Na przykład w świetle publikacji takiego kuriozum jak książeczka z „Modlitewnik leśniczego” („Modlitwa za Dyrekcję Lasów Państwowych”, „Modlitwa za powodzenie upraw leśnych”…).
Ale jak dla mnie jeszcze cięższym wypróbowaniem jest bycie wyborcą KO, gdy nagle widzi się na listach wyborczych pana Kołodziejczaka, tak niedawno jeszcze rekalmowanego przez Sputnika i panią rzecznik Zacharową…
Z tych dwóch obciachów ja wolę pierwszy.
Autor: Agnieszka Maria Romaszewska-Guzy
Polska dziennikarka prasowa i telewizyjna, dyrektor Biełsat TV, od 2011 do 2016 roku wiceprezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.
Zostaw komentarz