Tragiczny wypadek niedaleko mnie, w Łomiankach, w którym napruty jak stodoła kierowca i to z zatrzymanym prawem jazdy, zabił w morderczym slalomie, parę młodych ludzi, pokazuje, że trzeba wreszcie wpisać tę kategorię zabójstwa do Kodeksu Karnego.
Obowiązuje m.in w Niemczech, ale w Polsce nie, choć od lat domaga się tego wielu Polaków.
Ten gość, który spowodował wypadek w Łomiankach, przed zdarzeniem wypił litr wódki.
A na dodatek miał zatrzymane prawo jazdy.
Takich jak on, w Polsce, są każdego roku tysiące.
Moralni degeneraci, walący wódę jak wodę i kranu i wsiadający po pijaku za kierownicę.
Mimo to, sądy bywały wobec nich bardzo łagodne.
Co to znaczy pięć, sześć lat pierdla za zabójstwo z zimną krwią, w wypadku drogowym.
Powinno być przynajmniej dwadzieścia pięć.
Są bowiem ludzie, którzy na jak najdłuższy czas powinni być odizolowani od społeczeństwa.
Zwłaszcza, gdy jazda po pijaku, to dla nich norma, nie wyjątek.
To i tak niezbyt wysoka kara, bo życia zamordowanym przez nich ofiarom, nikt już nie wróci.
Jest w polskim społeczeństwie, jakaś pobłażliwość dla pijaków za kierownicą.
Może dlatego, że jego większość też chla na potęgę i siada potem za kierownicą.
Po imieninach ciotki Klotki, po chrzcinach, ślubach, imprezach.
I nie pomagają apele i wysokie mandaty policji.
Unieważnienia prawa jazdy.
Jak Polak jeździ na drugim gazie tak będzie jeździł .
Tylko wysokie kary odsiadki i ich nieuchronność mogą zatrzymać tę plagę.
I nie ma się co certolić, ale wprowadzić je jak najszybciej.
By takich ofiar, jak te w Łomiankach, które miały przed sobą całe życie, było jak najmniej.
A najlepiej, w ogóle.
Fot. Pixabay.com
Zostaw komentarz