Gdyby po wszystkich kłamstwach Nawrockiemu rósł nos, to dziś pewnie byłby długi jak z Warszawy do Radomia.

Może „ciemny lud” kupi te jego kłamstwa, ale ja nie.
Wiem jak, od kulis, funkcjonuje Kancelaria Prezydenta, więc mnie nie nabierze.
Może i Czytelnikom moja wiedza w czymś pomoże.

1. Kłamstwo, że nie dostaje informacji tajnych

Głowa państwa jest na krótkiej liście osób upoważnionych do czytania wiadomości tajnych i super tajnych.

Sukcesywnie i stale je otrzymuje od właściwych służb i premiera.

Za czasów prezydenta Kwaśniewskiego były też robione notatki ze spotkań polskich oficjeli ze zagranicznymi politykami.
Działało to w obie strony.

Kłamstwem zatem jest narzekanie Nawrockiego, że rząd go nie informuje w sprawie aktualnych i potencjalnych zagrożeń.

„Bidula” !!!!

Ten kit może wciskać swoim wyznawcom, którzy wierzą w każdą bzdurę i kłamstwo wypływające z jego ust.

Poza tym, regularnie trwa wymiana informacji pomiędzy agendami rządowymi, a Biurem Bezpieczeństwa Narodowego.

Nawrocki wie, że kłamie, ale chodzi mu o pokazanie jak to „reżim” Tuska go gnębi.
Wierzę zatem Tuskowi, że Nawrocki otrzymał ostrzeżenia dotyczące Zondacrypto.

A czy je przeczytał, czy je zignorował, to już inna sprawa.

2. Kłamstwa dotyczące ustaw skierowanych do jego podpisu

Nawrocki często, uzasadniając swoje weto, przytacza fragmenty projektów ustaw, które go zaniepokoiły i skłoniły do zawetowania.

Tyle, że w większości, ich w nich nie ma, albo zostały źle zinterpretowane przez niego.

Wychodzi z założenia, że większość Polaków nie czyta na stronie sejmowej druków Sejmu.

A tam, jeśli ktoś chce, może się zapoznać ze wszystkimi ustawami wychodzącymi z parlamentu do prezydenta.

Ale, niestety niewielu to robi i na tej niewiedzy żeruje Nawrocki i jego otoczenie.
Robi to świadomie i cynicznie, by uzasadnić postawioną w kampanii wyborczej tezę, że „Tusk jest zły”.

3. Kłamstwa dotyczące kawalerki i inne z kampanii wyborczej

W Pałacu Prezydenckim rezyduje niestety patologiczny kłamca wykorzystujący kłamstwo do zdobywania poparcia w słupkach badań.

Ma w dupie interes tej części Polaków, która na niego nie głosowała albo, jak przy okazji ustawy o kontroli rynku kryptowalut, kieruje się wetując trzykrotnie, niejasnymi motywami.

Ale, powtarzając za Molierem, „sam tego chciałeś Grzegorzu Dyndało”!!!!
#Nawroski #kłamczuch #weta #manipulacja #ustawy #zondacrypto