Jak daleko sięga narcyzm posła Marka Rząsy z Koalicji Obywatelskiej i jak rozumie on swoje posłowanie?

Zanim opiszę sposób rozumienia przez Marka Rząsę obowiązków parlamentarnych, chciałbym wskazać, że jest to ostatnie ustosunkowanie się do tego, bo wspomniany parlamentarzysta nadal nic ze swoich poselskich obowiązków nie rozumie. Cała sprawa korespondencji ze wzmiankowanym posłem wzięła się stąd, że Marek Rząsa, jako poseł którejś już kadencji Sejmu RP (czegoś w tym czasie powinien się jednak nauczyć, a jak widać po jego mailach, nauka w tym przypadku „poszła w las”), zamiast zająć się sprawą, którą do niego skierował Przewodniczący KU NSZZ „Solidarność” UP Kraków, odpisał, że są to bzdety. By pokazać jaki był jego stosunek do poruszanych w mailach sprawach przytoczę tylko jeden fragment jego maila, w którym Marek Rząsa żąda wykreślenia go z adresatów poselskich petycji (przypominam, że tego maila nadała mu Kancelaria Sejmu do kontaktu z wyborcami) oraz pisze: „nabyta w domu kultura osobista i mandat posła na Sejm RP nie pozwalają mi na użycie dosadnych słów, które mogłyby w czytelny sposób określić mój stosunek do Państwa pism. Bez poważania”.

Zdumiony, bo mniej oburzony, impertynencją posła Koalicji Obywatelskiej Marka Rząsy, odpisałem mu, że nie rozumie on na czym polegają powinności posła i że powinien z większą kulturą, przynajmniej w oficjalnych odpowiedziach, odnosić się do Polaków oraz zająć się sprawami do niego kierowanymi. Niestety poseł Marek Rząsa uważa, bo przecież na pewno rozumie, co do niego napisałem, że jest „jaśnie panem posłem” i wszystko mu wolno. W skierowanej do mnie jako Wiceprzewodniczącego KU NSZZ „Solidarność” Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie odpowiedzi (2021.08.07) pisze, powołując się przy tym na Konstytucję RP, że nie zamierza brać udziału w lokalnych „wojnach personalno – ideologicznych wcześniej opisywanych w mediach (zarzut, że nie znałem sytuacji na uczelni jest więc chybiony”). Ten fragment już dowodzi, że problem znał i ten problem wcale nie miał wymiaru ideologicznego, ale organizacyjny. Poseł Rząsa dodał również, że list Przewodniczącego to gniot językowy, wypociny i stek bzdur oraz przy okazji zaatakował poziom naukowy Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. To już ośmielę się skomentować, że dowodzi jego wręcz prostactwa, o braku kultury nie wspominając, bo zostało to dowiedzione już wcześniej.

Dla rzetelności dodajmy, że Poseł Marek Rząsa napisał też, że „stać mnie na słowo przepraszam wobec tych, których moje słowa bulwersują. Przepraszam”. I słowa te przyjąłbym jako wyraz jego dobrej woli i uznał, że stać go na refleksję nad tym, do czego został wybrany. Jednak te słowa przeprosin Pana Posła Marka Rząsy z Koalicji Obywatelskiej są takim przysłowiowym kwiatkiem do kożucha, sądząc po całości maila, jak też po jego zakończeniu, w którym Poseł Rząsa pokazuje moją drogę publiczną. I w ten sposób chce wykazać, że jego posłowanie przez 20 lat jest lepsze, bo ciągłe. Nie Panie Pośle Rząsa. Trochę umiaru i dystansu do tego co Pan robi.

Co do prośby o przesłanie Pana maila z 7 sierpnia 2021 do adresatów mojego wcześniejszego pisma do Pana – uważam, że to Pan powinien ewentualnie zrobić, gdyż to Pan jest Autorem tego maila, ja zaś nie jestem żadną skrzynką pocztową. I tą prośbą znowu Pan dowodzi, że nie rozumie Pan na czym polega rola posła.

 

Na koniec mam taką prośbę – proszę przyjechać w wolnej chwili na UP Kraków, spotkać się ze wszystkimi stronami i rzetelnie się doinformować o tym co się na Uniwersytecie Pedagogicznym dzieje. Jest całkiem dobrze; trwa rekrutacja – całkiem dobra, no i najważniejsze nie ma specjalnego powodu o los Pracowników UP Kraków, a tym bardziej Studentów. Roszady organizacyjne zwiększają potencjał UP Kraków, który dotąd był mniej wykorzystywany.

Z poważaniem dr hab. prof. UP Kraków Józef Brynkus
Wiceprzewodniczący KU NSZZ „Solidarność”.

I zgodnie z tym co napisałem w pierwszym zdaniu, nie odpiszę już bezpośrednio posłowi Markowi Rząsie, ale dodam jego błyskawiczną jego reakcję na tego maila, wraz z komentarzem.

Poseł Marek Rząsa był łaskaw napisać: Pierwszy akapit Pańskiego listu w pełni mnie satysfakcjonuje.
Z poważaniem
Marek Rząsa

Proszę Internautów, by teraz wrócili do tego pierwszego akapitu i wyjaśnili mi powody usatysfakcjonowania Posła Rząsy. Może ten fragment tego akapitu: że w przypadku posła Rzasy nauka poszła w las?? Inne sami Szanowni Internauci wymieńcie.

Przypominałem już tutaj Panu Posłowi o jego obowiązkach.

Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.