Zaczynając wiele tygodni temu pisać „Covidowy dziennik” nie sądziliśmy, że te relacje ludzi chorych na koronawirusa, których zamknięto w domowym „więzieniu” będą trwały tak długo. W międzyczasie te publikacje stały się dla wielu drogowskazem i instrukcją postępowania, gdy zaczynasz chorować lub lądujesz w kwarantannie. Ponadto zainspirowaliśmy posłów Pawła Szramkę i Marka Sowę do interwencji oraz wystosowania interpelacji do Ministra Sprawiedliwości oraz Ministra Zdrowia. Jednak nie mieliśmy świadomości, że nasze wpisy będą realnie wpływać na decyzje decydentów i ułatwią powrót do zdrowia oraz normalnego życia chorym na COVID-19. Możemy już teraz z całą mocą poinformować, że tak się właśnie stało i chorzy z powiatu oświęcimskiego nie muszą już na teksty kontrolne jeździć do Krakowa, bo wymaz można już wykonać w Powiatowym Szpitalu w Oświęcimiu. Oczywiście należy tutaj podkreślić, ze jest możliwe dzięki zaangażowaniu w sprawę posła Marka Sowy oraz w wyniku podjętej przez niego interwencji poselskiej, która miała wpływ na podjęcie decyzji przez nowego Wojewodę Małopolskiego Łukasza Kmitę. A więc dla dobra mieszkańców można działać ponad podziałami partyjnymi. Dziękujemy!
Jak długo jesteście już uwięzieni w domu? – „Nie liczę dni spędzonych w izolacji, bo i po co. Wiem tylko, że dzisiaj jest równiutkie 6 tygodni od pierwszego testu na COVID-19 wykonanego przez mojego męża, który okazał się pozytywny” – przypomina Pani Renata.
A więc to nie koniec walki o zdrowie i życie Waszej Rodziny? – „ Wychodzi na to, że tak. W tym czasie już trochę wojen stoczyłam z tym „covidowym” system. Jednak dzisiejszy we wtorek (18.08.2020 r.) wymaz robiliśmy dla odmiany w Oświęcimiu, a nie jak do tej pory w Krakowie. Muszę przyznać, że bardzo pozytywnie mnie ten szpital w Oświęcimiu zaskoczył. Rejestracja dzień wcześniej, przyjeżdża się na umówioną godzinę. Nie ma chaosu wszystko super, sprawnie idzie. Wymaz mężowi zrobiła Pani bardzo szybko, przy czym była serdeczna i pomocna. Oby tylko tak dalej” – ma nadzieję żona Pana B.
Kto za tym stał, że można już wykonywać testy kontrolne na COVID-19 w Oświęcimiu? – „Jest to zasługą dwóch parlamentarzystów. Bardzo serdecznie chciałbym podziękować Posłowi KO Markowi Sowie, któremu los ludzi chorych na „covid” nie był obojętny. Podziękowania należą się również Posłowi Pawłowi Szramce z Kukiz’15. Dzięki tym politykom pacjenci mogą zrobić wymaz blisko miejsca zamieszkania” – podkreśla Pani Renata.
Kiedy poznacie wyniki testu Pani Męża? – „Nie mam pojęcia, bo wymazy jadą do Chrzanowa, ale wyniki podobno mają być już następnego dnia. Jest jednak pewien mankament, aby dowiedzieć się o wynik wymazu kontrolnego na COVID-19 trzeba skontaktować się z Sanepidem w Oświęcimiu. W tej chwili nie mam pojęcia jak nam się to uda, gdyż od trzech tygodni dzwonimy tam na wszystkie dostępne telefony, a tam po prostu nikt nie odbiera. Mało tego, wczoraj napisałam e-mail do tej instytucji aby zwolnili nas czasowo z kwarantanny. Wysłałam dwa maile i na ani jednego nie otrzymałam do tej pory odpowiedzi. Więc chciałbym zapytać jak można skontaktować się z tą placówką? Jechać tam się nie da , dodzwonić się nie można, na pisma też odpowiedzi człowiek nie dostaje. Czyli trochę kiepsko, poza tym o trudach z kontaktem z Sanepidem mówią Panie nawet w szpitalu. Być może jutro jednak się dodzwonię” – stwierdza zatroskana dzielna Kobieta z Brzeszcz.

Jak Wam minął kolejny dzień na kwarantannie w 40 metrowym mieszkaniu? – „Dzisiejszy dzień, to też dzień niespodzianek, otóż nie będzie to co powiem nadużyciem, bo anioły są wśród nas. Zadzwonił domofon po czym Emilka usłyszała, że niespodzianka czeka pod drzwiami. No i naszym oczom ukazało się ogrom dobroci. Przepiękny ogromny bukiet słoneczników, smakołyki dla Emilki, lody, chipsy, jajka niespodzianki. Cały wachlarz dobrodziejstw. Byliśmy bardzo zaskoczeni. Zaraz do owej Pani się zwróciłam z podziękowaniami i poprosiłam o nr konta do przelewu. Jednak Pani powiedziała, że miała ochotę nam pomóc to pomogła. To bardzo miłe, nigdy nie pomyślałabym, że obcy ludzie dla innych potrafią mieć tak wiele serdeczności i serca. Bardzo dziękujemy. Następne podziękowania należą się dla Weroniki i Michała za dopracowanie niespodzianki dla Emilki i Pana B. Mistrzyni Pani Marzenka zrobiła dla nich niespodziankę, aby osłodzić im te dni w zamknięciu. Ja dostałam słoneczniki oni piękny tort i każdy jest szczęśliwy. Dziękuję wszystkim ludziom którzy mimo tego, że pomagają nam od tak dawna są zawsze naszym wsparciem” – podkreśla wyraźnie wzruszona Pani Renata.
Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie? – „Ludzie dobrej woli są i to jest piękne. Tylko gdzie są ludzie, którzy powinni być wsparciem dla tych którym ta pomoc się należy. Zastanawiam się gdzie są służby i instytucje publiczne, gdzie jest spójność w działaniu tych instytucji które teraz powinny działać w dwójnasób, by pomagać i wspierać chorych. Ostatnio modne jest podawanie się do dymisji, a więc i może naszą dymisję odnośnie kwarantanny ktoś przyjmie?” – z sarkazmem kończy naszą rozmowę Matka Polka, która od 6 tygodni opiekuje się w domowym izolatorium swoimi bliskimi, czyli Córka i Mężem, tym słynnym już w całej Polsce Panem B.
Reasumując musimy jasno stwierdzić, że system działań i zwalczanie pandemii COVID-19 nie działa w Polsce. Sanepid i jego urzędnicy zamknęli się w swoich wypasionych twierdzach, a Minister Zdrowia poda się do dymisji. W tej sytuacji nie pozostaje nic innego jak zaapelować: Polacy radźcie sobie sami! Na pomoc państwa nie macie co liczyć. I nie jest to wina Tuska tylko PiS i rządy Zjednoczonej Prawicy, który ma pełnię władzy już od 5 lat w naszej Ojczyźnie. Jednak w tym czasie nie zrobił nic by zmienić patologię, a jeszcze ją umocnił i rozwinął!



Zostaw komentarz