrach handlowych układając litanię częstokroć zbędnych zakupów (rzekomo 2 w 1; 8 w 5; 16 w 12…) w przepełnionych wózkach.

Każdy ma jednak wybór, takie są po prostu współczesne realia : jeden woli złotego cielca wiodącego go ponoć do Edenu, inny Margota, a polszewik hyrzego rója ze wszystkimi z tego faktu wypływającymi konsekwencjami.

Konstytucja tego nie zabrania, a zatem : C` est la vie !!!

.

I to byłoby na tyle jak mawiał śp. prof. J.T. Stanisławski

4.10 2020

info: wikipedia

fot.: pixabay