Dzisiejszy wyrok TK powinien ukrócić aspiracje polityczne Sądu Najwyższego.
Od lat sądy, stosując politykę małych kroczków, starają się wznieść ponad pozostałe, teoretycznie równe im władze. Kuriozalna w swej istocie uchwała kadłubowego Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2020 r. (BSA I-4110-1/20) doprowadziła do powstania nowej kategorii osób – sędziów wyposażonych w togi, apanaże i immunitety, pozbawionych natomiast zdolności orzekania.
Tak oto dosłownie w przeddzień przed najważniejszymi dla oPOzycji wyborami Małgorzata Gersdorf postanowiła przejąć pod własną pieczę rozstrzyganie o ważności prezydenckich wyborów.
Przy okazji wielu jawnie łamiących pospolite prawo sędziów i prokuratorów miało szansę na uniknięcie jakiejkolwiek odpowiedzialności. No cóż, nie czas żałować róż, kiedy płoną lasy…
W poniedziałek, 20 kwietnia 2020 roku Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok stwierdzający, że w swojej uchwale z 23 stycznia 2020 r. Sąd Najwyższy naruszył nie tylko konstytucję, ale również normy prawa międzynarodowego oraz przepisy prawa krajowego – konkretnie kodeksu postępowania karnego i cywilnego.
Na sali nieobecni byli zarówno przedstawiciele SN, jak i Rzecznika Praw Obywatelskich. Obie te instytucje przesłały do TK pisemne stanowiska, w których stanowczo wskazują, że Trybunał nie ma żadnego prawa do badania uchwał Sądu Najwyższego.
– Ta droga jest absolutnie niedopuszczalna, w ogóle nie ma takiej drogi – mówi Onetowi sędzia Michał Laskowski, rzecznik SN. – Pod pozorem wmawiania opinii publicznej, że my w naszej uchwale rzekomo stworzyliśmy jakieś nowe normy prawne, co jest nieprawdą chce się dać Trybunałowi furtkę do zajęcia się uchwałą SN. A to jest niedopuszczalne – podkreśla sędzia Laskowski.
– Jeśli więc TK wyda dziś orzeczenie po myśli rządzących, to będzie to jawna próba ubezwłasnowolnienia SN i stwierdzenie, że TK jest ponad wszystko. Ponad trybunały międzynarodowe, ponad TSUE i sądy. To przejdzie do historii dokonań tego TK – podkreśla rzecznik SN.
Tymczasem wszystko wskazuje, że to tylko rozpacz po utraconych marzeniach o wszechpotędze.
6 lutego 2020 roku pisałem o tym tak:
Co zatem należy zrobić w sytuacji, w której część SN dokonywa (tak po prawniczemu, zwykły człowiek dokonuje) swoistej rewolucji?
Togowa rewolta nie dość, że wkracza w prerogatywy prezydenckie (nie tylko w powoływanie sędziów, ale dokonuje także swoistego aktu łaski dla skazanych już przez sędziów Izby Dyscyplinarnej SN!) to na dodatek tworzy nieznany w żadnym kraju twór – człowieka obdarzonego immunitetem oraz uposażeniem sędziowskim, który jednocześnie… nie może orzekać.
To zdecydowanie lepsze, niż stan spoczynku, na którym pobiera się tylko 70% wynagrodzenia.
Czy jest wyjście z sytuacji takie, które pozwoliłoby pozbyć się z obiegu prawnego uchwały wybranych sędziów SN bez stosowania równie rewolucyjnych metod?
Sięgnąć należy do wyroku Trybunału Konstytucyjnego. 27 października 2010 r. (K 10/08) pod przewodnictwem męża pani Małgorzaty Gersdorf prof. Bohdana Zdziennickiego.
Jak podkreślił TK, przedmiotem kontroli konstytucyjnej może być treść normatywna, jaką przepisowi prawa nadała uchwała SN mająca walor zasady prawnej, nawet jeżeli wykładnia ta nie była wiążąca ani nie wymagała jednolitej praktyki z punktu widzenia formalnego od wszystkich organów stosujących prawo. Wydaje się jednak w pełni uzasadnione stanowisko dopuszczające bezpośrednie kwestionowanie uchwał SN i NSA, przynajmniej wydanych w oderwaniu od konkretnych, jednostkowych spraw, a co za tym idzie – uznanie takich uchwał za „przepisy prawa” w rozumieniu art. 188 pkt 3. Może to rzecz jasna nastąpić tylko po analizie treści danej uchwały i przesądzeniu, że wyraża ona treści niemające potwierdzenia w prawidłowo dokonanej wykładni przepisu.
