01.10.23 Warszawa w samo południe idą ludzie w obronie wolnej Polski. W drodze na demonstrację mijamy orgom autokarów. Na stacjach benzynowych tłumy, uśmiechniętych ludzi. Co cieszy najbardziej, to duża ilość kobiet.
Otóż tak, my kobiety, żony, matki i kochanki w końcu mówimy dość! To ogromna zmiana. Teraz to my chcemy móc decydować za siebie. Chcemy lepszej przyszłości dla nas ale i dla naszych dzieci.
Od lat obserwujemy męski świat, mężczyźni rządzący, mężczyźni prezesami, dyrektorami. Przez wszystkie lata, w kobietach narastał bunt. Chcemy głosować, chcemy zajmować wysokie stanowiska, chcemy zarabiać tak jak mężczyźni, chcemy móc decydować za siebie.
Gdy dotarliśmy na miejsce uśmiechy nie schodziły z twarzy. Ludzie mijali się pozdrawiając. Dotarliśmy przed Pałac Kultury na długo przed południem. Nikomu to jednak nie przeszkadzało. Tłum cały czas rósł i było nas coraz więcej.
Wszędzie dostrzec można było serca, przyklejane czy przypinane. Dla niektórych polityków partii rządzącej był to masz papierowych serc. Dla nich może być i papierowy. Tyle tylko, że te tłumy przyjechały tam z czystej nieprzymuszonej woli.
W tym ogromnym tłumie ludzi byli zwykli ludzie oraz ludzie znani z TV czy gazet. Wszyscy zebrani mieli jedno przesłanie, dość rządów PiS.
Gdy manifestacja ruszyła, cudownym widokiem były flagi biało – czerwone ale też europejskie i LGBT. Wszyscy szliśmy ramię w ramię.
W tym niezmieżonym tłumie ludzi można było czytać różnego rodzaju przesłania. Wiek demonstrujących był naprawdę zróżnicowany. Byli młodzi ludzie, jeszcze nastolatkowie , oraz ludzie którzy są w wieku prezydenta Wałęsy.
Z tłumu dostrzegłam grupy ludzi, w rudych perukach na głowach z napisem „banda rudego”. Sam Donald Tusk też ich dostrzegł i widać było wzruszenie na jego twarzy. Szli ludzie z przesłaniem dla swoich wnuków, dzieci i dla siebie. Wszyscy zebrani szli po to aby pokazać obecnej władzy, że mają dość. Nie można stać biernie i patrzyć co obecna władza robi z naszym krajem. Mamy dość tego że jednostki się bogacą a Ci którzy pracują ciężko, pracują praktycznie za bezcen. Mamy dość wyzysku, dość rozdawnictwa, mamy dość rządu nienawiści i dyskryminacji. Chcemy by każdy człowiek był równy, bez względu w co wierzy, z kim sypia. Chcemy by człowiek był człowiekiem bez względu na wszystko.
Nie będę próbowała mówić, że ludzi było tyle czy może więcej. Dla nas demonstrujących ważne było, że ludzi było dużo, bardzo dużo.
Gdy szliśmy ulicami Warszawy, na twarzach rządził uśmiech. Wtedy też miałam okazję zobaczyć jak dziennikarze potrafią manipulować. Otóż dziennikarz TVP wchodził ludziom pod nogi. Nie zadając pytań podstawiał mikrofon tylko po to by usłyszeć jedeno z haseł panujący od zawsze na demonstracjach. To wszystko po to by pokazać jacy straszni ludzie zjechali do stolicy. Brzydzę się takimi manipulacjami, skoro PiSowska telewizja chcę pokazać zmanipulowany obraz to bardzo proszę. Szkoda tylko, że owi redaktorzy nie myślą szerzej. Co będzie gdy skończy się rządzenie tej władzy, jak oni się odnajdą?
Marsz miliona serc, na pewno zapisze się w podręcznikach do historii. Wszyscy zebrani przyjechali z nadzieją na zmiany na lepsze jutro.
