Gazetę „Czas” znalazłem w ubiegłym roku, przypadkowo na południu Polski, podczas moich wypadów. leżała na stercie gruzu z innymi śmieciami.
Czym dla nas, też dla młodych Polaków jest pamięć o 1 września 1939 r. ? Daleka, odległa historia, która, może wyglądała tak, może inaczej, dla jednych to początek II Wojny Światowej, inni jak Rosjanie datują ją na 1941, nie pamiętając o swym ataku na Polskę 17 września 1939 r. Amerykanie też bardziej skłonni są umiejscawiać ją bliżej ataku Japonii na Pearl Harbor 1941.
Tak jak jej początek, tak i koniec ma różne daty, my możemy wręcz twierdzić, że dla nas skończyła się ona wraz z odejściem ostatnich żołnierzy armii ZSRR w 1993 r. Budujemy mit „okrągłego stołu” i roku 1989, ale czy prawdziwy? Większość z nas, prawidłowo poda datę jej wybuchu, będziemy się spierali, czy pierwsze strzały padły na Westerplatte, może jednak w innym miejscu. Fakty są jednak znane, czasem chodzi o symbol w stylu „Westerplatte broni się nadal”. Niewielu też wymieni agresorów z 1939 r. Określimy ich mianem naziści, hitlerowcy, rzadziej Niemcy, jakaś cześć z nas wspomni o Sowietach, no już znawcy, dodadzą Słowaków – bo w sumie tylko 3 dywizje, trochę samolotów na nas ruszyło, nie warto wspominać… Przy takiej skali ataku, było po nas, a liczenie na sojusze, no liczymy i dziś.
Żyjemy w czasach, gdzie dostęp do wiedzy jest dość łatwy, oceny powierzchowne, uproszczone, bywa, że szkodliwe i kłamliwe, bo jak tu odbierać to co sami czynimy własnymi rękoma, wystawa o tytule „Nasi chłopcy”, „złe słowo, Polaka przeciwko innym – doprowadzające do wybuchu wojny”. Zrównywanie ofiar z oprawcami, manipulowanie faktami.
Ale był taki czas, który opisała gazeta „Czas” i był to straszliwy czas, po którym do dziś dnia Polska się nie podniosła, mimo finalnego zwycięstwa, tracąc, swoje ziemie, mimo należenia do obozu zwycięzców, nie bierze udziału w paradzie zwycięstwa, mimo tylu ofiar, stawiana jest w jednym szeregu z agresorami. Często też, co sami może z przejęzyczenia dopowiemy, że to polskie obozy zagłady a nawet, że to Polacy dla Niemców je wybudowali, by Żydów, bo przecież tylko ich tam mordować. Słuchając tego, zagranica daje wiarę, a i my sami ulegamy „kłamstwo powtórzone 1000 razy staje się prawdą” i jak łatwo zaczynamy sami siebie opluwać, ba nawet nienawidzić.
Ten czas przeminął, ale nikt nie zapewni nas, że ten czas nie powróci, tyle, że już nie opisze go gazeta „Czas”, której czas przeminął, może na jakimś pasku w internecie, jakaś agencja doniesie: „nie będziemy umierać za Gdańsk”, za jakiś Polaków, którzy sami sobie są winni, nie zapłacą za swe winy, te złe słowa Polaka przeciwko… Nie podnieśliśmy się jako naród, wymordowano nam elity, nowych się nie dorobiliśmy, bo trudno takimi nazwać, te z sowieckiego nadania, choć są wyjątki. Króluje w naszej polityce małość, miernota. A Jednak „Jeszcze Polska nie zginęła, puki my żyjemy”, bo są w naszym narodzie, choć tak niewielu ale są, Polacy, którzy potrafią swą ojczyznę miłować, ponad nasze podziały, ponad własne życie i to Oni ostatecznie w czasie próby, tak często dziś „opluwani”, staną w pierwszym szeregu by za nią się ująć. Pytanie, kto stanie za nimi, oby nie taki „Polak”, który wbije im nóż w plecy…
Autor: Kwiatek Robert
ur. 2 IX 1971 r. w Gdańsku. Absolwent Polsko-Japońskiej Wyższej Szkoły Technik Komputerowych w Warszawie, kierunek sztuka nowych mediów (2012). Absolwent Master of Business Administration w Gdańskiej Fundacji Kształcenia Menedżerów (2018).
1988 członek kadry narodowej w łyżwiarstwie figurowym, mistrz Polski juniorów (1988). 1984–1986 współzałożyciel Tajnej Organizacji Młodzieży, nast. Ruchu Młodzieży Niezależnej. 1986–1990 jeden z przywódców FMW Region Gdańsk, redaktor techn. pisma FMW „Monit”, wydawca i drukarz pism młodzieżowych, założyciel Agencji Fotograficznej i Archiwum FMW, organizator Biblioteki Latającej, członek Grup Wykonawczych FMW, kolporter wydawnictw FMW na terenie szkół średnich, uczelni i zakładów pracy Wybrzeża Gdańskiego. 1987–1990 współzałożyciel Wydawnictwa FMW Gdańsk. 1987–1989 członek Rady Koordynacyjnej FMW. 1986–1990 współorganizator manifestacji, happeningów w Gdańsku. W V i VIII 1988 współorganizator wsparcia dla strajkujących w Stoczni Gdańskiej zaopatrzenia w żywność, druku i kolportażu strajkowych wydawnictw.
1990–1995 kierownik drukarni w Wydawnictwie Gdańskim Sp. z o.o., 1995–2008 fotoreporter i fotoedytor w Polska Presse Sp. z o.o., m.in. w „Dzienniku Bałtyckim”. W 2007 współzałożyciel Stowarzyszenia Federacji Młodzieży Walczącej (2007–2010 i od 2015 prezes). 2008–2009 fotograf rządowy w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, 2009 kierownik działu Media w SKOK Kopernik, 2009–2010 operator kamery w Media SKOK, 2011–2012 fotoedytor, grafik multimedialny w Wydawnictwach Szkolnym i Pedagogicznych w Warszawie. 2012–2015 koordynator ds. wizerunku w Dolnośląskich Surowcach Skalnych w Piławie Górnej. 2015–2017 kierownik marketingu w Krakowskiej Grupie Amnis w Krakowie. Od 2017 dyr. Sponsoringu, kierownik Wydz. Zarządzania Wizerunkiem i Marką. w Energa S.A. w Gdańsku. Od 2017 członek Komitetu Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa przy IPN w Gdańsku. Organizator i autor licznych wystaw fotograficznych, albumów, laureat wielu konkursów fotograficznych.
Odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności (2016), Złotym Krzyżem Zasługi (2016). Laureat nagrody Świadek Historii przyznanej przez IPN w Gdańsku (2017).
Zostaw komentarz