Mamy teraz w gminie Lanckorona takie modne hasło – czy wiesz że, i na bazie tego hasła wrócę do tematu szkoły podstawowej w Lanckoronie. Szkoły do której uczęszczają i uczęszczali uczniowie z Lanckorony i Jastrzębi. Co najmniej od 2014 roku kiedy pierwszy raz opublikowałem wyniki badań powietrza w szkole istniało już niebezpieczne dla zdrowia dzieci.

Minęła ponad dekada i dopiero teraz obecny wójt podjął temat. A co było do tej pory?. Jakaś zmowa milczenia czy?.. Czy co – nie najważniejsze jest bezpieczeństwo dzieci?. Czy to tylko kolejne puste hasło. Co ze zdrowiem małoletnich i pracowników szkoły?. Ktoś zastanowił się skąd taki smród?. Pamiętacie odur unoszący się po Lanckoronie w czasie remontu szkoły?.

Wiecie czym oddychały dzieci?.

Niezależne badania wycinków materiałów z budynku przed remontem wykazały obecność xylamitu ( naftalen chlorobenzyny ) skrajnie toksyczny rakotwórczy impregnat z czasów PRL. Formaldehydu i fenoli chemii ulatniający się ze starych konstrukcji. Grzybów i pleśni rozwijających się w słabo wentylowanych pomieszczeniach.

Przebywanie w takim środowisku to bezpośrednia przyczyna rozwoju astmy ciężkich alergii bólów głowy przewlekłych infekcji dróg oddechowych u dzieci a w dłuższej perspektywie czasu ryzyko poważnych chorób w tym nowotworowych. Xylamit to tz. ,, Cichy zabójca” – działania rakotwórcze zostały naukowo udowodnione do tego uszkodzenia wątroby nerek czy zaburzenia układu nerwowego i oddechowego.

Każdy może sprawdzić wyniki badań które po połączeniu wszystkich w jedną całość udowadniają w jakich warunkach uczyły się dzieci i na jakie ryzyko zostały poddane. Nasuwa się pytanie – czy kosztem zdrowia i życia dzieci oszczędzano budżet?. Co powodowało zmowę milczenia?. Remont w końcu przeprowadzono ale nikt nie cofnie czasu i nie wymaże lat spędzonych w toksycznych salach.