Wczoraj ulicami Warszawy przeszła tzw. parada równości. Patronował jej, wziął w niej udział i przemawiał prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.
Mało brakowało, aby tęczowy Rafi uczestniczył w tej „paradzie” jako prezydent elekt Rzeczypospolitej (zabrakło mu kilkaset tysięcy głosów). Pamiętajmy jednak, że ponad 10 mln polskich wyborców głosowało na niego. Co prawda dla nich udawał on biało-czerwonego, ale trzeba było być wyjątkowo niemądrym, aby w tę maskaradę Trzaskowskiego uwierzyć, a jednak…
Dane tzw. przepływu elektoratu w II trze pokazują, że na tęczowego Rafałka w zdecydowanej większości oczywiście zagłosowali zwolnicy „koalicyjnych” (86,2 % od Szymona Hołowni), ale byli też wyborcy prawicowych kandydatów wybierający Trzaskowskiego. Tak postąpiło 48,8 % głosujących w I turze na Krzysztofa Stanowskiego, 34,6 % na Marka Wocha, 32,7 % na Artura Baroszewicza, 11,9 % na Sławomira Mentzena, 9,7 % na Marka Jakubiaka i nawet 7,5 % wyborców Grzegorza Brauna???
Byli też wyborcy „koalicyjnych” kandydatów, którzy w II turze zagłosowali na Nawrockiego, np. od Hołowni – 13,8 %, od Magdaleny Biejat – 9,8 %.
Szczęśliwie dla Polski w bilansie tych przepływów było jednak więcej na Karola Nawrockiego i „tęczowy” przegrał.
Poniżej: obok Trzaskowskiego stała murem „magister” Kotula, a w paradzie obok różnych cudaków wystąpili też wyznawcy szatana ustrojeni makietami abortowanych dzieci, brr – i to jest bardzo mało śmieszne.
Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.
Zostaw komentarz