Gdy dzień po marszu, robiłam zakupy podeszła do mnie mieszkanka mojego miasta i pytała jak było? To niesamowite uczucie, gdy obcy ludzie doceniają to co robisz.
Apeluję do wszystkich kobiet i mężczyzn, młodych i starych , pamiętaj Twój głos ma znaczenie.
Nie wolno Wam myśleć, że mój głos nic nie zmieni. Mało tego nie ma czegoś takiego jak „mnie polityka nie dotyczy”. Otóż, polityka dotyczy każdego, to co dzieje się w rządzie dotyczy nas wszystkich.
Chcemy normalnej służby zdrowia, chcemy godnie zarabiać, chcemy by podatki były adekwatne do zarobków, chcemy by władza łączyła a nie dzieliła, chcemy móc żyć w kraju europejskim, chcemy by nasze dzieci czy wnuki nie bały się zachodzić w ciążę, chcemy móc decydować co dla nas jest ważne, chcemy zarabiać tak jak mężczyźni, chcemy by głos kobiet był słyszalny.
Tak, my kobiety chcemy pokazać przy urnach w nadchodzących wyborach że „MAMY MOC”. Nie chcemy patrzeć biernie na to, co się dzieje.
Jeśli jeszcze nie jesteś zdecydowany na kogo głosować, to po prostu posłuchaj programów wyborczych. Zobacz z kim się identyfikujesz. Czasem nie głosujesz na opcję polityczną, czasem twój wybór jest spowodowany danym kandydatem. Miałam to szczęście, że na swojej drodze poznałam kilku polityków. Niektórych nie chce pamiętać ale są też tacy którzy w mojej pamięci zostaną na dłużej. Nie mogę oddać głosu na wszystkich na których bym chciała. Dlatego też zagłosuję na kobietę która kandyduje drugi raz. Choć za pierwszym się nie dostała. Mam nadzieję , że tym razem się uda. Chciałabym aby zasiadła w ławie sejmowej i przemówiła do reszty w imieniu nas Polek i Polaków, matek. To byłby nasz człowiek w Sejmie. Jeśli się nie sprawdzi to w następnej kadencji dostanie czerwoną kartkę. Nie głosujmy na tych polityków na których nie możemy liczyć. Miałam okazję prosić o pomoc posła KO Marka Sowę podczas pandemii. Bardzo byłam zaskoczona, gdy okazało się, że poseł Sowa to całkiem ludzki człowiek. Ogromnie pomógł wtedy wielu ludziom. To dzięki jego inicjatywie nie musieliśmy jechać na wymaz do Krakowa tylko mogliśmy go zrobić w pobliskim Oświęcimiu. Jeśli chodzi o inicjatywy charytatywne to ogromnym wsparciem byli posłowie PiS Krzysztof Kozik czy Rafał Bochenek. Wsparciem jest również poseł Dorota Niedziela KO. Prosiłam o pomoc polityków z Lewicy jednak niestety, moje prośby zostały bez odzewu.
Moim kandydatem w tych wyborach będzie Katarzyna Bliźniak, Małopolska Zachodnia nr 12 na liście wyborczej.
Wiem, że ta kobieta jest w stanie ustawić niejednego faceta. Kasia , to prawdziwa petarda. Mężczyźni mają z nią ciężko, bo to osoba nieprzejednana. Nie da sobie zamydlić oczu.
Katarzyna Bliźniak działa w Stowarzyszeniu Zaangażowane, jest też radną w powiecie oświęcimskim. Ktoś powie, że łatwo mi promować koleżankę. Otóż nie, to nie tak. Katarzyna, przekonała mnie do swojej kandydatury, całkiem niedawno.
Proszę rozejrzeć się w swoich okręgach wyborczych i wybrać mądrze. Wy też macie wokół siebie takich kandydatów na listach wyborczych.
Katarzyno, pamiętaj nawet gdy będziesz w Sejmie jesteś nam w stowarzyszeniu potrzebna.
Tylko Ci którzy pójdą na wybory, mają prawo do narzekania. Nie stój biernie, oddaj swój głos.









A osiem gwiazdek gdzie?