Fraza „teoria spiskowa” pojawiła się jako  broń w walce informacyjnej i była rozpowszechniona przez CIA po 1967 roku. Istnieje notatka traktująca właśnie o wykorzystaniu tej frazy w walce informacyjnej z dociekliwymi osobami, która została sporządzona w 1967 roku po tym jak opinia publiczna w USA nie wierzyła w Raport Komisji Warrena dotyczący zamordowania Prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. W USA 46% obywateli nie wierzyło, że Oswald, który zamordował prezydenta działał sam. Władze a w szczególności Prezydent Lyndon Johnson wraz z FBI i CIA potrzebowali w jakiś sposób przekonać społeczeństwo amerykańskie, aby Raport Warrena stał się wiarygodny. Wspomniany dokument to  –Notatka CIA [1035-960] z dnia 1 kwietnia 1967 roku, pochodzi z jednostki operacyjnej CIA zajmującej się działalnością tajną i oznaczona jest kodem PSYCH (chodzi prawdopodobnie o operacje o charakterze psychologicznym). Innymi słowy, dotyczy działań o charakterze dezinformacyjnym co wynika już z tematu tej notatki, który brzmi:„Przeciwdziałania krytyce Raportu Komisji Warrena.” (czytaj więcej)

W dniu dzisiejszym przypada 100-tna Rocznica „Cudu nad Wisłą”, tak dla Polski i Polaków oraz zwykłych europejczyków był to „Cud”, ale czy dla Wall Street też?  Prześledźmy historię początków rewolucji tzw. Październikowej i dwójki ludzi którzy ją zaczęli.  Otóż, – „Trocki był w Nowym Jorku, nie miał żadnego źródła dochodu. Podsumowałem jego źródła gdy przebywał w Nowym Jorku. Wyszło tego może 600 dolarów. Mieszkał jednak w apartamencie, miał szofera i limuzynę, miał lodówkę (!), co było wielką rzadkością w tamtych czasach.” Fragmenty z filmowego zapisu ze spotkania w roku 1987 z prof. Antonym Cyril Suttonem, autorem m.in. książki Wall Street a Rewolucja Bolszewicka„. (czytaj więcej) oraz bardzo ciekawy filmowy wywiad z prof. Antonym Suttonem, z 1987 roku na temat powiązań Wall Street i zagranicznych korporacji w budowie Związku Sowieckiego – z napisami polskimi.

Są dokumenty mówiące, że Trockiego opłacali amerykanie i Brytyjczycy a Lenina Niemcy. Mamy więc Niemców i Brytyjczyków, którzy walczą ze sobą, lecz nagle popychają tych dwóch kluczowych rewolucjonistów do Rosji, czyż to nie jest dziwne? W 1917 roku do Rosji wyrusza oficjalnie misja Czerwonego Krzyża, w skład której wchodzą „bankierzy, prawnicy, biznesmeni i bodajże dwóch lekarzy”. – „Misja była finansowana przez Williama Boyce Thompsona, skarbnika i szefa jednego z banków Rezerwy Federalnej. Czerwony Krzyż nie chciał wysłać misji do Rosji. Kiedy spojrzymy na listę tej „misji” to zobaczymy, że są to głównie bankierzy, prawnicy z Wall Street oraz ludzie skupieni wokół establishmentu Wall Street. Celem tej „misji” było znalezienie się na miejscu, aby asystować przy rewolucji bolszewickiej, a misja Czerwonego Krzyża była jedynie przykrywką i umożliwiła tym amerykańskim elitom, tym manipulatorom na znalezienie się na miejscu wydarzeń”. W 1919 roku w New York Timesie znalazł się artykuł, który mówi o tym, że „kiedy bolszewicy w końcu zajęli Władywostok, lokalny komisarz ludowy skierował do armii amerykańskiej podziękowania za wsparcie rewolucji”. Prof. Antony C. Sutton poświęcił problemowi finansowania rewolucji bolszewickiej w Rosji przez elity bankierskie z Wall Street swoją  pracę zatytułowaną „Wall Street and the Bolshevik Revolution”. Powstała ona w oparciu o liczne dokumenty rządowe i inne źródła, znajdujące się między innymi w archiwach Departamentu Stanu USA. Badania Suttona pozwalają obalić także inną legendę mówiącą o tym, że Rosja 1917 roku była krajem bardzo zacofanym, co miało być  jednym z decydujących czynników warunkujących wybuch rewolucji właśnie w tym kraju. Okazuje się, że już wówczas funkcjonowały  setki średnich i wielkich przedsiębiorstw przemysłowych wokół Moskwy, Petersburga, Niżnego Nowogrodu, Samary czy Omska. Istotną rolę w gospodarce rosyjskiej odgrywały także ogromne bogactwa naturalne. Dla przykładu można podać, iż w 1900 r. pola naftowe Baku wydobywały więcej ropy naftowej niż Stany Zjednoczone, a w 1901 r. więcej niż połowę całego światowego wydobycia. Zaczęła się także pojawiać zaawansowana technologia w takich dziedzinach jak: lotnictwo, produkcja samochodów, chemia przemysłowa, kolejnictwo i budowa portów morskich. Wszystko to zostało przerwane przez wybuch rewolucji. Kadry fachowców zaczęły uchodzić za granicę, brakowało wykwalifikowanej siły roboczej, masowo zamykano zakłady przemysłowe. W przededniu 1920 roku gospodarka nie osiągnęła w niektórych dziedzinach nawet jednej czwartej swojej aktywności z roku 1917. Tak więc rewolucja bolszewicka 1917 roku nie była spowodowana wyłącznie spontanicznym wybuchem niezadowolenia „mas”. W świetle przedstawionych dalej faktów można się raczej skłaniać to przypuszczenia, iż  została ona przeprowadzona według wcześniejszych wytycznych  międzynarodowej  finansjery. Choć z pozoru wyglądało to na paradoks, że w czasie rewolucji bolszewickiej niektórzy z najbogatszych i najbardziej wpływowych ludzi na świecie finansowali ruch  występujący otwarcie (przynajmniej oficjalnie) na rzecz likwidacji wielkich fortun osobistych, to  jak słusznie zauważył Garry Allen:

