2 lata…. Dziewczyny dostały po dwa lata kolonii karnej!!!
Zakończona granatowymi szponami rączka pani prokurator Aliny Kasjanczyk oskarżającej nasze dziennikarki Kacię i Daszę, jakoś mnie zafascynowała. Gdy dostrzegłam ją na zdjęciu, na którym trzyma akta, wydała mi się jakoś symboliczna.
I pomyśleć, że pani prokurator ma (nie uwierzycie) 22 lata. Także i sędzia Natalla Buguk nie jest stara. Ma zaledwie 31 lat. Obaj śledczy, którzy prowadzili sprawę, także są pomiędzy 22 a 30 rokiem życia.
Widać to wszystko optymiści. Uważają, że władza Łukaszenki/Putina pozwoli im rozwijać karierę korzystnie przez nastepne dziesięciolecia….
Obie dziennikarki Biełsatu Kaciaryna Andrejewa i Daria Czulcowa dostały po 2 lata koloni karnej za swoją pracę.
A oto co powiedziała Kacia w ostatnim słowie:
„Mam 27 lat, 6 z nich poświęciłam swojej ukochanej profesji – dziennikarstwu.
Latem z reporterki stałam się korespondentką z miejsc konfliktu. Za każdym razem ryzykowałam w pracy nie tylko swoją wolnością, ale też zdrowiem i życiem. Dla mojej rodziny oznaczało to, że kiedyś mogę nie wrócić do domu. Mimo to szłam w samo serce wydarzeń, by pokazać je widzom. Udawało mi się unikać gumowych kul i dalej prowadzić relację, wykonywać swój zawodowy obowiązek.
Moim kolegom mniej się poszczęściło. Byli kopani w brzuch, łamano im nosy, strzelano do nich z kilku metrów. I do dziś nie wszczęto żadnej sprawy karnej za przemoc wobec dziennikarzy i pokojowych demonstrantów.
11 listopada 31-letni Raman Bandarenka został zabity za to, że nie pozwolił nieznajomym zrywać biało-czerwono-białych wstążek z placu zabaw. 15 listopada ludzie oburzeni tym złem wyszli przeciw niemu zaprotestować. Wydarzenia na “Placu Zmian” pokazywałam na żywo w telewizji Biełsat. Za to wtrącono mnie za kraty na podstawie zmyślonego, sfabrykowanego aktu oskarżenia. Przedstawione w sądzie dowody w pełni świadczą o mojej niewinności. Nie organizowałam działań, które poważnie naruszają porządek, nie nakłaniałam nikogo do łamania prawa i sama nie popełniłam przestępstwa. I to jest oczywiste dla absolutnej większości obecnych na tej sali.
Wysoki Sądzie, wydaje mi się, że najczęściej do tej klatki trafiają ludzie, którzy doznali życiowego fiaska. Ale dziś tak nie jest. Ja mam młodość, ukochany zawód, sukcesy, sławę i najważniejsze – czyste sumienie. I swoje siły chcę skierować wyłącznie na służbę Białorusi. Białorusi, w której nie będzie miejsca dla represji politycznych, gdzie nie będzie prześladowań za rzetelne dziennikarstwo, za prawdę.
Ja nie proszę, ja żądam uniewinnienia i uwolnienia mnie i moich kolegów. Wolność dla Darii Czulcowej, Wolność dla Kaciaryny Barysiewicz. Wolność dla Ihara Łosika. Wolność dla Ałły Szarko. Wolność dla Julii Słuckiej i dla setek więźniów politycznych. Dziękuję.”
Autor: Agnieszka Maria Romaszewska-Guzy
Polska dziennikarka prasowa i telewizyjna, dyrektor Biełsat TV, od 2011 wiceprezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.
Zostaw komentarz