„Król Maciuś Pierwszy” Janusza Korczaka to książka, która niesłusznie bywa szufladkowana wyłącznie jako literatura dla dzieci.
W rzeczywistości to jeden z najbardziej przejmujących i uniwersalnych traktatów polityczno-społecznych w historii polskiej literatury.
W przededniu nowej premiery w Teatrze Telewizji warto przypomnieć, dlaczego ta lektura – i płynące z niej wnioski – jest absolutnie kluczowa dla każdego, komu nie są obce sprawy państwa, mechanizmy władzy i odpowiedzialność obywatelska.
Korczak nie idealizuje rządzenia. Jego książka to bezkompromisowe studium mechanizmów władzy. Pokazuje państwo od kulis – z jego biurokracją, tarciami na linii rząd–opozycja, intrygami ministrów (w których w nowym spektaklu wcielą się wybitni polscy aktorzy) oraz zakulisową dyplomacją. Dla dorosłego czytelnika to genialna satyra i jednocześnie brutalnie trafna analiza tego, jak łatwo szlachetne reformy rozbijają się o brak funduszy, populizm czy opór aparatu urzędniczego.
Świetne są fragmenty tej książki opowiadające o reformach Maciusia (jak powołanie parlamentu dziecięcego). To lekcja o tym, jak łatwo zarządzać masowym entuzjazmem i jak szybko ten entuzjazm może obrócić się w chaos, gdy obietnice mijają się z realnymi możliwościami państwa. Korczak genialnie portretuje postać Smutnego Króla czy szpiegów ościennych mocarstw, pokazując, jak wewnętrzne kryzysy są natychmiast cynicznie wykorzystywane przez zewnętrznych wrogów. To przestroga przed geopolityczną naiwnością.
Mały król szybko uczy się, że władza to nie przywilej, lecz potworny ciężar. Książka zmusza do refleksji nad tym, czym jest odpowiedzialność za wspólnotę. Korczak pokazuje, że nawet mając najczystsze intencje, rządzący muszą podejmować decyzje tragiczne, wybierając między mniejszym a większym złem.
„Król Maciuś Pierwszy” to genialny podręcznik propedeutyki politycznej. Pokazuje, że demokracja i wolność nie są dane raz na zawsze – wymagają dojrzałości, edukacji i odpowiedzialności od każdego obywatela, niezależnie od wieku.
Zbliżająca się jesienna premiera spektaklu w reżyserii Tadeusza Kabicza, z tak potężną obsadą (Kondrat, Kot, Frycz, Gruszka, Stenka), to idealny moment, by spojrzeć na tę opowieść świeżym okiem – nie jak na bajkę o dziecku na tronie, ale jak na lustro, w którym przegląda się każde współczesne państwo.
Jeżeli ktoś nie ma czasu na przeczytanie książki, to niech zobaczy chociażby teatr!
Jak zapowiada na FB Teatr Telewizji TVP: ”
Wielkimi krokami zbliża się premiera „Króla Maciusia Pierwszego” w reżyserii Tadeusza Kabicza.
Najnowszy spektakl Teatru Telewizji zostanie wyemitowany w TVP1 już jesienią. Niedawno informowaliśmy, że jedną z ról zagra w nim Marek Kondrat.
Dziś odsłaniamy kolejne karty. W gwiazdorskiej obsadzie przedstawienia znaleźli się również m.in. Tomasz Kot, Jan Frycz, Karolina Gruszka i Danuta Stenka.
Brawurowo wcielili się oni w ministrów i ministr, którzy pomagają królowi Maciusiowi w zarządzaniu państwem”.
Zostaw komentarz