Wypowiedź Radosława Sikorskiego o katastrofie smoleńskiej wywołała polityczną burzę. Szef MSZ ostrzegł Karola Nawrockiego, by „nie szedł drogą” Lecha Kaczyńskiego i nawiązał do wydarzeń z 10 kwietnia 2010 roku. Opozycja oskarża ministra o skandaliczne insynuacje i polityczne granie tragedią.

„Niech prezydent nie idzie tą drogą”

Podczas jednej z konferencji prasowych minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski odniósł się do napięć wokół kompetencji prezydenta i rządu. W trakcie wypowiedzi przywołał katastrofę smoleńską.

– „Prezydent jako pasażer samolotu rządowego nie decyduje o tym, jak pilotować tym samolotem. Ale był już prezydent, którego proszono – mimo że nie miał takich kompetencji – o zgodę na wybranie lotniska zapasowego i on tej decyzji na czas nie podjął. Wszyscy wiemy, jak to się skończyło. I prosiłbym prezydenta Nawrockiego, żeby nie szedł tą drogą” – mówił Sikorski.

Słowa ministra zostały natychmiast odebrane jako bezpośrednie nawiązanie do katastrofy Tu-154M pod Smoleńskiem z 10 kwietnia 2010 roku, w której zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka Maria Kaczyńska.

Burza po słowach ministra

Politycy opozycji uznali wypowiedź za skandaliczną i oskarżyli Sikorskiego o próbę sugerowania odpowiedzialności śp. Lecha Kaczyńskiego za tragedię smoleńską. W mediach społecznościowych pojawiły się komentarze, że minister „straszy Nawrockiego Smoleńskiem” oraz „wykorzystuje katastrofę do bieżącej walki politycznej”.

Sam Sikorski od lat wielokrotnie wracał do kwestii Smoleńska i relacji z obozem PiS. W przeszłości wielokrotnie ostro komentował działania politycznych przeciwników oraz prezydenta Karola Nawrockiego.

Sikorski kontra Nawrocki

W ostatnich miesiącach konflikt między szefem MSZ a prezydentem wyraźnie się zaostrzył. Sikorski publicznie krytykował Nawrockiego między innymi za politykę zagraniczną, relacje z Węgrami oraz decyzje dotyczące programu SAFE.

– „Nie rozumiem, jaki jest w tym polski interes” – mówił Sikorski o kontaktach Nawrockiego z Viktorem Orbanem.

W innym wystąpieniu minister nazwał decyzję prezydenta dotyczącą programu SAFE „naprawdę skandaliczną”.

Nie brakowało także uszczypliwości pod adresem głowy państwa. Sikorski mówił m.in., że „prezydent jak zawsze dostał tezy z MSZ”, komentując jedno z wystąpień Nawrockiego dotyczących Unii Europejskiej.

Smoleńsk wraca do politycznej debaty

Katastrofa smoleńska od ponad 15 lat pozostaje jednym z najbardziej emocjonalnych tematów w polskiej polityce. Każda publiczna wypowiedź dotycząca odpowiedzialności za lot czy decyzji podejmowanych przed tragedią natychmiast wywołuje ogromne kontrowersje.

Wypowiedź Sikorskiego została przez część komentatorów odebrana jako próba przypomnienia dawnych ustaleń dotyczących presji wywieranej na pilotów Tu-154M. Inni uznali ją za niedopuszczalne wykorzystywanie tragedii do bieżącej walki politycznej.

Ostre słowa i polityczna wojna

Radosław Sikorski od dawna znany jest z ostrych i bezpośrednich wypowiedzi. W ostatnich miesiącach wielokrotnie atakował zarówno środowisko PiS, jak i samego prezydenta Nawrockiego.

W sieci regularnie pojawiają się jego wpisy i komentarze wymierzone w przeciwników politycznych, które następnie wywołują gorące dyskusje w mediach i internecie.

Najnowsza wypowiedź dotycząca Smoleńska może jednak okazać się jedną z najbardziej kontrowersyjnych w ostatnich latach.