Ja rozumiem, że wolność prasy, liberalizm, konieczna krytyka… Niemniej – jest coś obrzydliwego w tych systemowych próbach podważania osiągnięć państwa polskiego, konsekwentnym dewaluowaniu każdego sukcesu. Jest to tym paskudniejsze, kiedy uderza w pozycję handlową polskich spółek, zwłaszcza w przypadku tak newralgicznego dziś przemysłu, jak przemysł zbrojeniowy (czytaj).
Nie znam się na prawie prasowym i nie do końca wiem, jak to wygląda na świecie, ale niepokoi mnie systemowa właśnie zależność wielkich podmiotów na naszym rynku medialnym od kapitału niemieckiego.
Ostatnie lata pokazały, że właśnie w Niemczech mamy do czynienia ze ścisłym powiązaniem wielkich grup kapitałowych z polityką. Niemieckie państwo, w sposób widoczny posługuje się keizerowską jeszcze metodą używania podmiotów gospodarczych do realizacji celów politycznych a te są zbieżne z długofalowym interesem kapitału niemieckiego.
Jednak polityka Niemiec wobec wojny na Ukrainie w ogromnym stopniu podważyła zaufanie do niemieckiego przemysłu zbrojeniowego, co stworzyło rzadką okazję dla polskich producentów broni. Wśród nich znalazła się znana mi osobiście z doświadczenia zawodowego Fabryka Broni w Radomiu, która kilka lat temu przeszła wielki proces modernizacyjny i po wielu latach dorobiła się nowoczesnych, spełniających wymagania współczesnego pola bitwy produktów, wśród których jest chwalony przez Ukraińców karabinek „Grot”. W pierwszym komentarzu podaję link do profilu na Twitterze, gdzie możecie się sami przekonać, jak to wygląda. A ten wątek, to tylko jeden z wielu podobnych. Załączam też link do szczegółowego omówienie tej broni przez recenzenta znanego amerykańskiego portalu entuzjastów strzelectwa „Forgotten Weapons”, gdzie jest on bardzo chwalony.
Chociaż karabinek „Grot” jest produktem rozwojowym, wciąż udoskonalanym a w związku z tym – co jakiś czas zbierane są wytyczne co do kolejnych wersji, to jednak brak słów wobec tego, co wypisuje portal Onet. Ich robota, to nic innego, jak zaplanowana kampania dyskredytowania konkretnego produktu konkretnego producenta, której beneficjentem może być właściwie wyłącznie główny europejski konkurent „Grota”, czyli karabinek Heckler & Koch HK416.
Jest to skandal bez precedensu! Onet systematycznie zamieszcza rozbudowane, analityczne wręcz materiały, które w jakiś perwersyjny sposób wytwarzają wrażenie, że „Grot”, to właściwie bezużyteczna kupa złomu, która powinna już dawno znaleźć się na śmietniku i tylko w wyniku politycznych manipulacji „złego PiSu” trafia na Ukrainę, gdzie przyczynia się do śmierci żołnierzy ukraińskich sił zbrojnych, co jest jakoby ukrywane przed opinią publiczną i tylko dzięki bohaterskiej odwadze dziennikarzy Onetu światowa opinia publiczna może być poinformowana o takiej sytuacji.
W żadnym normalnym kraju tak szkodliwa propaganda nie mogłaby być tolerowana. Tak bezczelne rozgrywanie wewnątrz polskiego konfliktu politycznego przez zewnętrzne podmioty medialne jest czymś niebywałym i musi doczekać się reakcji państwa.
Pan Szczęsny nie przedstawił opinii polskich użytkowników :GROTa”, przeczących tezom podanym przez Onet. Opinia jakiś amerykańskich entuzjastów, wydających hurrraoptymistyczne opinie licząc na więcej za darmo jest taka sobie. Całość trochę przypomina inne idiotyzmy wprowadzane do wojska, kiedy to użytkownik albo wyrażał entuzjazm albo milczał. Dziś jest prasa i mozna głośno powiedzieć, co sie myśli. Można mieć rację i wówczas działa przekleństwo Kasandry. Tak było z idiotycznymi pm-63, zwanymi RAK. Już samo rozwinięcie nazwy – ręczny automat komandosa – był głupotą. Rojek, Adamczyk, Kozłowski – tak, jak CzAK – Czepukajtis, Adamczyk (ale inny) Kozłowski (ten sam). Ilu ludzi musiało się postrzelić w nogę, aby to badziewie wycofano! Nie można było nic powiedzieć – prof Wilniewczyc to była świętość! To samo było z następcą RAKa – „glauberytem”. Nie wolno skrytykować, nie wolno wyrazić własnej opinii – nie szargać świętości! Pan Szczęsny powinien wiedzieć, że słowotok nie zastąpi argumentów. W dodatku jest zwolennikiem marksizmu – liczy, że ilość przejdzie w jakość.