Niemcy gazowali Polaków, a my pozwalamy o tym zapomnieć?

W kompleksie Auschwitz-Birkenau Niemcy uruchomili 6 komór gazowych. Pierwszymi ofiarami mordowania gazem Cyklon B byli polscy więźniowie. A więc Polacy byli dla Niemców królikami doświadczalnymi ludobójstwa.

Gazowanie Polaków w Auschwitz potwierdza rotmistrz Witold Pilecki (więzień nr 4859), którego niemieccy oprawcy przewieźli do obozu w nocy z 21 na 22 września 1940 r. w drugim transporcie warszawskim; gehennę Auschwitz przeżył przez 2 lata i siedem miesięcy; zorganizował więzienną konspirację samopomocową i zbrojną pod nazwą Związku Organizacji Wojskowej; dzięki brawurowej ucieczce wydostał się z obozu w nocy z 26 na 27 kwietnia 1943 r. razem z dwoma współwięźniami, Janem Redzejem – zginął w Powstaniu Warszawskim, i Edwardem Ciesielskim – skazanym po wojnie przez komunistów na karę śmierci, zmarł po wyjściu z więzienia w 1954 r. w wieku zaledwie 40 lat).

W raporcie „W” z 1943 r. Pilecki zapisał m.in.: „Przechodzimy koło krematorium. Naprzeciwko wejścia stoi grupka mężczyzn i kobiet. Polacy. Wrażenie akurat takie, jak się widzi kilka krów przed rzeźnią. Mój Boże — kobiety — Polki, zaraz, gdy tylko wejdziemy do lagru, poproszą ich żywcem do krematorium, dadzą im mydełko i ręcznik, a one i oni będą sądzili, że idą się kąpać (czasami nawet tej komedii nie stosują). W krematorium otworzy się okno u góry i spadnie bańka (rozbijając się) z gazem. I koniec z życiem. Dla małej grupki żałowano gazu — ogłuszono uderzeniami po głowie i żywcem wpychano na ruszt.”

Rozmawiam ze specjalistą, historykiem prof. Bogdan Musial. LINK DO ROZMOWY:

.

Tadeusz PłużańskiTadeusz M. Płużański (ur. 21 marca 1971) – polski dziennikarz, historyk i publicysta. Ukończył studia historyczne. Specjalizuje się w powojennej historii Polski. Współpracuje ze Światowym Związkiem Żołnierzy Armii Krajowej. Publikuje m.in. w „Biuletynie Informacyjnym” ŚZŻAK, „Najwyższym CZASIE!”, „Naszej Polsce”, „Uważam Rze”, „W sieci”, „Do Rzeczy”, „Tygodniku Solidarność”, „Gazecie Polskiej Codziennie” i „Gazecie Polskiej”]. Objął funkcję szefa działu opinie w „Super Expressie”. Jest m.in. autorem wydanej w 2011 książki Bestie, zawierającej zapis reporterskiego śledztwa dotyczącego funkcjonariuszy stalinowskich. Pod koniec 2013 został prezesem Fundacji „Łączka”, sprawującą opiekę i działalność wspierającą wobec „Kwatery na Łączce”. Jest synem prof. Tadeusza Płużańskiego, naukowca, więźnia stalinowskiego, członka TAP.