Edukacja, to ostatnio bardzo burzliwy temat. Ja nie zamierzam nikogo atakować, nie są to też rozgrywki polityczne z mojej strony. Mój punkt widzenia politycznego większość zna. Z przerażeniem obserwuję jak tzw. zdalna nauka wygląda.
Chaos to jest najłagodniejsze co mogę napisać. Wiadomości nasze dzieci dostają, a owszem. Więc, jest temat i lekcja, ta lekcja to napisanie przez nauczycieli (kopiuj, wklej) dość pojemna ilość rzeczy. Nie od dziś wiadomo, że dzieciom trudno się czyta taką ilość materiału.
Nie wiem czy dobrze myślę, ale czy nie prościej dla nauczycieli a na pewno dla dzieci byłoby nagranie filmiku tego co nauczyciel chcę przekazać uczniowi? Nie mówię żeby było to online. Ale taki filmik można nagrać i wysłać. Dziecko ma namiastkę kontaktu i większe prawdopodobieństwo, że coś z lekcji zrozumie. Nie mówię, że to super rozwiązanie, wydaje mi się prostsze do przyswojenia dla dziecka.
Na pasku w informacjach pojawia się ciągle info, że ministerstwo edycji panuje nad zdalnym nauczaniem. Przepraszam za śmiałość nad czym panuje??! To, co się dzieje teraz, to jest coś nowego, niezrozumiałego dla nas. Ale mam wrażenie, że nauczyciele zapomnieli w tym wszystkim, że nauka służy na przekazaniu wiedzy.
To co widzę codziennie otwierając mobi dziennik, mnie przyprawia o ból głowy a co dopiero dzieci. Ilość tego wszystkiego jest naprawdę duża. Nie oszukujmy się, te wszystkie lekcje nie są tylko dla naszych dzieci, tylko dla całych rodzin.
Częste wybijanie z mobi dziennika jest do zaakceptowania, jednakże w szkołach średnich są przeprowadzane kartkówki (wiadomo nie odpuszczamy) no i wszystko ładnie, zadania zrobione, teraz odsyłamy bo czas się kończy. Wysyłanie… połączenie zostało zerwane. Koniec czasu! I co wtedy? Stres i niekomfortowa sytuacja, zupełnie nie potrzebne.
Mój wpis zapewne nic nie zmieni. Ja po prostu chciałabym, żeby ktoś w końcu powiedział nam prawdę. Jak długo można wmawiać nam, że wszystko jest dobrze, gdy cały świat mówi, że u nich kiepsko?
Autor: Renata Bedra
Działaczka społeczna i związkowa, członek Zarządu Wolnego Związku Zawodowego Sierpień 80 w FCA Poland, Matka-Polka dwóch córek, mężatka. Zawsze na pierwszej linii w walce o prawa ludzi pracy.
Zostaw komentarz