Niespełna 5 lat temu Adam Bielecki był oskarżany w mediach o pozostawienie partnera podczas zdobywania Broad Peak, co zakończyło się śmiercią Macieja Berbeki. Nie znam się na himalaizmie. Nie umiem więc ocenić, czy p. Bielecki popełnił wówczas błąd, czy byłby w stanie efektywnie pomóc p. Berbece, czy też podjął słuszną decyzję – podobnie jak Elisabeth Revol musiała ostatecznie opuścić Tomasza Mackiewicza, by uratować choć siebie. Ale jeżeli nawet wówczas p. Bielecki popełnił błąd, to dziś w nocy zmazał swoje winy. Bóg pozwolił mu wtedy zachować życie, bo miał wobec niego plan, by dziś Adam Bielecki uratował inne życie.

Po Broad Peak oskarżano himalaistę o nadmiar ambicji, która szkodziła zespołowi. Albo oskarżenia były niesłuszne, albo bardzo zmienił się na lepsze. Bo przecież teraz zostawił obóz pod K2, by ratować innych. I nie wiemy, czy ten gigantyczny wysiłek, jaki poniósł i nadal ponosi nie pozbawi go szansy na zdobycie K2.

Dla nas z tej historii płynie nauka: nie potępiajmy nikogo pochopnie. Wielki szacunek dla niego i pozostałych członków wyprawy ratunkowej.

Wróćcie szczęśliwie.

Warto wysłuchać doskonałego komentarza Śp. Tomasza Mackiewicza

Fot. Twitter/Brygida Grysiak