(Konstytucja RP. Tom II, red. prof. dr hab. Marek Safjan, dr hab. Leszek Bosek, komentarz do art. 188)
Od kilku lat piszę o powstającej na naszych oczach republice sędziowskiej.
Uchwała wybranego przez Małgorzatę Gersdorf składu SN jest tego najbardziej dobitnym przykładem.
http://pressmania.pl/republika-sedziowska-togowa-rewolta/
Jesteśmy na początku kolejnej wojny na górze. Tym razem pomiędzy togowymi. Strona oPOzycyjna będzie w niej odwoływać się do opinii publicznej, zarówno krajowej jak i międzynarodowej. Zapewne sięgnie po kolejne deklaracje TSUE i demonstracje coraz mniej licznych KOD-ziarzy czy nawet oczadziałych „narodowców”.
Sytuacja w UE jest jednak na tyle dynamiczna, że lada moment może okazać się, że orzeczeń TSUE nie respektują nawet najbardziej prounijne rządy.
I nie tylko za sprawą wirusa, ale przede wszystkim z powodu kompletnego braku pomysłu, jak rozwiązać istniejący już problem imigrancki. A ten przecież narasta z każdą chwilą.
Jedno jest tylko pewne – bez względu na wynik sędziowie utracili autorytet na bardzo długie lata.
20.04 2020
.
Sygn. akt U 2/20
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Warszawa, dnia 20 kwietnia 2020 r.
Trybunał Konstytucyjny w składzie:
Julia Przyłębska – przewodniczący
Zbigniew Jędrzejewski
Leon Kieres
Mariusz Muszyński
Krystyna Pawłowicz
Stanisław Piotrowicz – sprawozdawca
Piotr Pszczółkowski
Bartłomiej Sochański
Jakub Stelina
Wojciech Sych
Michał Warciński
Rafał Wojciechowski
Jarosław Wyrembak
Andrzej Zielonacki,
protokolant: Krzysztof Zalecki,
po rozpoznaniu, z udziałem wnioskodawcy oraz Prokuratora Generalnego, na rozprawie w dniu 20 kwietnia 2020 r., wniosku Prezesa Rady Ministrów o zbadanie zgodności:
uchwały składu połączonych Izb: Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2020 r., sygn. akt BSA I 4110 1/20, z:
1) art. 83 ust. 1 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym (Dz. U. z 2019 r. poz. 825, ze zm.),
2) art. 439 § 1 pkt 2 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego (Dz. U. z 2020 r. poz. 30),
3) art. 379 pkt 4 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. z 2019 r. poz. 1460, ze zm.),
4) art. 47 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej (Dz. Urz. UE C 303 z 14.12.2007, s. 1),
5) art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r. (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284),
6) art. 2 i art. 4 ust. 3 Traktatu o Unii Europejskiej (Dz. U. z 2004 r. Nr 90, poz. 864/30),
7) art. 179, art. 144 ust. 3 pkt 17, art. 183 ust. 1, art. 45 ust. 1, art. 8 ust. 1, art. 7 i art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej,
o r z e k a:
Uchwała składu połączonych Izb: Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2020 r. (sygn. akt BSA I 4110 1/20, OSNKW nr 2/2020, poz. 7) jest niezgodna z:
a) art. 179, art. 144 ust. 3 pkt 17, art. 183 ust. 1, art. 45 ust. 1, art. 8 ust. 1, art. 7 i art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej,
b) art. 2 i art. 4 ust. 3 Traktatu o Unii Europejskiej (Dz. U. z 2004 r. Nr 90, poz. 864/30, ze zm.),
c) art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r., zmienionej następnie Protokołami nr 3, 5 i 8 oraz uzupełnionej Protokołem nr 2 (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284, ze zm.).
Ponadto p o s t a n a w i a:
na podstawie art. 59 ust. 1 pkt 2 i 3 ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym (Dz. U. z 2019 r. poz. 2393) umorzyć postępowanie w pozostałym zakresie.
Orzeczenie zapadło większością głosów.
Julia Przyłębska
Zbigniew Jędrzejewski
Leon Kieres (votum separatum)
Mariusz Muszyński
Krystyna Pawłowicz
Stanisław Piotrowicz
Piotr Pszczółkowski (zdanie odrębne)
Bartłomiej Sochański
Jakub Stelina
Wojciech Sych
Michał Warciński
Rafał Wojciechowski
Jarosław Wyrembak (votum separatum)
Andrzej Zielonacki
Zostaw komentarz