Przetłumaczyłem najnowszy artykuł z „The Economist”, który ma już charakter „głosu wołającego na puszczy”.

Niestety – widać też, jak bardzo ograniczone horyzonty mają redaktorzy wpływowego brytyjskiego tygodnika. Oni w ogóle nie dostrzegają, lub starają się nie dostrzegać mechanizmów stojących za tym „brakiem wizji”. W ogóle nie rozumieją, że pewna wizja jednak jest i jest to wizja „dogadania się” z Putinem w zakresie przyszłego kształtu Europy kosztem krajów naszego regionu.

Jest nader charakterystyczne i bolesne, jak bardzo liberalno-lewicowe media opiniotwórcze nie dopuszczają do głosu tych opinii, które takie wyjaśnienie sugerują. Jest to determinacja równie potężna jak ta, która każe im za każdym razem wskazywać „radykalną prawicę” jako główną przyczynę rosnących niepokojów społecznych związanych z imigracją.

Tak, jak w przypadku imigracji to zawsze „prawicowi populiści” i ich „mowa nienawiści” leży u źródła problemów z imigracją, tak w przypadku wojny w Ukrainie problemem jest Trump, Orbán i ewentualnie „chaos związany z przygotowaniem budżetu w Niemczech”.

Rysowany przez media głównego nurtu przekaz jest właściwie taki, że integracja imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu w krajach Zachodu przebiegałaby gładko i bez zakłóceń, a wojna w Ukrainie byłaby już praktycznie wygrana, gdyby tylko udało się wyeliminować tę nieszczęsną prawicę…

Każdy artykuł drukowany w mediach liberalno-lewicowych zawiera taki właśnie przekaz. Nie ma nigdy ani słowa o innych przyczynach obstrukcji w rozwiązywaniu problemu imigracji czy wojny na Ukrainie niż „prawica” i ewentualnie jakieś pomniejsze problemy „techniczne”, nad rozwiązaniem których przywódcy Zachodu dzielnie pracują, pomimo knucia stale podkładających im nogę „prawicowych populistów”:

—————————

Póki co, wygląda na to, że Putin wygrywa wojnę na Ukrainie a jego największym atutem jest brak wizji strategicznej wśród przywódców Europy.

Po raz pierwszy od inwazji Władimira Putina na Ukrainę 24 lutego 2022 r. wygląda na to, że może wygrać. Prezydent Rosji postawił swój kraj na wojennej stopie i wzmocnił swoją władzę. Zaopatruje się w dostawy wojskowe za granicą i pomaga obrócić globalne południe przeciwko Ameryce. Co najważniejsze, podważa przekonanie Zachodu, że Ukraina może – i musi – wyjść z wojny jako kwitnąca europejska demokracja.

Zachód mógłby zrobić o wiele więcej, by sfrustrować Putina. Gdyby zechciała, mogłaby wykorzystać zasoby przemysłowe i finansowe, które przyćmiewają zasoby Rosji. Jednak fatalizm, samozadowolenie i szokujący brak strategicznej wizji stają na drodze, zwłaszcza w Europie. Dla własnego dobra, a także dla dobra Ukrainy, Zachód musi pilnie otrząsnąć się z letargu.

Powodem, dla którego zwycięstwo Putina jest możliwe, jest to, że zwycięstwo polega na wytrwałości, a nie na zdobywaniu terytorium. Żadna z armii nie jest w stanie wyprzeć drugiej z terenów, które obecnie kontrolują. Ukraińska kontrofensywa utknęła w martwym punkcie. Rosja traci ponad 900 ludzi dziennie w bitwie o zdobycie Awdijiwki, miasta w Donbasie. To jest wojna obrońców, która może trwać wiele lat.

Rosnące wsparcie zagraniczne częściowo tłumaczy przewagę Rosji na polu bitwy. Władimir Putin otrzymał drony z Iranu i pociski z Korei Północnej. Pracował nad przekonaniem większości globalnego Południa, że nie ma wielkiego interesu w tym, co dzieje się z Ukrainą. Turcja i Kazachstan stały się kanałami dostaw towarów, które zasilają rosyjską machinę wojenną. Zachodni plan ograniczenia dochodów z rosyjskiej ropy naftowej poprzez ograniczenie ceny ropy do 60 dolarów za baryłkę nie powiódł się, ponieważ poza zasięgiem Zachodu pojawiła się równoległa struktura handlu. Cena rosyjskiej ropy Urals wynosi 64 dolary, co oznacza wzrost o prawie 10% od początku 2023 roku.

Putin wygrywa także dlatego, że umocnił swoją pozycję w kraju. Teraz mówi Rosjanom, absurdalnie, że są uwikłani w walkę o przetrwanie z Zachodem. Zwykli Rosjanie mogą nie lubić wojny, ale przyzwyczaili się do niej. Elity zacieśniły kontrolę nad gospodarką i zarabiają mnóstwo pieniędzy. Putina stać na to, by wypłacać dożywotnią pensję rodzinom tych, którzy walczą i giną.

