Dzisiejszy (13.05.26 r.) szczyt Bukareszteńskiej Dziewiątki (B9) w Bukareszt koncentruje się przede wszystkim na bezpieczeństwie wschodniej flanki NATO, wojnie rosyjsko-ukraińskiej oraz przygotowaniach do lipcowego szczytu NATO w Ankarze. W obradach uczestniczą liderzy państw B9, przedstawiciele krajów nordyckich oraz sekretarz generalny NATO Mark Rutte.

Najmocniejszy przekaz dnia płynie ze wspólnego stanowiska Polski i Rumunii. Prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że „wschodnia flanka jest dziś strategicznym centrum ciężkości NATO”, a rosyjski rewizjonizm stanowi bezpośrednie zagrożenie dla całego porządku euroatlantyckiego.

W mediach mocno wybrzmiewa także narracja o Polsce i Rumunii jako dwóch „twierdzach” flankowych NATO — północnej i południowej. Rozmowy dotyczyły m.in. współpracy przemysłów obronnych, bezpieczeństwa Morza Bałtyckiego i Morza Czarnego oraz dalszego wsparcia dla Ukrainy i Mołdawii.

Komentatorzy zwracają uwagę, że tegoroczny szczyt ma szerszy format niż zwykle — do państw B9 dołączyli liderzy nordyccy, co ma symbolicznie pokazywać coraz silniejsze powiązanie bezpieczeństwa Bałtyku z bezpieczeństwem całej wschodniej flanki NATO.

W polskich mediach podkreśla się również, że B9 przestaje być traktowana jako regionalny „dodatek” do NATO, a coraz częściej staje się jednym z głównych centrów politycznego ciężaru Sojuszu.

Foto: Prezydent.pl/KPRP