Na początku sierpnia br. na płycie lotniska w Moskwie wylądował samolot z wymienionymi agentami rosyjskiego wywiadu. To na ich przybycie czekał na płycie lotniska sam Prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin. Wśród wymienionych agentów znajdował się Pablo González Yagüe właściwie: Paweł Rubcow – groźny agent rosyjskiego wywiadu.
Został zatrzymany przez ABW na początku 2023 r. Od kilku lat prowadził na terenie Polski działalność szpiegowską polegającą nie tylko na przekazywaniu informacji, ale przede wszystkim infiltracji środowisk politycznych i społecznych w Polsce. Nie będę tutaj szczegółowo opisywał tej postaci. W tym kontekście odsyłam do publikacji, które ukazują się w mediach na ten temat.
Sprawa Rubcowa i jego działalności wywiadowczej w Polsce ukazuje, jakie cele chciała Rosja osiągnąć. Gdy po raz pierwszy zapoznałem się z tą historią, to wielce mi ona przypomina działalność dwóch agentów Sowieckiego wywiadu w Stanach Zjednoczonych, którzy działali w środowisku Polonii. Byli to Oskar Lange i Bolesław Gebert, którzy w latach 20 i 30 w ówczesnej prasie amerykańskiej pisali teksty I felietony przedstawiające Polskę jako kraj w którym panuje „dyktatura” i terror że strony sanacyjnego rządu, którym faktycznie do 1935 r. rządził Józef Piłsudski.
Notabene dodam jeszcze, że taka samą strategię narracyjną i polityczną obrała liberalno-lewicowa opozycja w Polsce, a zwłaszcza jej zaplecze medialne w latach 2015-2023. Przez osiem lat Polska była przedstawiana przez polskich dziennikarzy liberalnych i lewicowych w bardzo podobnym kontekście jak robili to agenci Sowieckiego wywiadu w latach 20 i 30 XX. Rządy PiS były przedstawiane jako niedemokratyczne, które łamały fundamentalne prawa człowieka. Począwszy od praw środowisk i ludzi LGBT, a skończywszy na prawach kobiet. Polska była przedstawiana jako prawdziwa dyktatura, która naruszała podstawowe zapisy Konstytucji RP. Naruszane miały być prawa opozycji, która ostatecznie przejęła wladze. Histeria była rozpuszczana i kolportowana do ostatnich dni rządów PiS. Cel był bardzo prosty całej tej operacji, która już możemy to powiedzieć częściowo mogła być sterowana z zewnątrz, ale o tym zachwilę.
Doprowadzenie do zniszczenia wizerunku Polski w przestrzenii międzynarodowej było związane bezpośrednio z dążeniem do wyizolowania Polski zarówno w Europie, jak i w szerszej perspektywie. Ten cel był związany bezpośrednio z interes obu krajów: Rosji i Niemiec. Przede wszystkim Rosji, która dążyłą do powstania sytuacji destabilizacji I kryzysu, który przerodził się ostatecznie w wielki konflikt polityczny osłabiający całe państwo.
Oto co pisał Paweł Rubcow w tym czasie (cyt. za: https://x.com/MrJohnBingham/status/1825083213850481143?t=bdrDXG8fhu2yw6Zxu1UvTg&s=19)
1. „W polityce zagranicznej Duda i PiS stawiają przede wszystkim na Waszyngton, zaniedbując Unię Europejską, mimo że to państwo otrzymuje najwięcej środków europejskich i cieszy się największym poparciem społecznym dla UE. W ostatnich kampaniach nie wahali się atakować grup LGBT+”.
2. Do drugiej tury kampanii pozostały dwa tygodnie. Zmiany w Polsce są możliwe, ale nie będą łatwe i będą wymagały dużej mobilizacji przeciwników PiS. Jeśli straci prezydenturę, PiS pozostanie jedynie parlament, senat utracił już w zeszłym roku”.