„Jedynym logicznym  krokiem jest uznać, że jeżeli finansowali oni komunizm, nie bojąc się go, to musiało tak być dlatego, że go kontrolowali. Czyż może być inne sensowne wyjaśnienie?” ( cały ten doskonały artykuł polecam –  czytaj tutaj) Jak pisze R.Gładkowski: „Międzynarodowi bankierzy przystąpili do intensywnej eksploatacji gigantycznych połaci Euroazji. Morgan z Rockefellerem poczęli organizować w Związku Sowieckim mordercze pięciolatki. Ideę humanizmu zrównano z powszechną kolektywizacją. J.P. Morgan, Rothschildowie, czy Rockefellerowie nie zrezygnowali z własnych fortun dla dobra bliźnich. Zmusili jednak setki milionów ludzi do niewolniczej pracy. (…) Bankierów i bolszewików łączyła wspólna cecha: internacjonalizm. Trocki mógł zaprzysiąc carskich generałów w celu zbudowania Armii Czerwonej i mógł wykończyć wielce patriotyczny i ściśle niepodległościowy ruch Armii Zielonej, która dysponując 700 000  żołnierzy desperacko walczyła zarówno z czerwonymi, jak i z białymi; jako, że biali zostali stworzeni po to, aby zdezorientować Rosjan, i tym samym, zwiększyć szansę bolszewików na końcowe zwycięstwo. Interbankierzy i interrewolucjoniści utopili we krwi wolnościowy zryw rosyjskich patriotów. Jednak bolszewizmu trącącego rusycyzmem nie można było sprzedać światu. Zatem, reżym bolszewicki przemianowano na partię komunistyczną, a Związkowi Sowieckiemu dano konstytucję bazującą na internacjonalistycznym „Manifeście komunistycznym” Karola Marksa. Na tego rodzaju bazie można już było przystąpić do budowy ogólnoświatowego rządu, z ogólnoświatową policją, armią, szkolnictwem i ogólnoświatowym ateizmem.”

