Rok temu wrocławski magistrat przerwał marsz w Narodowe Święto Niepodległości. Sąd pierwszej instancji uznał tę decyzję za bezprawną! Dzisiaj narodowcy zapowiadają, że pójdą… w szalikach i kominiarkach? Będzie to spacer niepodległości.

Spacer niepodległości bez maseczek?

Narodowcy przekonują, że skoro państwo pozwoliło na huczny marsz 100 tysięcy osób w Strajku Kobiet, które bezcześciły symbole religijne i narodowe, to zakazanie przejścia patriotom byłoby szczytem bezczelności. Jednak by uchronić się od zarzutów o narażanie zdrowia z powodu epidemii koronawirusa, organizatorzy pochodu zachęcają do zabrania z sobą szalika lub kominiarki? Dlaczego nie maseczki? Dla herbertowskiej „Potęgi smaku”, estetyki i powagi święta – tłumaczą.

11 listopada, jak co roku, ulicami Wrocławia przejdą patrioci, by wyrazić dumę z polskości oraz, by oddać hołd Ojcom Niepodległości. Z uwagi na to, że w ubiegłym roku – jak orzekł sąd I instancji – wrocławski magistrat bezprawnie zdelegalizował marsz i ten nie dotarł do końca, w tym roku patrioci będą spacerować pod hasłem z roku 2019: „Żeby Polska była Polską”

– czytamy na wPrawo.pl

Ironizują, ale pójdą, nawet jeśli magistrat będzie przeciw!

Z uwagi na panujące obostrzenia epidemiczne, w tym roku nie odbędzie się marsz [uśmiech], ale SPACER NIEPODLEGŁOŚCI, który wyruszy 11 listopada 2020 roku o godzinie 17 z placu Wolności we Wrocławiu w bliżej nieznanym nam [uśmiech] miejscu. Rzecz jasna, prosimy wszystkich o zachowanie bezpiecznych odległości [uśmiech] oraz spełnienie patriotycznego obowiązku, tj. założenie kominiarki lub szalika zakrywającego usta i nos

– informuje prawicowy portal z siedzibą we Wrocławiu.

wPrawo.pl/RW