Świat na przestrzeni tysięcy lat zmieniał się. Do tej pory zdawało się, że na lepsze, bo człowiek „czynił sobie ziemię poddaną”. Regiony świata rozwijały się w sposób różny – inne tereny, inne klimaty, inne potrzeby czy możliwości człowiecze.
Dzisiaj, kiedy nasza planeta „skurczyła się” do tego stopnia, że właściwie możemy już nie tylko poznawać najtrudniej dostępne „zakamarki”, ale i gospodarować bogactwem nam danym…nawet spod ziemi, z kosmosu…
Możemy…
Możemy, bo razem z rozwojem cywilizacji, twórcze zdolności umysłów ludzkich pozwalają na co raz lepsze rozumienie tego, co nas otacza, co mamy w sobie , czego jeszcze nie rozumiemy i… chcielibyśmy zrozumieć.
Pokornie trzeba uznać, że jest jeszcze wiele do „zrobienia”… Nie stawiają sobie zadań poznawczych ci, co poczuwają się do pełni wiedzy…
Tylko szukający, twórczo poszukujący mają dzisiaj szanse na poszerzanie potencjału wiedzy, rozumienia i rozwoju poznania… Nie do przecenienia są zasady poznawania…
Oczywiście tylko część populacji ludzkiej angażuje się w dociekania – i tu to tylko odkrywanie tego, co już funkcjonuje od „Początków Świata” – od cudów kosmosu po „nano-sprawy”…
Na pewnym etapie człowiek, niezależnie od miejsca na Ziemi, twórczo wprowadzał zasady porządkujące współistnienie towarzyszy życia na wspólnym kawałku ziemi. Wiemy wszak, że bardzo różnie się to działo, ale… się działo. To bardzo często powodowało konflikty, nawet wojny.
Dziś wiemy, że nawet wojny były prowadzone wg jakichś zasad, ale… o tym obecnie chyba trzeba zapomnieć…
I tu jest „pies pogrzebany”!
Dzisiejszy świat (jest nadzieja, że nie cały) bezzasadnie, a pysznie, butnie głosi wolność człowieka, a co z tym często łączy – wolność od wszelkich zasad!
No, może nie do końca jednak – wszelkich, bo… bywa, że tylko od tych, które są wymagające czegoś od jednostki…
I tak pojawia się przy haśle: „Róbta co chceta” skrajnie zniewalające: „Nie jedzcie mięsa,a jedynie robaki”.
Jasne – przerysowałam, ale… takich czy podobnych idiotyzmów dzisiaj pojawia się niemało!
Trzeba to zauważać i włączać rozum!
Aktualnie w Polsce po wyborach do parlamentu, są opcje, które w curiosalny sposób, kompletnie bezzasadny, głoszą swoją wygraną i z hasłami praworządności, wolności, narzucają rzekomo mądre decyzje do bezwzględnego wykonania. Nawet za pomocą siły („silnych osób, które wyprowadzą…”).
Takich spraw widać bez liku, a niestety są tacy, którzy nie zauważają tego, albo… sprzyjają takim rozwiązaniom.
Czy to aby cywilizacją? Europejska cywilizacja?
Europejska – może, ale czy cywilizacja?
Bruksela już pokazała poziom cywilizacyjny – nie tylko z rolą p. Evy Kaili w roli głównej…
„ZIELONE OSZUSTWO”.
Buta unijnych decydentów doprowadziła do narzucania, wydumanych przez „swoich”, pomysłu tzw. „Zielonego ładu”!
Polacy, zrozumiawszy istotę tego ewidentnie szkodliwego dla nas pomysłu, nazwali to „Zielonym jadem”… Oficjalnie, grzecznie głosząc: „Zielone szaleństwo”, chcąc elegancko upomnieć Europę…
Tymczasem tzw. „Zielony ład” rozlewając się na cały świat (bo wszak dotyczy niby dbałości o klimat naszej planety) dotarł i do USA. Tam również ocenili Amerykanie bezsens tego pomysłu, a także niemal siłowe wymagania dotyczące dostosowywania się do dezyderatów „wyssanych z palca” europejskich niby specjalistów od klimatu świata.
Donald Trump, podczas wystąpienia, dobitnie określił ideę: „Zielone oszustwo” !
ANO – „ZIELONE OSZUSTWO”.
Zostaw komentarz