Szanowny Panie Billu!

Ja chciałem Panu bardzo podziękować za plandemię RESET-19.

Dzięki Panu oraz Pana kumplom, a także dzięki Waszym listonoszom z mojego rządu w Polsce, moje życie stało się o wiele prostsze.

Przede wszystkim z profilu wypisało mi się pół rodziny, tej po dwóch dawkach. To jest proszę Pana fajne, bo już nie muszę oglądać, gdzie byli na wakacjach i że im się burek zesrał przy kolacji.

Pan w swoim geniuszu masek sprawił, że maski opadły i mnie się to strasznie podoba!

Dzięki Panu oraz Vanguardowi już wiem kto z moich znajomych jest skończonym kretynem i kogo mam omijać na ulicy.

Jakbym sobie też ewentualnie chciał znaleźć kobietę do stałego „zwiosku” to też dzięki Panu od razu połowa idiotek mi odpada, co ma ten plus, że nie trza za długo przebierać.

Ja bardzo Pana proszę aby nie skończyło się na pierwszych trzynastu dawkach i omikronie!

Wciąż nasze ulice są zbyt zakorkowane, lasy zaśmiecone a plaże latem zatłoczone, z tymi vig wamami, bo oni proszę Pana cenią sobie prywatność, tak bardzo że „moja cipka – moja sprawa” a te namioty nad Bałtykiem im te cipki zasłaniają.

Proszę za nic w świecie nie odpuszczać! Dzięki Panu mój kraj przechodzi fazę wielkiego wietrzenia.

Tylko niech się Pan zlituje i poprosi saudyjskich szejków żeby tak nie świrowali z cenami ropy bo ja lubię taki samochód Audi S8, co ma dwie turbosprężarki i 500 koni, i w chuj pali tego paliwa.

Nikt od Pana nigdy nie opracował lepszego testu na inteligencję.

Kocham Pana Billu!

I kibicuję!

Ściskam Pana serdecznie i pamiętamy – dystans – dezynfekcja – maseczka – biegunka – szczepionka – sraczka!

Pozdrawiam!

Pana wierny kibic

Łukasz Grysiak