W zeszłym tygodniu dostałem fantastyczne, życzenia urodzinowe. Przyszła pora by za nie podziękować.
Tym samym zapraszam Was w podróż w przeszłość, do niezwykłych ludzi i w teraźniejszość na spotkanie z niezwykłą uczoną, która wybrała się na koniec świata.
Na chwilę. Została do końca życia.
Wyruszamy do państwa Inków. Tylko, że wtedy … Inków jeszcze nie było…
… Budziły zaciekawienie już w XVIII i XIX wieku.
Dziwne linie wyryte na andyjskiej pustyni.
Ich badaniem tak na serio, serio zajął się w 1926 roku peruwiański archeolog Toribio Mejía Xesspe.
Ale nie dostrzegał perspektywy.
Potrzebny był … samolot.
Gdy na przełomie lat 20 i 30-tych XX rozwinęło się wojskowe i komercyjne lotnictwo w Peru, zdumieni piloci zaczęli informować o ogromnych wizerunkach zwierząt i liniach widocznych z powietrza.
Gigantyczne rysunki z Nazca…
Zafascynowały mnie w pół sekundy, gdy w okolicy 1986 roku w moje ręce trafił komiks Bogusława Polcha.
O przybyszach z planety Des, którzy wylądowali właśnie w Andach, pogmerali w genach naszych przodków i stworzyli nas.
Swoimi laserami powypalali wielkie znaki na Płaskowyżu Nazca.
Pobudowali tam pasy startowe.
Potem pomogli nam budować piramidy itd.
Oczywiście Erich von Däniken…
W jego książkach zaczytywałem się w młodości i to właśnie na bazie jego twórczości powstała wspomniana, fantastyczna komiksowa seria.
A we mnie rozbudziła młodzieńcze marzenie.
Zobaczyć je z bliska…
Sens tych naprawdę genialnych geoglifów i to co przedstawiają widać dopiero z powietrza.
Oczywiście nie są wytworem ultra technologii żadnych kosmitów, tylko dziełem rąk do dziś tajemniczej cywilizacji Nazca.
Płaskowyż jest ogromny.
Poprzecinany dziesiątkami linii oraz setkami geoglifów w tym ikonicznymi rysunkami kolibra, małpy, pająka, jaszczurki i oczywiście przybysza z kosmosu w skafandrze i hełmie.
Całość dosłownie zmiata człowieka z planszy, gdy buja się nad nad płaskowyżem w małej Cessnie i patrzy w dół.
Coś genialnego…
Kto je stworzył i po co?
Tworzenie geoglifów nie było jednorazowym wydarzeniem, lecz procesem, który trwał około 1.000 lat.
Są dziełem dwóch starożytnych kultur.
1) Kultura Paracas, która w okresie 400–200 r. p.n.e. położyła fundamenty pod tradycję tworzenia geoglifów.
Ich dzieła są mniejsze i najczęściej umiejscowione na zboczach wzgórz.
2) Kultura Nazca 200 r. p.n.e. – 700 r. n.e.
Ludzie Nazca wynieśli tę sztukę na poziom monumentalny.
To oni stworzyli najbardziej znane biomorfy, oraz gigantyczne systemy linii i trapezoidów.
Kultura Nazca miała wysoki stopień organizacji społecznej.
Ludzie Nazca tworzyli wyrafinowaną, polichromowaną ceramikę i wysokiej jakości tekstylia.
Rozwinęli zaawansowaną hydro inżynierię, dzięki której byli w stanie przetrwać w skrajnie suchym środowisku.
Jakim cudem dotrwały do naszych czasów?
Naturalna konserwacja.
Trwałość rysunków Nazca wynika z ekstremalnie suchych warunków tutejszego klimatu.
Szczerze przyznam, że tak absurdalnych pustyń jak te w Peru nie widziałem chyba nigdzie.
Andy to bariera która zmienia wszystko.
Po drugiej stronie Andów jest tonąca w zieleni amazońska część Peru.
Od strony wybrzeża, dosłownie marsjański krajobraz.
Przy peruwiańskim pustkowiu, Sahara wydaje się być zielonym miejscem.
Tu nie rośnie dosłownie nic.
Jedziesz kilkaset kilometrów i nie widzisz nawet najmniejszego źdźbła trawy.
Ciężko jest pojąć jak ktokolwiek jest w stanie nie tyle funkcjonować, co w ogóle tu żyć.
Jest oczywiście wiele zielonych miejsc celowo nawadnianych przez Peruwiańczyków.
Wyobraźcie sobie, że żyjecie w miejscu gdzie deszcz w ciągu roku pada przez … 20 minut.
To wszystko.
Tak naprawdę trudno to nazwać deszczem.
Wilgoć pochodzi praktycznie wyłącznie z Pacyfiku.
Poranna mgła.
Do tego wyjątkowa stabilność termiczna, oraz niemal całkowity brak silnych wiatrów na poziomie gruntu.
To zapobiega erozji eolicznej i zasypywaniu linii piaskiem.
Jest jeszcze jeden czynnik.
To geologia powierzchniowych warstw tego miejsca, która „zachowuje się” jak coś w rodzaju utrwalacza.
Jak to działa?
Powierzchnia pustyni pokryta jest warstwą ciemnobrunatnych kamieni i żwiru, które pod wpływem setek tysięcy lat ekspozycji na słońce i trwających procesów utleniania pokryły się czymś co (geolodzy pewnie mnie poprawią) można chyba nazwać „pustynnym lakierem”.
