„Jeśli zabita zostanie Unia, to nieboszczykiem stanie się również euro. Według wielu głównym beneficjentem europejskiej waluty są Niemcy. Mniejsze i słabsze gospodarczo kraje tracą z kolei na silnej walucie i nie mają ważnego instrumentu, jakim jest możliwość samodzielnego (i tak ograniczonego) wpływania na kurs własnej waluty.

Tak więc zapewne w krótkim czasie znów płacilibyśmy frankami, guldenami czy pesetami.

Ciekawym problemem stałby się status cudzoziemców pracujących w krajach „eks-UE”, np. olbrzymich społeczności polonijnych w Wielkiej Brytanii czy Niemczech. Wątpliwe, by ci ludzie z dnia na dzień stracili możliwość legalnego przebywania w tych krajach.

Ale na pewno ich sytuacja mocno by się skomplikowała” – pisze Forsal.pl.

Polska niewątpliwie zyskałaby na likwidacji Unii Europejskiej.

Już dzisiaj jesteśmy płatnikiem unijnym, więcej wpłacamy do kasy, niż dostajemy.

Pozbylibyśmy się absurdalnych przepisów kaleczących naszą gospodarkę, jak przymus podpisania mafijnego paktu klimatycznego, który nakłada na firmy podatek klimatyczny.

Nie musielibyśmy akceptować umowy amerykańsko-unijnej TTIP. Traktat ten przekazuje władzę nad gospodarką i prawem korporacjom międzynarodowym.

Największą zaletą upadku Unii, byłaby możliwość odzyskania kontroli nad najważniejszym narzędziem w gospodarce: podażą pieniądza.

Gdybyśmy mogli swobodnie kontrolować emisje pieniądza, to poprzez wyrównanie ich ilości na rynku, automatycznie zyskalibyśmy boom gospodarczy.

Tylko z tego jednego powodu warto walczyć o wyjście z Unii. W dłuższym okresie czasu moglibyśmy dogonić wynagrodzenia na zachodzie.

Osoby, które już dzisiaj są mieszkańcami Unii, nie zostaliby pozbawieni swoich uprawnień. Gdyby jakieś państwo, nagle wyrzuciło pracujących emigrantów z kraju, to zafundowałoby sobie krach ekonomiczny. Dlatego wszelkie straszenie emigrantów o wydaleniu ich z krajów zamieszkania jest tanią propagandą.

A co z rolnikami?

Moglibyśmy w końcu odrzucić produkty Monsanto i innych trucicieli i uprawiać zdrową żywność. Poprzez wzrost wynagrodzeń, również rolnicy zyskaliby na zwiększonym handlu i wyższych cenach.

Kiedy może dojść do upadku Unii Europejskiej?

Na pewno nie stanie się to przy Brexit, Grexit czy jakimkolwiek innym „…exit”.

Unia Europejska jest powiązana z korporacjami. Widać to przy ustalaniu prawa unijnego. Właścicielami największych korporacji są rodziny bankowe czyli międzynarodowa finansjera. Dlatego najpierw trzeba pokonać międzynarodowego bankiera, aby unicestwić Unie Europejską.

Bankier nie pozwoli na rozpad Unii, ponieważ jest to przedsionek do nowego systemu gospodarczego – NWO – New World Order. To jest za ważny projekt dla nich, aby polityk z jakiegoś kraju poprzez „…exit” mógł dokonać rozwałki Unii.

Wcześniej spowodują upadek napastliwego, niepodporządkowanego polityka.

Dlatego droga do wyjścia z Unii jest ściśle powiązana z finansjerą.

Brzoza Robert

RobertBrzoza.pl – Polski Portal Informacyjny