„Łupaszka” – ostatni akt
30 czerwca 1948 r., w Osielcu pod Jordanowem, ubecy aresztowali mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszkę” – dowódcę 5 Wileńskiej Brygady AK.
Lidia Lwow „Lala”, narzeczona majora, wspominała: „Łupaszkę” zabrali do kuchni, a mnie do innego pomieszczenia. Zaczęli mnie pytać o różne nazwiska. Powiedziałam, że nic nie wiem. Potem zawieźli nas do Myślenic. Nie miałam możliwości porozmawiać z „Łupaszką”, bo w samochodzie było pełno żołnierzy. Z Myślenic zawieźli nas do Krakowa. Następnego dnia rano zabrali nas samolotem do Warszawy, do siedziby UB przy ulicy Koszykowej. Wiedziałam już, że wszystko się dla nas skończyło. Potem przewieziono nas na Rakowiecką”.
Aresztowanie „Łupaszki” i „Lali” było wynikiem akcji „X” – rozpracowania przez komunistów Wileńskiego Okręgu AK. W brutalnym śledztwie mjr. Szendzielarz nikogo nie wydał. Naczelnik mokotowskiej katowni Alojzy Grabicki, wizytując któregoś dnia celę, powiedział do mjr. Szendzielarza: „Na was to bym nie wykonywał [wyroku], tylko bym was trzymał w więzieniu. Czasem bym was kazał przewieźć po mieście, żebyście widzieli, że Warszawa się buduje, że w Polsce jest dobrze, a wy siedzicie zbankrutowani. To by dla was była większa kara. Bo wykonaniem to się wam idzie z pomocą”.
Komunistyczni bandyci przyszli „z pomocą” majorowi najpierw skazując go 2 listopada 1950 r. na osiemnastokrotną karę śmierci (komunistycznemu „sądowi” przewodniczył Mieczysław Widaj), a następnie mordując 8 lutego 1951 r. o godz. 20.15 (strzelał kat Mokotowa Aleksander Drej).
Ostatnie spotkanie z „Łupaszką” tak wspominała „Lala”: „Zapamiętałam z tej rozmowy tylko trzy rzeczy: „Łupaszko” mówił, że nie pamięta już, jak wygląda jego córka [Barbara Szendzielarz]; wspominał też o matce (zawsze mówił, że ze wszystkich kobiet na świecie swoją matkę kocha najbardziej), a mnie powiedział tylko, żebym się uczyła i wyszła za mąż. (…) Siedzieliśmy razem może pół godziny. Na koniec pocałował mnie i to był nasz ostatni kontakt”.
Zgon mjr Zygmunta Szendzielarza stwierdził ubecki lekarz Kazimierz Jezierski – prywatnie mąż słynnej piosenkarki Wiery Gran (Weroniki Grynberg).
LINK do FILMU powżej
(ze Stanisław Płużański).
Zostaw komentarz