Jak tam było, tak tam było, zawsze jakoś było. Jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było.

Te nieśmiertelne słowa Jarosława Haszka najwyraźniej stanowią motto ostatnich wystąpień przyszłego premiera, obecnie zaś ministra spraw zagranicznych Izraela Lapida. Akurat jego (i podobnych mu) zdaniem źli Polacy zabijali i rabowali niewinnych Żydów. Na razie co prawda na skalę ciut mniejszą od najwyraźniej pochodzących z innego wymiaru nazistów, ale kto wie, jaka będzie narracja za 10, 15 lat?

Zawsze wszak jakoś było, szczególnie podczas wojny.

Troska Żydów o mienie ich współwyznawców, ongiś obywateli Polski, niewątpliwie zasługuje na pochwałę.

I wszystko byłoby cacy, i powinniśmy z pokorą pochylić głowy, posypując je na dodatek popiołem, gdyby Lapid do siebie przykładał tą samą miarę.

A tu ZONK!

Żydom należy się mienie nawet ich zmarłych ziomali, choć w żadnym wypadku nie byliby powołani do spadku.

Jednocześnie zaś sami pozbawili mienia całą społeczność i, mimo upływu 73 lat, nie czynią nic, by zadośćuczynić za wyrządzoną innym ludziom krzywdę.

Nic dziwnego, że nawet izraelski dziennikarz nie wytrzymał. W redakcyjnym tekście (autor wyraźnie chce pozostać anonimowy, czemu trudno się w końcu dziwić) opublikowanym w porannym dzienniku Haaretz czytamy:

Lapid i pozostali członkowie gabinetu dobrze zrobiliby, gdyby uznali, że Polska nie jest osamotniona w sprzeciwie wobec restytucji. Izrael ukradł również majątek wielu niewinnym Palestyńczykom, którzy zostali zmuszeni do ucieczki w 1948 r., a od tego czasu ich domy i ziemia są wywłaszczane bez odszkodowania na mocy ustawy o nieobecności. Wydarzenia II wojny światowej i izraelskiej wojny o niepodległość nie są oczywiście identyczne, ale rezultat – niewinne ofiary tracące cały majątek, który został przekazany innym ludziom bez żadnego odszkodowania – istnieje i tutaj.

Prawo własności ma fundamentalne znaczenie dla zachodniej kultury liberalnej. Oto właściwy sposób traktowania ofiar każdej wojny: rozpoznaj kradzież, a jeśli zadośćuczynienie jest niemożliwe, zapłać odszkodowanie. Izrael również powinien postępować w ten sposób i uznać kradzież własności palestyńskiej podczas wojny. Niezrobienie tego w tym samym czasie, w którym – słusznie – gani się Polaków, jest czystą hipokryzją.

https://www.haaretz.com/israel-news/.premium-poland-recalls-israel-envoy-considers-downgrading-ties-as-amid-restitution-law-row-1.10123143

Lapid i jemu podobni zalewają świat łzawymi opowieściami o krzywdach wyrządzonych Żydom. I złych Polakach, którzy przejęli mienie niemieckie, wcześniej być może i odebrane Żydom, jednak w przeważającej mierze będące kupą gruzów.

Dla rdzennych mieszkańców Izraela nie mają jednak litości. Naprzód ich wygonili, stosując metody czasem godne UPA na Wołyniu, potem zaś uchwalili ustawę o nieobecności. Na jej mocy przejęli mienie Palestyńczyków, skazując ich na wegetowanie (czasem nawet do tej pory) w obozach dla uchodźców w Libanie itp.

Podwójna moralność?

A może obecne od tysiącleci przekonanie o własnej wyjątkowości?

Lapid powinien mieć świadomość, że jego pohukiwania przysparzają wrogów nie tylko jemu, nie tylko Izraelowi, ale również każdemu Żydowi na świecie.

Coraz więcej ludzi, i nie tylko w Europie Wschodniej, gdzie była nadreprezentacja Żydów w NKWD i pochodnych komunistycznych organizacjach przestępczych, odkrywa na nowo słowa Normana Finkelsteina:

Twierdzenie o wyjątkowości holokaustu to twierdzenie o wyjątkowości Żydów. To nie cierpienia Żydów, lecz fakt, że to Żydzi cierpieli, przesądził o wyjątkowości holokaustu. Innymi słowy: holokaust jest wyjątkowy, ponieważ Żydzi są wyjątkowi.

A to oznacza, że rośnie pokolenie, które jakąkolwiek wzmiankę o holokauście potraktują co najwyżej wzruszeniem ramion.

Bo, po prawdzie, w XX wieku były Narody bardziej doświadczone, niż Żydzi.

16.08 2021

Ps. Rola Żydów w stalinowskiej machinie śmierci powinna być nagłaśniana tak, by wreszcie zerwać z fałszywym obrazem ich wyłącznie jako ofiar. Kiedy tylko mogli stawali się katami. I to na skalę przewyższającą nazistów, jak Gienrich Jagoda.