3. „Polska dąży do poszerzenia swojej przestrzeni życiowej, której marzeniem jest kraj od morza do morza, od Bałtyku do Morza Czarnego, a to polega na odzyskaniu ziem dawnej unii Polski i Litwy, która istniała lata temu, a została rozdzielona pod koniec XVIII w.”.
4. „Polska od zawsze chce odzyskać te ziemie, ziemie dzisiejszej Białorusi, część krajów bałtyckich i znaczną część Ukrainy, w stosunku do których imperialistyczne pragnienia Polski są nie mniejsze niż pragnienia Rosji. Więc nie sądzę, że chcą, żeby Białorusinom żyło się lepiej”.
Rubcow w swoich tekstach co ciekawe miał wskazywać, że wygrana Rafała Trzaskowskiego i PO mogłaby zwiększyć szansę na przywrócenie dialogu z Rosją. Oczywiście teksty Rubcowa wskazują na to, w jaki sposób on myślał o Polsce.
Najważniejsze jest jednak to, że oceniał Rząd PiS w bardzo podobny sposób jak wielu liberalnych i lewicowych dziennikarzy, którzy po aresztowaniu krytykowali ABW za zatrzymanie. Rubcow uważał, że powrót rządów centrolewicowych przyniesie Rosji korzyści. To w jaki sposób oceniał politykę Rządu PiS, a w szczególności koncepcję Trójmorza, która zainicjował Prezydent RP Andrzej Duda w 2016 r. odsłania skrytą dotąd rzeczywistość, ktora karze stawiać wiele pytań tym, którzy kształtowali podobną lub tą samą narrację jak Rubcow.
Co istotne, ten rosyjski agent związał się prywatnie z dziennikarką, która miala poglądy liberalno-lewicowe i przede wszystkim antypisowskie. Zbudowanie relacji z Magdaleną Chodownik pozwoliło mu wejść w głębię srodowisk stojących w opozycji do ówczesnego rządu.
Cała ta sprawa jak w soczewce pokazuje to, jakie cele ma Rosja w Polsce. Przede wszystkim w pierwszej kolejności kluczowa jest dezinformacja i infiltracja konkretnych środowisk. Następnie jest to destabilizacja sytuacji społecznej i politycznej, której się dokonuje poprzez wygenerowanie konfliktów i ich podtrzymywanie za pomocą dezinformacji kolportowanej w środkach masowego przekazu i mediach społecznościowych. Tworzenie fałszywego obrazu rzeczywistości. Rubcow realizował zadania w tym zakresie i robił to skutecznie, gdyż zaufało mu wielu ludzi, którzy bronili go do samego końca.
Wywiad to miraż instynktu i informacji. Polega na dokonaniu peneracji całkowitej kraju przeciwnika po to, aby stworzyć i przygotować podłożę pod możliwa w przyszłości wojnę. To jest także dywersja i destabilizacja wielu obszarów życia państwa. Rubcow wspierał środowiska liberalno-lewicowe popierając prawa osób LGBT oraz liberalizację aborcji bo doskonale rozumiał, że to prowadzi do rozkładu społecznego w perspektywie długookresowej, a to jest cel podstawowy Rosji. Taki kraj łatwiej jest potem pokonać w wojnie bo rozlad moralny prowadzi do rozkładu politycznego i społecznego.
Pytaniem dla mnie fundamentalnym jest to, dlaczego środowiska liberalno-lewicowe stosowały i kolportowały w gruncie rzeczy fałszywą narrację o dyktaturze panującej w Polsce? Czy było to zwykłe narzędzie propagandowe i sztuczka PR-owa wykorzystywana w bieżącej grze politycznej, czy może coś wiecej jednak?
Na te pytania powinniśmy domagać się i jednocześnie szukać odpowiedzi.
☕Jeśli podoba ci się moja aktywność analityczna i kontent, jaki tworzę, to możesz mi postawić kawę różnych rozmiarów. W ten sposób wesprzesz moją twórczość, co pozwoli mi w przyszłości rozwinąć cały projekt👍
Zostaw komentarz