Po zajęciu przez bolszewików całej Rosji, niestrudzenie płynęły do Nowego Jorku statki ze złotem rosyjskim, zabytkami i skarbami carskimi. Należy w tym miejscu podkreślić, że William Franklin Sands, sekretarz wykonawczy American International Corporation, której skład dyrektorski był najbardziej prestiżowy na Wall Street zapewnił w zaledwie kilka tygodni po rozpoczęciu rewolucji stanowcze poparcie dla bolszewików i rewolucji bolszewickiej oraz jako dyrektor Banku Rezerwy Federalnej Nowego Jorku Sands wniósł wkład 1 miliona dolarów dla bolszewików. W 1918 roku Sowieci zajmowali niewielką część Rosji i stali przed szeregiem wewnętrznych i zewnętrznych problemów. Aby podbić resztę kraju potrzebowali zagranicznego uzbrojenia, importowanej żywności, zagranicznego finansowego wsparcia i dyplomatycznego uznania, a przede wszystkim zagranicznego handlu. Aby pozyskać dyplomatyczne uznanie i zagraniczny handel Sowieci musieli najpierw ustanowić zagraniczne przedstawicielstwa; z kolei przedstawicielstwa wymagały finansowania w złocie lub zagranicznej walucie.

Pierwszym krokiem było ustanowienie pod przewodnictwem Ludwiga Martensa sowieckiego Biura w Nowym Jorku. W tym samym czasie poczyniono wysiłki by na zakup odpowiednich towarów przerzucić fundusze (carskie złoto) do Stanów Zjednoczonych i Europy. Na marginesie należy wspomnieć, że carskie setki milionów w złocie poinwestowane w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych i Francji zostały przejęte przez te prywatne banki, czyli zostało skradzione Narodowi Rosyjskiemu.  (http://www.prisonplanet.pl/polityka/wall_street_i_rewolucja,p941305317). Wszystkie opisane działania stworzyły podwaliny pod potężną współpracę pomiędzy wielkim kapitałem a komunistami w Rosji. Współpraca ta trwała nieustannie aż do rozpadu ZSRR. Za  technologię zachodnią płacono niewolniczą pracą obywateli zniewolonego bloku komunistycznego w którym Polska uczestniczyła przez 50 lat. Technologie i ciągłe kredytowanie komunistycznego molocha z drugiej strony pozwalało na trzymanie całej Europy i większości świata w ciągłym stanie zagrożenia dodatkowo gwarantując sprzedaż amerykańskich produktów kompleksu przemysłowo-militarnego zagrożonym krajom. Tylko naiwni ludzie wierzą, że ta współpraca skończyła się po upadku ZSRR. Zaraz po dojściu do władzy Jelcyna proces ten został wznowiony na wielką skalę. Globalna rewolucja przeciwko ludzkości trwa zatem dalej.

W internecie można znaleźć wiele rzetelnych informacji na ten temat, pisanych przez znanych niezależnych dziennikarzy, historyków, pracowników wywiadu, dyplomatów i polityków z tego okresu.

Polska była jedynym krajem, który stanął przeciwko bolszewikom wspieranym przez Wall Street, dlatego też żaden kraj poza Republiką Węgierską nie chciał nam pomóc. Węgrzy w ostatnim momencie przysłali pociąg pełen amunicji do Warszawy. Żaden kraj zachodni nie udzielił nam też pomocy w utrzymaniu ogromnej ilości jeńców rosyjskich pomimo próśb naszego rządu. W Wadowicach był jeden z nich, gdzie w okropnych warunkach byli również przetrzymywani jeńcy wojenni o czym wspominają protokoły z kontroli Ligi Narodów. Wielu jeńców nie chciało wracać powrotem do Rosji opanowanej przez bolszewików. Polska ledwie po odzyskaniu niepodległości stawała na nogi borykając się również z niedożywieniem i brakami podstawowych środków do życia. Nikt nam nie pomógł. Nawet w trakcie II WŚ Zachodni biznes nas zdradził i ciągle to będzie robił dla swoich korzyści. Polacy wreszcie powinni to zrozumieć że zatrzymując bolszewików zaszkodziliśmy wielkiemu kapitałowi, który chciał za jednym zamachem rękami biedoty i szczytnymi hasłami zniszczyć zamożną i średnią zamożną warstwę społeczną w dążeniu do stworzenia systemu niewolniczego w całej Europie i Rosji. Piłsudzki przed główną bitwą pod Warszawą oddał dowództwo a po zwycięstwie generała Rozwadowskiego szybko przejął je z powrotem. Zemścił się jednak na bohaterach tej wojny po przewrocie majowym, ale to odrębny temat. Cóż, jak się to mówi zwycięzcy piszą historię na nowo i tworzą nam legendy i bohaterów. Ten kto wierzy w przekazywaną nam oficjalnie historię, w demokrację i dobre intencje rządzących na Świecie jest niestety w błędzie.

Wadowice 2020-08-15