Węgry pokazały, że państwo może i powinno działać zdecydowanie wobec lewackiej przemocy. Viktor Orbán ogłosił oficjalnie, że Antifa to organizacja terrorystyczna – a jego decyzja to nie retoryka, tylko realne działania mające chronić obywateli. Polska nie może dłużej udawać, że problem nas nie dotyczy.

Lewacka przemoc w Polsce przybrała dziś formę zorganizowanego działania. Nie są to przypadkowe protesty ani spontaniczne demonstracje – to sieć bojówkarskich struktur szkolonych przez Antifę, która wyposaża ich w wiedzę, techniki i ideologię gotową do walki z państwem. Za ulicznymi prowokacjami, za tzw. „Ostatnim Pokoleniem” czy „Campustem”, stoją instruktorzy Antify. To oni uczą młodych ludzi, jak łamać prawo, atakować policję, wykrzykiwać antypaństwowe hasła i destabilizować społeczeństwo.

Nie wolno również zapominać, że bojówki polityczne związane z Donaldem Tuskiem również są w tej sieci szkoleniowej. Ulica, kampusy, media – wszystko to pod nadzorem lewicowych struktur, które działają w interesie ideologicznym, a nie obywatelskim. W praktyce oznacza to, że polityczne zaplecze opozycji jest instruktorem dla grup szkolonych w anarchii i agresji.

Problem staje się jeszcze bardziej niebezpieczny, gdy uwzględnimy powiązania Antify z organizacjami o charakterze międzynarodowym. Część działań w Polsce Antifa wspiera stowarzyszenia ukraińskie, które pod przykrywką edukacji czy pomocy humanitarnej wprowadzają elementy szkoleniowe dla młodzieży i aktywistów. To nie są przypadkowe kontakty – to strategiczne użycie zagranicznej sieci wpływów do destabilizacji Polski.

Tak zwane „pikiety” i „akcje obywatelskie” w rzeczywistości są testem granic państwa i tolerancji społeczeństwa. Każdy incydent przemocy, każda prowokacja, każdy atak na porządek publiczny jest wynikiem szkolenia, planowania i ideologicznego przygotowania przez Antifę. Polska nie może dłużej udawać, że to „młodzieńczy aktywizm” albo „wolność słowa”. To jest terroryzm ideologiczny w czystej postaci.

Co więcej, media lewicowe, część NGO i akademickie środowiska uniwersyteckie odgrywają rolę propagandową, przykrywając działania bojówek i legitymizując je w oczach opinii publicznej. To systemowa próba normalizacji przemocy i podważania państwowych struktur bezpieczeństwa. Polska musi wyciągnąć wnioski – i zrobić to szybko.

Decyzja Węgier jest dowodem, że państwo może chronić obywateli. Polska musi iść tym samym śladem: uznać Antifę i wszystkie powiązane z nią struktury za organizacje przestępcze i terrorystyczne, odebrać immunitety polityczne, które chronią ich członków, a przede wszystkim postawić przed wymiarem sprawiedliwości tych, którzy łamią prawo.

Im szybciej Polska podejmie te działania, tym silniejsze będzie państwo, tym bezpieczniejsze ulice i tym mniej zagrożenia dla zwykłych obywateli. Polska nie może stać bezradna wobec lewicowej przemocy. Czas zakończyć tolerancję dla bojówek Tuska, dla „Ostatniego Pokolenia”, dla Campustów i wszystkich organizacji szkolonych przez Antifę.

Dość przemocy. Dość anarchii. Dość krzywdzenia obywateli i niszczenia mienia. Polska musi przywrócić porządek i normalność. Im mniej lewicy, tym więcej bezpieczeństwa i spokoju. Polska musi iść śladem Węgier. Czas na realne decyzje – nie słowa, lecz czyny.

Rafał Szrama 🇵🇱