Ta warstwa jest bogata w tlenki żelaza i manganu. Pod tą cienką, ciemną warstwą znajduje się jaśniejsza gleba gliniasta o wysokiej zawartości wapnia i gipsu.
Usunięcie wierzchniej warstwy kamieni podczas tworzenia geoglifów odsłania jasny, kontrastujący spód, co tworzy widoczne linie o głębokości od 10 do 30 centymetrów.
Dodatkowym czynnikiem jest proces zachodzący pod wpływem porannej mgły.
Co się wtedy dzieje?
Wilgoć powoduje twardnienie odsłoniętej warstwy wapiennej, tworząc ochronną skorupę, która cementuje podłoże i chroni je przed rozwiewaniem przez wiatr.
Ciemne kamienie na obrzeżach linii absorbują ciepło słoneczne, generując warstwę gorącego powietrza bezpośrednio nad gruntem, która działa jak tarcza odchylająca prądy powietrzne niosące pył.
Jak tworzono geoglify Nazca?
Mające po kilkadziesiąt i więcej metrów sylwetki zwierzat, ale przede wszystkim setki prostych, ciągnących się kilometrami bez odchyleń linii prostych.
Nazca stosowali skalowanie oparte na siatkach i zmniejszonych modelach.
Linie proste wyznaczano palikami i linami – używano prostych, lecz skutecznych narzędzi.
Tworząc skomplikowane krzywe i spirale posługiwano sznurami i punktami centralnymi.
Przy największych trapezoidach, najpierw wyznaczano granice, a potem systematycznie usuwano wszystkie kamienie z wnętrza figury i ukladano, je na obrzeżach w celu zwiększenia kontrastu.
Skoordynowana i dobrze zorganizowana praca. Kolejne geoglify powstawały przez pokolenia.
Nazca mieli stabilną tradycję religijną i społeczną.
Pewnie chcielibyście bym powiedział kim była tytułowa niemiecka kosmitka?
Prawdziwy przełom w badaniach nad Nazca nastąpił w czerwcu 1941 roku.
Podczas dnia przesilenia Amerykanin Paul Kosok z Long Island University zauważył, że dziób kolibra celuje niemal idealnie w miejsce zachodu Słońca.
Uczony potrzebował asystentki.
Maria Reiche.
Dama pustyni.
Geniusz nauk ścisłych, wykształcona w Dreźnie.
Matematyk, Astronomka, Geograf.
Biegłe władała 5 językami.
Z Kosokiem spotkała się przypadkowo w kawiarni w Limie.
Do Peru przyjechała w 1932 roku jako guwernantka.
W 1939 roku podjęła pracę jako tłumaczka i nauczycielka w Limie.
Paul Kosok słuchał tej genialnej kobiety z coraz większym opadem szczęki.
Reiche zaczęła wspierać Kosoka w mapowaniu linii, a po jego wyjeździe w 1948 roku kontynuowała pracę już sama przez kolejne 50 lat…
Przez wiele lat żyła w skrajnie trudnych warunkach.
Zamieszkała w skromnej chacie na pustyni – dziś jej muzeum.
Bez prądu i bieżącej wody.
Ręcznie oczyszczała linie z piasku i kamieni za pomocą zwykłej miotły.
Wspinała się na wysokie drabiny, aby zyskać lepszą perspektywę i dokonywała tysięcy obliczeń matematycznych, udowadniając precyzję geometryczną budowniczych z Nazca.
To dzięki niej Peruwiańskie Siły Powietrzne zaczęły pomagać w wykonywaniu zdjęć lotniczych, co pozwoliło na stworzenie pierwszego katalogu.
Wykonała tytaniczną pracę i dopięła swego.
W 1994 roku Płaskowyż Nazca został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Maria otrzymała liczne odznaczenia, oraz honorowe obywatelstwo Peru.
Wielka uczona zmarła schorowana w 1998 roku na raka jajnika, niemal do końca życia pozostając aktywną badaczką, mimo utraty wzroku i walki z chorobą Parkinsona.
Mikro port lotniczy wielkości 3 Żabek skąd stratują awionetki zdobi jej tablica pamiątkowa.
Zobaczycie ją na przedostatnim zdjęciu.
W samym mieście Nazca jest kilka murali przypominających dokonania tej wspaniałej niemieckiej/peruwiańskiej uconej.
Dziś nowe pokolenie badaczy eksploruje Nazca używając mega-turbo dronów i narzędzi obliczeniowych opartych o AI.
I odkrywają kolejne rysunki
Dlaczego kosmitka?
Ukłuła się kaktusem, gangrena i straciła palec u ręki.
Dostrzegała, że geoglif małpy też nie ma palca.
Uznała, że to znak.
To jeszcze bardziej ją uduchowiło i wytworzyło silną więź między nią a tą tajemniczą zaginioną cywilizacją.
Dziś mogłem podziwiać piękno tego o co walczyła całe życie.
Ach zapomniałbym.
Trójząb.
Jest kilkaset kilometrów na północ od Nazca tuż obok rezerwatu ptaków morskich – Wysp Ballestas.
Ale kojarzy się z tym co w Nazca.
Znak nawigacyjny dla nadlatujących gości z kosmosu.
No jak nie jak tak.
Nazca…
To nawet brzmi zaje…
Zdjęcia:
Moje i żony, Cafe Cinema, muzeum Marii Reiche.
Autor: Marcin Andryszczak
Warszawski farmaceuta zafascynowany wielkimi i przełomowymi odkryciami nauki.












Zostaw komentarz