Mijają trzy lata, odkąd zgwałcona kobieta poinformowała o przestępstwie prokuraturę rejonową w Łukowie. Kandydatka do tytułu Miss Generation 2020 – jak utrzymuje – została zgwałcona przez publicystę i ulubieńca władzy „gwiazdora” TVP. Wygląda na to, że śledztwo w tej sprawie… nabiera tempa. Największym osiągnięciem i postępem w ciągu ostatnich dwóch lat jest fakt, że następna prokuratura objęła nadzór nad śledztwem. Tym razem prokuratura regionalna w Lublinie. Prokuratorzy mówią o piętrowym nadzorze, do którego dochodzi sporadycznie.

Dokładnie dwa lata temu poinformowałem o zarzutach w stosunku do gwiazdora. Według trzykrotnie zeznającej w prokuraturze poszkodowanej kobiety, obcej narodowości, pracownik Telewizji Publicznej miał ją zgwałcić w swoim hotelowym pokoju. Do zdarzenia miało dojść podczas zgrupowania kobiet, które odbywało się w hotelu Parisel Palace w Klimkach pod Łukowem. Organizatorem konkursu był Paweł Majewski.

Ze względu na miejsce popełnienia przestępstwa śledztwo prowadzi prokuratura w Łukowie. Ale to nie jest jakieś tam śledztwo, i to raczej nie z powodu gwałtu tylko z powodu, osoby która została wskazana przez ofiarę jako oprawca. W związku z tym najpierw specjalny nadzór nad śledztwem objął prokurator okręgowy w Lublinie.

PROKURATURA „PRZYSPIESZA”

Powiedzieć, że śledztwo w sprawie gwałtu posuwa się w żółwim tempie to jak nic nie powiedzieć. Ono ciągnie się jak włoski makaron i póki co końca nie widać. Zmieni się to pewnie razem ze zmianą władzy w Polsce, o ile do takiej zmiany dojdzie. Póki co „gwiazdor” TVP – jak twierdzą moi informatorzy – jest władzy bardzo potrzebny.

– Który celebryta będzie opowiadał delikatnie mówiąc takie herezje jak on? – pyta retorycznie mój rozmówca. – Jak napisał Pan ten tekst przed dwoma laty to Jacek Kurski radził się co zrobić z „gwiazdorem”. W specjalnym spotkaniu wzięli wtedy udział bracia Karnowscy, przedstawiciel ministra Ziobry i inni prawicowi publicyści. I choć większość radziła pozbyć się „wrzoda”, to prezes zdecydował inaczej.
No więc i prokuratura zawiesiła śledztwo w sprawie gwałtu, a jak twierdziła w 2021 roku powodem było oczekiwanie na informacje z Wielkiej Brytanii. Po roku od mojej publikacji (2022 r.) prokuratura pochwaliła się nie lada sukcesem.

– Przesłuchaliśmy organizatora konkursu w charakterze świadka – poinformowała mnie rok temu Agnieszka Kępka, rzeczniczka prokuratury okręgowej w Lublinie.

Czyli śledztwo odwieszone? – dopytywałem.

– Nie. Zawieszone. Czekamy na pomoc prawną z Wielkiej Brytanii – usłyszałem.

KIM JEST PAWEŁ MAJEWSKI

Paweł Majewski, organizator konkursu Miss Generation 2020 mieszkający w Wielkiej Brytanii przez dwa lata był niedostępny dla prokuratorów. Za to, dostępny był dla pracowników telewizji publicznej. Kilka miesięcy po gwałcie wziął udział w programie „W kontrze”. Był gościem pracowników stacji Jarosława Jakimowicza i niedoszłej prezydent Polski Magdaleny Ogórek. Na żywo relacjonował skutki pandemii w UK. Nie zabrakło krótkiej pogawędki o jego konkursie a Jarosław Jakimowicz, nie ukrywał, że łączą go prywatne relacje z organizatorem konkursu. Pracownik stacji poskarżył się też, że nigdy nie widział tych dziewczyn (z konkursów Pawła Majewskiego).

