Premier Morawiecki do opozycji: Nie dacie rady wstrząsnąć podstawami naszego państwa. Będziemy skuteczni w naszych działaniach!
Przed pięcioma miesiącami Putin rozpoczął brutalną wojnę na Ukrainie. Warto, żeby wszyscy zdali sobie sprawę z tego, że rozpoczął ją także po to, żeby wstrząsnąć podstawami demokratycznej Europy i świata. Chociaż jego czołgi nie stoją dziś pod Berlinem, Paryżem czy Warszawą, Putin robi wszystko, żeby siać dezinformację, chaos, strach, panikę – to jest jego bronią.
W trakcie mojego dzisiejszego wystąpienia w Sejmie przypomniałem, że Polska od samego początku nalegała na wprowadzenie embargo na surowce z Rosji, ponieważ nie możemy zgodzić się na finansowanie krwawej rosyjskiej machiny wojennej. Dzisiaj jednak cześć Platformy Obywatelskiej wypomina nam, że moglibyśmy dalej kupować rosyjski węgiel – pomimo, że w połowie kwietnia sami głosowali za tym zakazem.
Jak wyglądałaby dzisiaj Polska, gdyby to PO dalej było u władzy?
Parę miesięcy temu Rafał Trzaskowski nawoływał do zamknięcia kopani w Turowie (która dostarcza kilka procent energii w całej w Polsce), a Radosław Sikorski doradzał podłączenie się pod rusko-niemiecką rurę – wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej mówił wtedy, że jest to „projekt biznesowy”. Nie posłuchaliśmy ich – tak jak wcześniej, kiedy nawoływali nas z Brukseli do pospiesznego zamykania polskich kopalń lub do rezygnacji z budowy Batic Pipe – gazociągu bałtyckiego, którym już za 3 miesiące popłynie do nas gaz z Norwegii.
Zdając sobie sprawę z zagrożeń związanych z polityką surowcową Putina, od początku wojny zaczęliśmy napełniać nasze magazyny gazu, które dzisiaj są wypełnione w blisko 100%. By chronić Polaków i polskie rodziny, przedłużyliśmy niższą taryfę za gaz dla gospodarstw domowych do 2027 roku. Wbrew pojawiającym się plotkom, składy węgla nie są puste. Trwa jego zwiększone wydobycie w polskich kopalniach, a od marca stale płyną też do nas z całego świata statki z dodatkowym zapasem tego surowca, by zastąpić przerwane dotychczasowe łańcuchy dostaw z Federacji Rosyjskiej. Oczywiście zmniejszona ilość węgla na naszym rynku powoduje wzrost cen, dlatego zaproponowaliśmy ustawę, dzięki której blisko trzem milionom polskich gospodach będziemy dopłacać do węgla 3000 zł netto, żeby przynajmniej częściowo rekompensować wysokie ceny.
Prawo i Sprawiedliwość robi wszystko, żeby zadbać o bezpieczeństwo Polaków – o bezpieczeństwo naszych granic, o bezpieczeństwo finansowe w czasie, kiedy w całej Europie szaleje najwyższa od kilkudziesięciu lat inflacja oraz oczywiście o bezpieczeństwo energetyczne. Mamy plan i strategię, dlatego jesienią i zimą z całą pewnością nie zabraknie węgla.
Autor: Mateusz Morawiecki
Prezes Rady Ministrów, poseł na Sejm RP, wiceprezes PiS.
Zostaw komentarz