Osiągnęliśmy dno. I nie wiem, co trzeba mieć we łbie, żeby udawać, że jest inaczej.
Marszałek Czarzasty właśnie oświadczył, że uzależnia politykę Polski względem USA od tego czy USA „wyda im Ziobrę”.
Rozumiecie to? Od tego nasz Marszałek, przy okazji umoczony po uszy w relacje ze środowiskami powiązanymi z Putinem, uzależnia relacje Polski z głównym sojusznikiem i największą potęgą świata…
Od realizowania Uśmiechniętej, tępej, populistycznej, niszczącej polityki zemsty.
I jeszcze ta oszałamiająca durnota tego tekstu, to poszczekiwanie ratlerka, jakby cokolwiek faktycznie mógł.
Co będzie następne? Żurek wyślę swoje bojówki Silnych Razem żeby porwały z USA Ziobrę i „zapakowały go do bagażnika”?
Gdzie jest granica tego cyrku dla imbecyli?
Co za dno- polityczne, intelektualne, każde.
To powinien być jego koniec w polskiej polityce (któryś, w końcu za biznesy z putinowskim zapleczem z Sankt Petersburga też powinien polecieć).
Naprawdę, Putin otwiera szampana, a Tusk z Czarzastym też, gratulując sobie, jak udało im zgwałcić najgorszą głupotą, populizmem i zwyczajnym prymitywizmem polską debatę publiczną.
#CzarzastyWon
Autor: Dawid Wildstein
Ps. Algorytmy często tną zasięgi moich postów. Jeśli uważasz go za wart uwagi, zostaw proszę komentarz i udostępnij.
Zostaw komentarz