Nie kochać Ciebie? Jakby to było?
Dni by się z nocą bez słów mijały
A Ty przyniosłeś mi taką miłość,
że się wypełnił Tobą świat cały…

Wszystkie pokoje, wszystkie ulice
Dachy, na których gołębie szare
W duszy ukrywam swą tajemnicę
w oczach płomienie, nadzieję, wiarę…

Pszczoły i róże co kolce mają,
są dla nas takie Miły łaskawe
I te motyle co wyfruwają
ze snów by z nami zostać na jawie…

Nie kochać Ciebie to nie oddychać
Słońca nie widzieć, gwiazd ani nieba
Nuty bez Ciebie to nie muzyka
Twojego szeptu sercu potrzeba…

Twojego ciepła i ramion Twoich
co by mnie w sobie schowały całą
Nie kochać Ciebie – to pewnie boli
A kochać Miły – to wciąż za mało…

Na żółtej ławce śpi obietnica
ta, która losy w warkocze splata
Kiedy się srebrny księżyc zachwyca
dwojgiem kochanków nie z tego świata…