WCIĄŻ CZEKAMY

No, ale wróćmy do śledztwa i „gwiazdora” TVP. Minął kolejny rok więc znowu zadzwoniłem do prokurator Kępki z Lublina by zaciągnąć języka czy może w sprawie się coś zmieniło.
– Teraz czekamy na pomoc prawną z Holandii – poinformowała mnie prokurator.
A wskazany przez pokrzywdzoną „gwiazdor” TVP został przesłuchany?
– Nie – powiedziała prokuratorka.

NADZÓR W BASTIONIE ZIOBRY

Coś mi jednak nie dawało spokoju a tembr głosu pani prokurator wskazywał, że ona już nie jest jedynym głosem nadzorującego to śledztwo. W związku z tym skontaktowałem się z prokuratorem Andrzejem Jeżyńskim z prokuratury regionalnej w Lublinie.
– Faktycznie też mamy nadzór nad tym śledztwem. To się bardzo rzadko zdarza, że śledztwo nadzoruje więcej niż jedna prokuratura. Ale jeśli już tak jest to mówimy między sobą, że to nadzór piętrowy – zdradza prokurator Jeżyński.
Przypomnijmy tylko, że prokuratura regionalna w Lublinie zasłynęła ostatnio tym – jak pisała Gazeta Wyborcza – że jej szefostwo miało wpływać na prokuratora prowadzącego śledztwo w sprawie „karuzeli vatowskiej”, w której podejrzanym jest brat komendanta głównego policji Jarosława Szymczaka. Według dziennikarzy prokurator prowadzący sprawę miał być naciskany, by nie wnosił do sądu zażalenia na brak aresztu dla brata komendanta.

Co oznacza podwójny nadzór prokuratury i czy ma jakiekolwiek znaczenie?

– Piętrowy nadzór w sprawie ma niewielkie znaczenie, ale już w sprawozdawczości wielkie – śmieje się Janusz Kaczmarek, były prokurator krajowy i wieloletni szef prokuratury apelacyjnej. – To jasno pokazuje bardzo duże zainteresowanie tym śledztwem nie tylko prokuratury regionalnej, ale także jej zwierzchników.

ZEZNANIA ZGWAŁCONEJ KOBIETY

Ofiara jest dyrektorką marketingu i PR w jednej z brytyjskich firm. W styczniu 2020 r. wzięła udział w konkursie Miss Generation. Tam poznała pracownika TVP, który później – według kobiety – miał ją zgwałcić wieczorem w pokoju hotelowym. Następnego dnia rano kobieta uciekła ze zgrupowania i pojechała do szpitala przy ul. Banacha zgłaszając przestępstwo. Lekarze wezwali policję. Pokrzywdzona pokazała w telefonie zdjęcie „gwiazdora” TVP i wskazała, że to on ją skrzywdził. Policjanci zamiast przekazać lekarzom sprzęt do zbadania kobiety zabrali ją i odwieźli do kolejnego szpitala… psychiatrycznego. Tam otrzymała zastrzyk i wbrew woli spędziła noc. Kiedy ją wypuszczono wróciła do szpitala przy ul. Banacha domagając się badania i wezwania policji. Lekarze wpadli w furie i zadzwonili ponownie na policję. Zagrozili, że jeśli tym razem funkcjonariusze przyjadą bez sprzętu do badań ofiar gwałtu zawiadomią media. Policjanci byli po kilku minutach. W końcu pokrzywdzona została przesłuchana.

Co mówił „gwiazdor”, pracownik TVP. Czy w zeszłym roku był Pan w hotelu Parisel Palace w Klimkach pod Łukowem?

– O raju…. (chwila ciszy), nie mam czerwonego pojęcia. Nie pamiętam – mówił mi w 2021 r.

Dociskany przeze mnie w końcu wyrzucił z siebie.

– Nigdy nie byłem w Łukowie. Dzięki bardzo – trzasnął słuchawką.

No a potem to już dobrą robotę wykonali Internauci. Po publikacji tekstu znaleźli w mediach społecznościowych zdjęcie „gwiazdora” w hotelu Parisel Palace w Klimkach i opublikowali je.