Czyli, coraz bliżej do delegalizacji Konfederacji Korony Polskiej.

Wg. Radosława Sikorskiego to nie Tusk, ani on sam, są najbardziej rozpoznawalnymi polskimi politykami w ukraińskich mediach, ale Grzegorz Braun. A to za sprawą antyukraińskich, antyunijnych i prorosyjskich wypowiedzi. To co mówi, współgra z propagandą Kremla i szkodzi wizerunkowi oraz bezpieczeństwu Polski.

Dobitnym przykładem prorosyjskości Brauna jest list z listopada ubiegłego roku do Ławrowa , w którym prostując przeciwko zdjęciu polskich odznaczeń z pomników polskich żołnierzy pomordowanych w Katyniu, wzywał Rosjanina do deeskalacji relacji polsko-rosyjskich i normalizacji wzajemnych stosunków.
I to w czasie, kiedy rośnie liczba rosyjskich prowokacji oraz aktów dywersji wobec naszego kraju.

Po ataku ruskich dronów na kolejowe przejście graniczne i stację benzynową blisko polskiej granicy, zastanawiam się co jeszcze musiałoby sie wydarzyć by wreszcie Braun w Rosji zobaczył agresora, mogącego zagrozić także naszemu bezpieczeństwu?

Dron musiałby go uderzyć w łeb by wreszcie oprzytomniał?

Ale tych antyukraińskich i prorosyjskich wypowiedzi oraz aktów, było znacznie więcej i to one przyciągają uwagę ukraińskich mediów i kształtują wizerunek polskich u naszego, wschodniego sąsiada.

Często i chętnie są także cytowane przez oficjalną, rosyjską propagandę.

To co robi jest groźne i niebezpieczne dla Polski.

Ale, jeszcze groźniejsze jest to, że ma w kraju tylu zwolenników, którzy spijają jego słowa jak pszczoła nektar.
Braun zaś buduje na ich poparciu swój polityczny kapitał.

Jak powstrzymać tych oszołomów?

Jedną z możliwości jest delegalizacji Konfederacji Korony Polskiej, którą coraz poważniej powinniśmy rozważyć.

Albowiem, w imię bezpieczeństwa kraju, nie możemy sobie pozwolić by w obecnej sytuacji mieć dwóch wrogów.

Zewnętrznego – Rosję.

I wewnętrznego Brauna ze jego oszołomami.

#KonfederacjaKoronyPolskiej #GrzegorzBraun #Delegalizacja #ruskaagentura