Niniejsza analiza dotyczy środowiska politycznego, które mogło zaistnieć w polskiej polityce w 2019 r. lecz nie doszło to do skutku z uwagi na pewne błędy popełnione w tej inicjatywie, mimo sporego potencjału, co zostanie pokazane w niniejszym artykule.
Projekt Polska Fair Play był przedsięwzięciem prof. Roberta Gwiazdowskiego i był szansą na zaistnienie nowej prawicowej siły przede wszystkim w warstwie ekonomicznej prawicy gospodarczej, ale także na gruncie reform ustrojowych dysponującym już określonymi dokumentami programowymi w oparciu o Centrum Im. Adama Smitha i można było może dopracować ten program, gdyby została obrana lepsza strategia pasująca do tamtego momentu, który był podwójnym rokiem wyborczym.
Dla osób oczekujących pojawienia się tej lepszej prawicowej siły środowisko to dawało pewną nadzieję na to i osiągnięcie w wyborach wyniku dwucyfrowego co najmniej kilkunasto procentowego, a może nawet 20 %.
Mocne strony tego ruchu, czyli potencjał.
Pierwsza kwestia właśnie to oczekiwanie powstania tego czegoś lepszego po prawej stronie, co ma miejsce od lat, a brak takiego ugrupowania powoduje u wielu brak udziału w wyborach na wszelkich szczeblach.
Jako ruch nazwijmy go antysystemowym, mimo pewnej kompromitacji tego pojęcia miał już na starcie określone zręby programowe i wiadomo było, do czego chce dążyć.
Mocnym punktem była też osoba lidera.
Prof. Robert Gwiazdowski jest osobą dość rozpoznawalną chyba można powiedzieć powszechnie jako komentator gospodarczy i nie budzącą żadnych kontrowersji nie mającą za sobą w swojej aktywności żadnych skandali.
Dzięki temu byłby akceptowalny w debatach dla wszystkich stron i chyba nie byłoby medium, które jednoznacznie nie chciałoby dopuścić zarówno prof. Gwiazdowskiego, jak i całego tego środowiska do debat przedwyborczych.
Zarówno sam lider, jak i kandydaci poruszali w swojej aktywności medialnej przede wszystkim kwestie gospodarcze i ustrojowe, a nie światopoglądowe, co z jednej strony było formą elastyczności, ale z drugiej strony dla części potencjalnych wyborców mogło i zapewne pozostawiało to pewien niedosyt jako oferta programowa.
O ile postawa eurorealistyczna była czymś jednoznacznie pozytywnym, bo w końcu wiadomo, choćby w naszym środowisku na naszych łamach, że polexit jako punkt programowy nie zyskałby póki co większego uznania, o czym przykładowo wspomniałem w moim artykule o nowej przyszłej prawicowej sile, o tyle sama kwestia reformy unii jej powrotu do źródeł i walki z unijnymi absurdami była zbyt mało akcentowana.
Ruch ten chciał w europarlamencie należeć do Europejskiej Partii Ludowej, co mogło nie spodobać się części potencjalnych wyborców i zniechęcić ich do tego.
Głos w sprawach światopoglądowych w tym środowisku był nieco słabszy, co z kolei dla części potencjalnych wyborców stanowiło wyobrażenie o tej inicjatywie jako o ugrupowaniu wyłącznie technokratycznym.
Jak pisał w 2008 r. Paweł Paliwoda w swoim artykule „Manifest w obronie bożego prostaczka” dla nieistniejącej już prawicy.net wolny rynek musi istnieć w otoczeniu konserwatywnych wartości.
Założenie, że to, co słuszne samo się obroni nie pasuje do współczesnych czasów i samo bycie taką swoistą technokratyczną siłą skupiającą się wyłącznie na gospodarce nie wystarczy.
Wiadomym jest choćby dla naszego środowiska, ale nie tylko, że w Polsce pojęcia liberalizm i konserwatyzm zostały mocno skompromitowane i przed taką przyszłą lepszą partią stoi też zadanie odwrócenia tego stanu.
W kontekście gospodarczym sam prof. Robert Gwiazdowski również ma tego świadomość, co wyrażał przed laty i wyraża w swojej publicystyce.
Program Polski Fair Play miał w istocie charakter krajowy, choć prezentowany był w wyborach europejskich.
Można więc powiedzieć, że koncepcja była jak najbardziej słuszna, ale zabrano się do tego nie od tej strony, co należało, czyli ruch ten powinien był wtedy postawić na wybory krajowe próbując wejść do parlamentu lub nawet po porażce unijnej nie wycofywać się, lecz właśnie iść dalej choćby z Bezpartyjnymi Samorządowcami.
Trzeba też przypomnieć, że w wyborach unijnych Polska Fair Play nie zarejestrowała swoich list we wszystkich regionach, co też było źródłem porażki.
Polska Fair Play była tą realistyczną próbą utworzenia nowej jakościowo prawicowej partii i choć od strony programowej środowisko to miało przygotowanie, o tyle nie udało się zrealizować tego od strony organizacyjnej, co może być podstawą do wyciągnięcia wniosków i nauką na przyszłość.
Zostaw komentarz