Chciałbym kiedyś zostać wielkim pisarzem – powiedziałem sam do siebie. – Oto jest moje wielkie marzenie i także powołanie. – Chciałbym żeby mnie czytano z otwartymi ustami.

– To już nie chcesz być profesorem? – zapytał lewy but. – Nie chcesz być znany jako człowiek naukowy? Bycie profesorem to przecież prestiż. Zobacz ile punktów już zdobyłeś!

– Coraz trudniej jest mi być profesorem. Męczę się tym. Mam wrażenie, że najbardziej potrzebujący nie oczekują mnie w tej roli. Potrzebują mnie jako pisarza lub pielęgniarza. Ale nie jako naukowca.

– I co z tym teraz zrobisz?

– Będę pisać, a jak mi zabraknie siły i weny, to będę ludzi opartywać. Ktoś to przecież musi robić.