Jeśli nie wiesz jak się zachować zachowaj się przyzwoicie, zachowaj się jak trzeba. Zdarza się, że mamy sytuację, gdy jakiś czyn nie jest ścigany konkretnym artykułem w kodeksie, jego sprawca nie jest skazanym przestępcą, a mimo to ludzie będą się od niego odsuwać, nie będą chcieli z nim utrzymywać znajomości, przyjaźnić się. Obrażamy się na kogoś, zrywamy znajomość, gdy uznajemy, że ten ktoś zachował się wobec nas źle, nieprzyzwoicie właśnie.

Forsowany dziś pogląd, że jeśli coś nie zostało zakazane przez prawo jest dozwolone nie oznacza przecież, że już nie obowiązuje moralność i wymóg etycznego zachowania. Kiedy więc stwierdzamy, że ktoś zachowuje się nieprzyzwoicie to nie oznacza, że za tym stoi wyrok sądowy – tak jest w sytuacji, gdy ktoś zachowuje się niemoralnie.

Komisja weryfikacyjna ds. rosyjskich wpływów, zanim posłowie „antypisu” odwołali jej członków, ogłosiła raport wskazując, że konkretne osoby, aspirujące dziś do stanowisk państwowych nie powinny ich obejmować. Komisja rekomenduje, aby tym osobom „nie były powierzane stanowiska publiczne odpowiadające za bezpieczeństwo państwa”.

Można oczywiście opowiadać, że członkowie tej komisji to „funkcjonariusze” wysługujący się PiS-owi, a ogłoszony raport to tylko „propaganda”, którą trzeba z pogardą odrzucić. Jeśli jednak ktoś sięgnie do dokumentów podawanych w raporcie to zobaczy fakty: umowę współpracy polskiego kontrwywiadu wojskowego z FSB, służbą wrogiego Polsce państwa, przeczyta zeznania składane w postępowaniu prokuratorskim, gdzie widać jak na dłoni, że rządzący odpowiedzialni za bezpieczeństwo państwa, te „osoby”, wykazały skrajną nieodpowiedzialność, brak kompetencji, skandaliczny brak zrumienienie ciążących na nich obowiązków. Obiektywny obserwator nie można mieć wątpliwości, że rekomendacja komisji jest w 100 procentach słuszna.

Będzie w sejmie tzw. drugi krok w tworzeniu rządu. Większość wypierająca ze świadomości fakty ujawnione w raporcie komisji weryfikacyjnej najpewniej wskaże „osoby” przedstawione przez komisję jako kandydatów na stanowiska państwowe, premiera, ministrów. Ci „wskazani” będą chcieli stanowiska objąć i rządzić Polską. Ich proponowanie ma charakter niemoralny.

Zanika w ludziach przyzwoitość. Jako państwo wkraczamy na drogę, która w XVIII wieku zaprowadziła Polaków do rozbiorów.

Czytaj więcej w wywiadzie jakiego udzieliłem wPolityce.pl

Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.