Polityczne zlecenie Donalda Tuska, by zniszczyć symbole walki z korupcją w Polsce, to kwintesencja całkowitego łamania Konstytucji, deptania zasad demokratycznego państwa prawa i instalowania w Polsce systemu władzy totalnej.

Skrót:

• Cały proces Ministrów Mariusza Kamińskiego
i Maciej Wąsik to farsa. Zarzuty za „aferę gruntową” (twarda walka z korupcją przy odrolnianiu gruntów) postawiono w 2009r., tuż po wykryciu przez CBA afery hazardowej rządu Donalda Tuska.
Wyrok w I instancji w marcu 2015r. wydał upolityczniony sędzia (do 2019r., gdy zrzekł się urzędu) Wojciech Łączewski (ten od rad udzielanych Tomaszowi Lisowi jak obalić rząd PiS).

W październiku 2015r. obaj politycy otrzymali od Prezydenta RP akt łaski (prerogatywa głowy państwa z art. 139 Konstytucji RP). Trybunał Konstytucyjny potwierdził prawidłowość zastosowania prawa łaski przy braku prawomocności wyroku, jednak część sędziów Sądu Najwyższego zignorowała wyrok TK i nakazała powrót do ścieżki sądowej. Kilkanaście dni temu Sąd Okręgowy w Warszawie obalił większość zarzutów, pozostawiając jedynie bardzo wątpliwy i ekstraordynaryjne interpretowany zarzut o „fałszowaniu dokumentów” (przez podwładnych-funkcjonariuszy, nie przez samych szefów CBA!) i skazał Mariusza Kamińskiego oraz Macieja Wąsika na 2 lata bezwzględnego pozbawienia wolności i 10 lat zakazu pełnienia funkcji publicznych!

• Sędzia Anna Bator-Ciesielska z Sądu Okręgowego (zaangażowana w „Iustitii”, wyjątkowo łagodna dla „Babci Kasi”), sędziowie SN, później marszałek Szymon Hołownia, decydujący o wygaszeniu mandatów poselskich, wszyscy oni de facto pozbawili Prezydenta RP jego konstytucyjnej prerogatywy i zastosowali prawo „tak jak je rozumieją”, czyli wbrew ustawie zasadniczej.

• Odwołanie obu polityków od decyzji o wygaszeniu mandatów poselskich powinno być rozpatrzone przez Izbę Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Aż tu nagle pełnomocnik Marszałka Sejmu (dyrektor generalny jego gabinetu) Stanisław Zakroczymski złamał formalne procedury i bez udziału biura podawczego zaniósł odwołanie do… prezesa Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych.

Sędzia Piotr Prusinowski z owej Izby Pracy, która będzie rozpatrywała odwołanie polityków w dniu 10 stycznia 2024r., dopuścić się mógł według I Prezes SN deliktów dyscyplinarnych, między innymi wyłączając od orzekania legalnych sędziów (według kasty „neo-sędziów”).

Jeżeli Ministrowie Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik utracą mandaty poselskie i trafią do więzienia będą pierwszymi więźniami politycznymi III RO, skazanymi za odważną, pryncypialną i nieugiętą walkę z korupcją, Polska zaś w takim wariancie zbliży się do wschodnich ustrojów władzy antydemokratycznej, totalnej i gardzącej zasadami państwa prawa!

#ZamachStanuTuska #MuremZaKamińskim #MuremZaWąsikiem #ProtestWolnychPolakow

Fot. Facebook / Maciej Wąsik