W obliczu tego wszystkiego nic dziwnego, że nastroje w Kijowie są coraz bardziej ponure. Polityka powróciła, a ludzie walczą o wpływy. Pokłócili się prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski i najwyższy rangą generał Walerij Załużny. Wewnętrzne sondaże sugerują, że skandale korupcyjne i obawy o przyszłość Ukrainy nadszarpnęły pozycję Wołodymyra Zełenskiego wśród wyborców.

Zachodnie rządy upierają się, że są tak samo zaangażowane w sprawy Ukrainy jak zawsze. Ale sondaże na całym świecie sugerują, że wielu w to wątpi. W Ameryce administracja Bidena walczy o to, by Kongres uwolnił fundusze o wartości ponad 60 mld dolarów. Przyszłoroczna kampania wyborcza wkrótce stanie na przeszkodzie. Jeśli Donald Trump zostanie wybrany na prezydenta, po tym jak obiecał pokój w krótkim czasie, Ameryka może nagle całkowicie przestać dostarczać broń.

Europa powinna przygotować się na taką straszliwą ewentualność – i na spowolnienie amerykańskiej pomocy, niezależnie od tego, kto zasiądzie w Białym Domu. Zamiast tego europejscy przywódcy zachowują się tak, jakby hojny Joe Biden zawsze miał być u władzy. Unia Europejska obiecała Ukrainie 50 mld euro (56 mld dolarów), ale pieniądze są wstrzymywane przez Węgry i prawdopodobnie bałagan budżetowy w Niemczech. W grudniu UE powinna zasygnalizować, że jest gotowa do rozpoczęcia rozmów w sprawie członkostwa Ukrainy. Wielu uważa jednak, że proces ten będzie celowo przeciągany, ponieważ rozszerzenie jest trudne i zagraża partykularnym interesom. Premier Włoch, Giorgia Meloni, została nagrana (podczas żartobliwej rozmowy), mówiąc, że Europa jest zmęczona. Można by pomyśleć, że prezydentura Trumpa zmobilizuje poparcie dla Ukrainy, ponieważ Europa weźmie odpowiedzialność za własną obronę. Jeden z przywódców prywatnie przewiduje, że poparcie w rzeczywistości ulegnie fragmentacji.

To byłaby katastrofa. Do 2025 r. napięcie związane z prowadzeniem wojny może zacząć dopadać Putina. Rosjanom coraz bardziej mogą nie podobać się przymusowe mobilizacje, inflacja i przekierowywanie wydatków socjalnych do armii. Jednak samo liczenie na upadek jego reżimu nie ma sensu. Mógłby pozostać u władzy przez lata, a jeśli to zrobi, zagrozi wojną, ponieważ jest to jego pretekst do represji wewnętrznych i cierpienia własnego narodu. Zrujnował perspektywy swojego kraju, izolując go od Europy i zmuszając jej najbardziej przedsiębiorczych obywateli do wygnania. Gdyby nie wojna, pustka jego rządów byłaby w pełni widoczna.

Europa musi zatem przygotować się na to, że putinowska Rosja pozostanie głównym długoterminowe zagrożeniem dla jej bezpieczeństwa. Rosja się dozbroi i będzie już miała doświadczenie bojowe. Planowanie obrony Europy powinno być tak skonstruowane, aby Putin nie wyczuł słabości na swojej flance – zwłaszcza jeśli wątpi w gotowość prezydenta Trumpa do walki w przypadku ataku na państwo NATO.

Najlepszym sposobem na powstrzymanie Putina byłoby zademonstrowanie przez Europę swojej determinacji poprzez pokazanie już teraz, że jest w pełni zaangażowana w kwitnącą, demokratyczną, zwróconą ku Zachodowi Ukrainę. Broń ma znaczenie, zwłaszcza obrona przeciwlotnicza i rakiety dalekiego zasięgu do uderzenia w rosyjskie linie zaopatrzeniowe. Dlatego tak ważne jest, aby Ameryka zatwierdziła najnowszą transzę pomocy. Ponieważ arsenały są już wyczerpane, należy włożyć więcej pracy w zwiększenie zdolności zachodnich producentów broni. Sankcje mogłyby być skuteczniej ukierunkowane, aby oddzielić reżim od elit.

Niezbędne jest również działanie polityczne w Europie. Putin zaatakuje ukraińskie miasta i wywróci do góry nogami tamtejsze społeczeństwo, aby sabotować transformację kraju w zachodnią demokrację. W odpowiedzi Europa powinna podwoić swoje wysiłki, aby zapewnić Ukrainie postęp, obiecując pieniądze i przystąpienie do UE. Europejscy przywódcy nie zdają sobie sprawy z rozmiarów tego zadania, a wręcz przeciwnie, zbyt wielu z nich zdaje się przed nim wzbraniać. To jest głupota. Powinni posłuchać Lwa Trockiego:

„Oni mogą nie być zainteresowani wojną, ale wojna zainteresuje się nimi”.

Czytaj orginalny tekst tutaj.