Influencerka i aktywistka Olga Legosz kontynuuje swoją działalność w ramach kampanii #PiwoToTeżAlkohol, koncentrując się tym razem na wszechobecności reklam piwa w przestrzeni miejskiej. Jej inicjatywa zyskuje na znaczeniu w kontekście trwających prac nad nowelizacją przepisów dotyczących przeciwdziałania alkoholizmowi.

W Polsce funkcjonuje obecnie paradoks legislacyjny – obowiązuje zakaz reklamowania alkoholu, jednak piwo pozostaje wyjątkiem od tej reguły. Ta luka prawna zostaje intensywnie wykorzystywana przez producentów, którzy opakowują swoje produkty w narrację związaną z przyjaźnią, sportem i stylem życia.
Dane Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych są alarmujące – piwo stanowi źródło ponad 60% całkowitego spożycia alkoholu w kraju. W 2023 roku przeciętny obywatel skonsumował 10,1 litra czystego alkoholu, z czego aż 6,3 litra pochodziło z piwa.

Szczególnie niepokojące są wyniki badania CBOS z 2022 roku, które pokazują, że 78% młodych ludzi w wieku 15-24 lata bardzo często spotyka się z reklamą piwa, a 56% z nich odczuwa pozytywne emocje wobec tych przekazów.

Profesor Krzysztof Wojcieszek, specjalista ds. profilaktyki uzależnień, zwraca uwagę na szczególną rolę reklamy piwa jako „najpotężniejszego kanału inicjacji alkoholowej w Polsce”. Jego zdaniem oddziaływanie tych przekazów wykracza poza sferę racjonalną, tworząc silne skojarzenia emocjonalne z przyjemnością i przynależnością społeczną.

Temat zyskuje również uwagę w kręgach politycznych. Jak wynika z najnowszych doniesień medialnych, podczas posiedzenia komisji sejmowej poseł Józef Brynkus przedstawił petycję dotyczącą całkowitego zakazu reklamy alkoholu. Ciekawa wypowiedź padła na komisji, gdzie wskazano, że „według branży piwowarskiej zaledwie niecałe 2% badanych wskazuje na reklamę, że przekonała ich [do zakupu]”. Ta informacja wywołała pytanie o to, dlaczego wydaje się setki milionów rocznie na reklamę, skoro jej skuteczność jest tak niska.

Temat budzi również żywe reakcje w mediach społecznościowych, gdzie pojawiają się głosy o potrzebie zawiadomienia prokuratury za narażenie spółek na szkody wielkich rozmiarów, jak również apele o wprowadzenie bardziej restrykcyjnych regulacji dotyczących reklamy alkoholu.

Wiceminister Wojciech Konieczny podkreśla, że w procesie konsultacji społecznych do projektu nowelizacji ustawy napłynęło wiele uwag apelujących o wprowadzenie całkowitego zakazu reklamy napojów alkoholowych. Resort zdrowia stoi na stanowisku, że skuteczna walka z uzależnieniami musi obejmować zakazy reklamowe.

Polska mogłaby podążyć śladami innych krajów europejskich, które już wprowadziły całkowite zakazy reklamy piwa. Norwegia, Francja czy Litwa to przykłady państw, które zdecydowały się na bardziej stanowcze kroki w walce z uzależnieniami, eliminując promocję alkoholu z przestrzeni publicznej.

Inicjatorka kampanii #PiwoToTeżAlkohol wyraża sprzeciw wobec bagatelizowania problemu poprzez sformułowania typu „to tylko piwo” oraz przeciwstawia się stawianiu znaku równości między piwem bezalkoholowym a napojami bezalkoholowymi. Podkreśla, że przyzwyczajanie najmłodszych do wszechobecności alkoholu w przestrzeni publicznej jest niedopuszczalne.

Statystyki przytaczane przez organizatorkę są przygnębiające – 8 na 10 niepełnoletnich w Polsce ma za sobą inicjację alkoholową, a 78% z nich sięga po piwo. Ponad 80% badanych próbowało alkoholu w wieku 10-12 lat za zgodą lub nawet zachętą rodziców.

Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że koszty społeczne i ekonomiczne związane z uzależnieniami alkoholowymi znacząco przewyższają korzyści fiskalne z podatków. Eksperci zwracają uwagę, że podatność na uzależnienie rośnie wraz z malejącym wiekiem inicjacji alkoholowej, która najczęściej rozpoczyna się od piwa.

Każdy rok opóźnienia pierwszego kontaktu z alkoholem zmniejsza ryzyko uzależnienia o 14%, a nadużywania o 8%. Te dane pokazują, jak istotne jest ograniczenie dostępu młodzieży do przekazów promocyjnych.

Kampania obejmuje również utworzenie specjalnej strony internetowej, na której można podpisać petycję dotyczącą zakazu reklamy alkoholu oraz zobaczyć wizualizacje pokazujące, jak mogłyby wyglądać nasze miasta bez wszechobecnej promocji alkoholu.

Organizacje zdrowia publicznego, w tym WHO i PARPA, od lat apelują o objęcie piwa takimi samymi ograniczeniami jak wódki i papierosów. Jeśli planowane zmiany legislacyjne zostaną uchwalone, Polska może dołączyć do grona krajów podejmujących zdecydowane kroki w walce z uzależnieniami.

Eliminacja reklamy alkoholu z wielkich billboardów, nośników cyfrowych, witryn sklepowych, ogródków restauracyjnych i miejsc publicznych mogłaby znacząco ograniczyć liczbę promocyjnych przekazów w przestrzeni miejskiej, przyczyniając się do realnej ochrony młodych ludzi przed presją społeczną i uzależnieniami.

 

Źródło: DoRzeczy.pl ; fot. screennetwork.pl, instagram.com/nomadmum81