Felieton świateczny – czyli całkiem niepoważnie na poważne tematy…

foto:unsplash.com/rod-long
Dyskusja o przewadze – wyższości świat Wielkiej nocy nad Bożego Narodzenia i vice versa trwa nieustannie. Każdorazowo kulminacyjnym momentem celebracji wydarzeń sięga zenitu.
Upraszczając polemikę do minimum a wręcz cofając ją do języka z epoki kamienia łupanego należałoby przedstawić surowe fakty.
Wydarzenia upamiętniające ważne dla każdego chrześcijanina i również stanowiące punkt odniesienia np. dla muzułmanów wyznaczają kalendarz religijny. Rytm danego roku czy dekady często obraca się wokół świątecznych dni, rozważań wielkopostnych, rekolekcji, przeżywania narodzin i śmierci Jezusa.
Jednak jak wspomniałem chcąc uprościć język debaty należy sprowadzić znaczniki do podstaw.
Święta Bożego Narodzenia są „imprezą urodzinową” Jezusa a Wielkanoc jest jego „pogrzebem”.
Należy sobie zadać pytanie o emocje i wartość mentalną, którą niesie „merytoryka” świąt. Tradycja i jej wkład w budowanie społeczeństwa, grup społecznych i każdego indywidualnie jest często pomijany.
Przekaz „imprezy urodzinowej” jest radosny wręcz swobodny i skłaniający do celebracji jubilata przy jednoczesnej dobrej zabawie gości świętujących rodziny.

foto:unsplash.com/mateus-campos
Natomiast przyjęcie towarzyszące ceremonii pogrzebowej czyli stypa niesie całkowicie odmienne emocje. Stypa związana ze śmiercią i pogrzebem stanowi smutny moment dla żyjących. Bez względu na wiarę to koniec ziemskiego – biologicznego funkcjonowania człowieka. Refleksje i rozważania skłaniają uczestników konsolacji do wspomnień nad osobą zmarłą. Nad jej życiem, tym co niosła za sobą co osiągnęła i kim dla nich była – zaznacza się często jej brak i pustkę nie do zastąpienia.
Odrzucając teologiczne podstawy obu wydarzeń: narodzin i śmierci gdy porównamy emocje, uczucia i cały anturaż zobaczymy podobieństwa w przeżywaniu obu świąt.

Grób Pana Jezusa w Jerozolimie foto:unsplash.com/jonny-gios
Święta Bożego Narodzenia mówiąc wprost są radośniejsze i pozytywne w przeciwieństwie do konsolacji po ceremonii pogrzebowej. JEDNAK ważny fakt zmusza do rewizji odbioru świąt Wielkanocy. Wystarczy wyobrazić sobie, że zmarły zmartwychwstaje. Powracając do żywych wprawia w osłupienie zebranych żałobników lecz finalnie sprawia, że wszyscy radują się i w porównaniu z „imprezą urodzinową” emocje, uczucia i poziom szczęścia jest nieporównywalny. Dodatkowo w obecnej dobie wszystkie Social Media oraz telewizje, wszelkie media zalałyby kipiące sensacją ale również radością i celebracją „powrotu do żywych”.
Wiem, że to uproszczenie i ogólny kwantyfikator lecz dla mnie właśnie cud zmartwychwstania Pańskiego, wygrania „meczu” ze śmiercią, odkłamania niemożliwego i przekaz nowego życia, nowych szans i nadziei niesie ze sobą Wielkanoc.

foto:unsplash.com/sebastian-staines
Święta to nie tylko „zajączek, kurczaczek,jajeczko” etc… oraz inne „zdobycze” hedonistycznego podejścia do konsumpcyjnego spędzania tego czasu Poświęcenia, Umiłowania, Zwycięstwa i Cudu. Celebrowanie – prawdziwe świętowanie to świadome przeżywanie cudu, rozumienie sensu i celu „Wielkanocy” jako święta.

foto:unsplash.com/Wesley Tingey
Nie ważne czy jest się osobą wierzącą, agnostykiem czy ateistom czy praktykuje się religię chrześcijańską czy inną warto posłuchać rekolekcji, mądrych kazań i przesłania niesionego przez Triduum Paschalne.
Życzę Wam wielu szans, nadziei, radości, miłości i mądrych przemyśleń oraz wytchnienia w święta ale również na wszystkie miesiące aż do Narodzin Pana Jezusa!
Zostaw komentarz